Mecz pomiędzy Manchesterem City, a Realem Madryt jest niewątpliwie najciekawiej zapowiadającym się bojem o punkty do swojego dorobku w tabeli grupy D, gdzie na obecną chwilę lideruje Borussia Dortmund. Mecz ten nie został uznany za "najlepszy" tylko dlatego, że zmierzą się 2 uznane marki w świecie futbolu, ale także dlatego, iż kadry tych marek obsadzone są gwiazdami światowego formatu. Z jednej strony Manchester, który wydaje na transfery miliony euro, a z 2 Real nie zwalniający tępa w pozyskiwaniu nowych talentów oraz z 1 strony mistrz Anglii, a z 2 mistrz Hiszpanii. Z pozoru niewiele różni te dwa wielkie kluby, jednak gdyby przyjrzeć się bliżej można dostrzec różnicę. Otóż City w Champions League się nie powodzi, a Realowi już tak, chociaż też nie jest za cudownie. Gospodarze są na miejscu 4, a przyjezdni na 2 i Ci pierwsi mają zaledwie 2 punkty, a rywale 7. Oba zespoły do tego spotkania na pewno podejdą na poważnie, bowiem jeszcze patrząc optymistycznie jeden z nich może awansować, ale równocześnie może i Manchester i Real nie wyjść z grupy. Pewne jest tylko jedno, kto zwycięży będzie bliżej awansu. Niejako, że gospodarzom się nie powodzi, byłbym skłonny wytypować zwycięstwo Realu.
Starcie mistrzów z dwóch najlepszych lig Starego Kontynentu . Stawka dla obu klubów jest jednak zupełnie inna. Real walczy o wygranie grupy, z kolei Manchester City - o opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli. Początek meczu w środę o 20:45. City zajmuje ostatnie miejsce w grupie. Uzbierali zaledwie dwa punkty. Prawda jest jednak taka, że Roberto Mancini ma ekipę, która może zaskoczyć rywali wybitną postawą na boisku. A to oznaczać może, że wyjazd na Etihad Stadium nie będzie dla królewskich lekki i przyjemny. W tym spotkaniu każdy wynik może paść i nie ma tutaj reguły. Faworytem na papierze jest Real. Sam też stawiałbym właśnie na nich. Nie mniej jednak Manchester będzie grał u siebie także wszystko się może wydarzyć. Nie wiadomo, jak grali by gospodarze, gdyby zdobyli punkty w pierwszej kolejce, kiedy gościli na Santiago Bernabeu. Piłkarze Manciniego prowadzili wówczas do 87. minuty 2:1, ale dzięki trafieniom Karima Benzemy i Cristiano Ronaldo trzy oczka trafiły ostatecznie na konto gospodarzy. Było to na dobrą sprawę jedynie udane spotkanie City w Lidze Mistrzów. Znacznie lepiej powiodło się Królewskim, którzy dzięki wysokiej wygranej nad Holendrami mieli na swoim koncie komplet sześciu oczek. Problemy przysporzyła im dopiero rywalizacja z Borussią Dortmund. Mistrzowie Hiszpanii przegrali w Dortmundzie (1:2). Przewidywane składy: Man City:Â Hart - Zabaleta, Kompany, Nastasić, Kolarov - Nasri, Y. Toure, Barry, Silva - Tevez, Aguero Real M:Â Casillas - Coetrao, Pepe, Ramos, Arbeloa - Alonso, Modrić, Di Maria, Oezil, Ronaldo - Benzema mój tym to 3:1 dla gości.
