Na City of Manchester Stadium o godzinie 13:45 rozpocznie się szlagier w najlepszej lidze świata - Premier League. Manchester City podejmie lidera Arsenal Londyn. Faworyta jest tutaj bardzo trudno wskazać. Manchester City na własnym stadionie są w tym sezonie niepokonane. 7 spotkań 21 punktów i rewelacyjny bilans bramkowy. 29 strzelonych przy tylko 2 straconych bramkach. W tym sezonie na City of Manchester Stadium z kompletem punktów wyjechał tylko Bayern Monachium. Jednak był to mecz w ramach Ligi Mistrzów. Jednak dodać od razu trzeba, że rewanż na Allianz Arena wygrali piłkarze z Anglii 2-3. Z drugiej jednak strony w tym sezonie pokonać Manchester City, które gra na własnym obiekcie może chyba tylko obecny lider Premier League Arsenal Londyn. Kanonierzy są najlepsza drużyną biorąc pod uwagę mecze na wyjazdach. W 7 meczach 16 punktów. Bilans bramkowy 14-5. Wobec powyższych argumentów faworyta wskazać tutaj ciężko. Ja jestem jednak pewny, że będzie to mecz pełen bramek i emocji. Dlatego też stawiam na powyżej 3,5 bramki. W meczach z udziałem City średnio pada 3,7 bramek na mecz. Z udziałem podopiecznych Arsene Wengera 2,7. ( taką samą średnią ma grając na wyjazdach ). City u siebie tą średnią ma fenomenalną bo 4,4. Arsenal w tym sezonie w PL jest bodajże jedyną drużyną , która w każdym spotkaniu potrafiła wbić rywalom choćby 1 bramke. Stawiam na remis 2-2 choć mam nadzieje, że to goście zgarną cała pulę.
Już o godzinie 13:45 czeka nas hit 16 kolejki Premier League pomiędzy Manchesterem City i Arsenalem Londyn. Mecz 4 drużyny z 1. Kanonierzy są liderem z 35 punktami. W środku tygodnia Arsenal grał w Champions League z Napoli i wyjazdu do Włoch miło wspominać nie będzie. Arsene Wenger dał odpocząć kilku zawodnikom m.in na Stadio San Paolo nie zagrali Walcott czy Wilshere. The Gunners przegrali to spotkanie 2:0 i w efekcie zajęli 2 miejsce i w 1/8 mogą trafić na takie drużyny jak PSG, Atletico, Bayern, Real i Barcelona. Od meczu z Evertonem, zremisowanego 1:1 na The Emirates Arsenal przechodzi prawdziwe testy, mecz z Napoli, teraz City, a za tydzień Chelsea. Mówi się, że grudzień jest najważniejszym miesiącem w Premier League i rzeczywiście trudno się z tym nie zgodzić iż w tym miesiącu można wiele zyskać i stracić. Arsneal na wyjazdach spisuje się bardzo dobrze. Na 7 spotkań 5 zwycięstw, remis i porażka. Natomiast "Obywatele" u siebie jeszcze punktów nie stracili, 7 wygranych, w bramkach 29:2. Manchester do meczu przystąpi podbudowany wygraną nad Bayernem w LM. Oba zespoły zagrają w nie mal najmocniejszych składach. Ostatnie 5 pojedynków tych drużyn to 2 zwycięstwa City, 2 remisy i 1 remis. Stawiam na gości, którzy dosłownie w prawie każdym meczu trzymają odpowiedni poziom i z niego nie schodzą, City u siebie gra fenomenalnie, ale jest w tym sezonie nie równe, dowiodły tego porażki z Cardiff i Sunderlandem. W mojej opini gości stać na komplet punktów. Liczę na błysk geniuszu Ozila oraz niesamowitego w tym sezonie Ramseya. Typ: 1:2
