Mecz pomiędzy Manchesterem City, a Realem Madryt jest niewątpliwie najciekawiej zapowiadającym się bojem o punkty do swojego dorobku w tabeli grupy D, gdzie na obecną chwilę lideruje Borussia Dortmund. Mecz ten nie został uznany za "najlepszy" tylko dlatego, że zmierzą się 2 uznane marki w świecie futbolu, ale także dlatego, iż kadry tych marek obsadzone są gwiazdami światowego formatu. Z jednej strony Manchester, który wydaje na transfery miliony euro, a z 2 Real nie zwalniający tępa w pozyskiwaniu nowych talentów oraz z 1 strony mistrz Anglii, a z 2 mistrz Hiszpanii. Z pozoru niewiele różni te dwa wielkie kluby, jednak gdyby przyjrzeć się bliżej można dostrzec różnicę. Otóż City w Champions League się nie powodzi, a Realowi już tak, chociaż też nie jest za cudownie. Gospodarze są na miejscu 4, a przyjezdni na 2 i Ci pierwsi mają zaledwie 2 punkty, a rywale 7. Oba zespoły do tego spotkania na pewno podejdą na poważnie, bowiem jeszcze patrząc optymistycznie jeden z nich może awansować, ale równocześnie może i Manchester i Real nie wyjść z grupy. Pewne jest tylko jedno, kto zwycięży będzie bliżej awansu. Niejako, że gospodarzom się nie powodzi, byłbym skłonny wytypować zwycięstwo Realu.