Najciekawiej zapowiadającym się meczem 5-tej kolejki Ligi Mistrzów jest starcie mistrza Anglii, Machesteru City, z mistrzem Hiszpanii, Realem Madryt. Obecna forma obu zespołów w swojej rodzimej lidze jest podobna, gdyż obydwie drużyny wygrywają mecz za meczem. Troszkę lepiej radzi sobie Real, ale Manchester w formie logowej im praktycznie nie ustępuje. Zmierzą się ze sobą drużyny z praktycznie najlepszymi kadrami meczowymi. Z jednej strony Manchester, który wydaje setki milionów na transfery najlepszych graczy świata, a z drugiej Real, który zbudował swoją potęgę na wiele lat. Pierwszy mecz obu drużyn, wygrany minimalnie przez Real 3-2 może stawiać nas w przekonaniu, że dzisiejsze spotkanie będzie równie ekscytujący i pełny zwrotów akcji. Patrząc na sytuację w tabeli grupy D, to lepiej radzą sobie Królewscy. Obecnie zajmują 2-gie miejsce i aby zapewnić sobie awans, muszą dzisiejsze spotkanie wygrać. Ten aspekt będzie główną motywacją dla zespołu przyjezdnych. Manchester znajduje się na przeciwnym biegunie. Nie potrafi poradzić sobie z presją prestiżowej Ligi Mistrzów i zdobyli jedynie 2 punkty remisując u siebie z Ajaxem i Borussią. Według mnie różnica doświadczenia na arenach międzynarodowych zaważy na dzisiejszym wyniku i Real Madryt pokoną Manchester City. Osobiście stawiam na wynik 2-1 dla Królewskich.
Spotkanie pomiędzy Manchesterem a Realem przykuło moją uwagę . Gospodarze nie tak wyobrażali sobie walkę w LM jak na dziś są na ostatnim miejscu w tabeli z zaledwie 2 pkt i raczej z marnymi szansami na awans jedynie pozostaje im walka o 3 miejsce aby dostać się przynajmniej do LE ale to ich problem . Real natomiast pomimo że na ich koncie jest 7 pkt to cały czas musi walczyć o awans no bo sytuacja w grupie jest taka że na 2 miejsca premiowane awansem w walce są 3 drużyny nie wykluczam tutaj Ajaksu bo w potyczce z Dortmundem i to na swoim terenie doprawdy mają szansę na wygraną . No ale wróćmy do spotkania na na Etihad Stadium , ja widzę tutaj wygraną gości i liczę na sporo goli tak jak to było w pierwszym ich spotkaniu w Madrycie kiedy to Królewscy wygrali 3:2 a bramkę na wagę 3 pkt strzelił w 90 min Ronaldo . Nastroje w druzynie gospodarzy no i kibiców na dzisiejszy mecz poprawiła z pewnością wysoka wygrana nad Aston Villą (5:0), po której awansowali na pierwszą lokatę w tabeli no ale to mecz ligowy gdzie Citizen spisują się całkiem dobrze i na 12 spotkań nie przegrali ani jednego meczu jednak LM to inna bajka a sam Roberto Mancini przed tym spotkaniem w jednej z wypowiedzi poinformował że " Nie mamy żadnych szans, by zagrać w 1/8 finału. Naszym celem jest awans na trzecią lokatę i gra w Lidze Europy - " Dlatego ja pozostaję przy moim zdaniu i postawie na over 3.
W srodowy wieczor zagraja dwa wielkie kluby Manchester City podejmowac bedzie na wlasnym stadionie Real Madryt. Stawka dla obu ekip jest zupelnie inna. Real walczy o 1 miejsce w grupie a Manchester City o opuszczenie ostatniej pozycji. Gospodarze nie maja juz żadnych szans na 1/8 finalu. Jesli udaloby sie im wygrac to spotkanie moze wskocza na 3 pozycje i beda walczyc o lige Europejska. Mistrzowie Anglii zdobyli zaledwie w 4 spotkaniach 2 pkt a do 2 Realu traca az 5 pkt. Anglicy grajac wczesniej z Realem prowadzili do 87 minuty 2:1 ale i tak mecz przegrali 2:3 pograzyl ich Karim Benzema a dobil Cristiano Ronaldo. Prawdziwa jednak kleska dopiero nadeszla w momencie straty pkt z Ajaksem. W dwumeczu wowczas City zdobylo tylko 1 pkt. W zespole The Citizens zabraknie dzis Joleona Lescotta, Jamesa Milnera i Micaha Richardsa. Do składu powinien powrócić Samir Nasri. Jesli Krolewscy mysla o zajeciu 1 pozycji musza wygrac mecz z City a potem Ajaksem. Moj typ 2.