Czas na szlagier w angielskiej Premier League .Manchester City podejmuje u siebie lidera z Arsenalu.Starcie tytanów zapowiada się interesująco z kilku powodów."Obywatele" to najlepsza drużyna u siebie.Wygrali 7 spotkań tracąc jedynie 2 gole."Kanonierzy" z kolei są najlepszą ekipą wyjazdową.Na 7 meczy wygrali 5 spotkań.Zasłużenie w tym momencie prowadzą z pięciopunktową przewagą nad drugim Liverpoolem.CIty tracą do Arsenalu 6 punktów i zajmują 4 lokatę.Pokuszę się o remis w tym spotkaniu bo grają ze sobą mimo wszystko bardzo wyrównane ekipy z własnymi atutami.The Citizen mają niebywały bilans bramkowy 41:15 i są najlepsi w tej statystyce.Goście mają jednak najlepszą defensywę w Anglii co pokazuje bilans 30:11.Tylko 11 goli straconych w 15 spotkaniach to również imponujący wynik.Siły są więc bardzo wyrównane.W zespole gospodarzy na pewno zabraknie Matiji Nastasicia i Stevana Joveticia.Być może nie zobaczymy również Micah Richardsa i Gaela Clichy'ego.Lista nieobecnych w zespole gości wygląda następująco.Brak Bacary'ego Sagny ,Lukasa Podolskiego ,Yaya Sanogo, Alex Oxlade-Chamberlain i Abou Diaby.Mój typ na to spotkanie to remis.
Hitem 16 kolejki angielskiej Premiership będzie spotkanie w Manchesterze, gdzie City podejmie Arsenal. Faworytem tego meczu są gospodarze, choć trzeba pamiętać, że goście są liderem tabeli. W poprzednim sezonie Kanonierzy zremisowali tu 1:1, a przegrali u siebie 0:2. The Citizens z 29 punktami plasują się na 4 lokacie. Trzeba jednak pamiętać, że są jedyną drużyną w lidze, która wygrała wszystkie spotkania przed własną publicznością (7 meczów), strzeliło przeciwnikom 29 goli, tracąc tylko 2. W środku tygodnia wygrali do tego w Monachium z Bayernem 3:2 w ostatnim spotkaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów. W Premiership natomiast w poprzedniej kolejce City zremisowało 1:1 w Southampton. Wcześniej wygrało 3:2 z Albions na wyjeździe i rozbili w Manchesterze 3:0 Swanseę. Świetnie spisuje się w tym sezonie Sergio Aguero, który strzelił już w lidze 12 goli. Goście mają 35 punktów na koncie i aż o 5 oczek wyprzedzają wicelidera, Liverpool. W środku tygodnia przegrali bój o pierwsze miejsce w Lidze Mistrzów, ulegając 0:2 SSC Napoli i tracąc pierwszą pozycję w grupie na rzecz BVB. W poprzedniej kolejce Premiership rozczarowali remisując 1:1 na Emirates Stedium z Evertonem. Wcześniej pokonali u siebie 2:0 Hull i 3:0 Cardiff na wyjeździe. Trzeba pamiętać, że Kanonierzy bardzo dobrze spisują się na wyjazdach, gdzie w 7 meczach zdobyli 15 punktów, przegrywając tylko w Manchesterze z United (0:1). Zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie i moim zdaniem dużo będzie zależeć od początku meczu. City na własnym stadionie od początku meczu próbuje zdominować przeciwnika i jeśli to się im uda, że Kanonierzy nie będą mieli szans. Arsenal przegrał z Napoli to może być sygnał, iż dziś City znajdą na nich sposób. Porównanie siły kadry także przemawia na korzyść gospodarzy, którzy mają w swoich szeregach wielu ofensywnych piłkarzy klasy światowej. City swoje spotkanie w Lidze Mistrzów rozgrywało we wtorek, zaś Arsenal we środę, więc gospodarze mieli jedne dzień więcej na odpoczynek. Moim zdaniem dziś więcej argumentów przemawia na korzyść gospodarzy, którzy powinni wygrać z Kanonierami.

