Dzisiejsze spotkanie pomiędzy Manchesterem United a Arsenalem Londyn może pokazać kibicom United, czy już naprawdę drużyna wyszła z kryzysu. Ostatnie spotkanie ligowe z Fulham pozwala myśleć piłkarzom Moyesa o tym, że najgorsze już za nimi. W tej chwili gospodarze są na 8 miejscu w tabeli 17 punktami po 10 kolejkach. Na Old Trafford zdobyli w 5 spotkaniach tylko 8 punktów tracąc punkty z m.in. West Bromwich czy Southampton. Z kolei podopieczni Arsena Wengera są liderami Premier League z 25 punktami. Arsenal stracił punkty tylko z Aston Villą oraz West Bromwich. Wiele zmieniło się po przyjściu do klubu Mesuta Ozila, który do gry Arsenalu wprowadził stabilność. Również wielkie zasługi należą się Aaronowi Ramseyowi, który ma na swoim koncie 6 bramek. "The Gunners" na wyjazdach prezentują się bardzo dobrze gubiąc tylko punkty z ekipą Steva Clarke'a. W ostatnich 4 spotkaniach obydwie drużyny strzeliły bramkę i mam nadzieję, że dzisiaj będzie podobnie. Wiemy, że były menadżer Evertonu nie będzie mógł skorzystać dzisiaj z kontuzjowanych Evansa i Rafaela, natomiast tradycyjnie w ekipie z Emirates zabraknie Oxlade-Chaberlaina, Podolskiego i Abou Diabyego.

