Dziś zapraszam wszystkich serdecznie przed telewizory na film pod tytułem "oszukać przeznaczenie". Film, który o godzinie 20:45 rozpocznie się na Stade Louis II trzeba potraktować jako kategorię z tych ciężkich. Niezwykle piekielnie, szalenie trudne zadanie czeka podopiecznych Arsene Wengera. Nie mam na myśli tylko zwycięstwa Arsenalu w dzisiejszym spotkaniu. To coś zupełnie więcej, coś co śni się każdemu kibicowi The Gunners. Fatum. Kilkuletnie fatum. Koszmar Arsene Wengera. A ile razy było tak blisko ?! A jednak daleko. Na pierwszy plan oczywiście spotkanie z AC Milan. Ta sytuacja 100% Robina Van Persiego. I tak co roku. " Arsenal za słaby na ćwierćfinał", "Dzielni chłopcy Wengera, jednak poza burtą" Ileż jeszcze będziemy czekać ?! A przecież tym razem los był taki łaskawy. Nie Bayern, nie Barcelona, a wydawałoby się słabe AS Monaco. Drużyna, która na pewno gości w sercu Wengera okazała się za silna. Fatalna postawa Arsenalu w 1 spotkaniu. Mnóstwo niewykorzystanych sytuacji i zabójcze Monaco. Wynik 1-3 na pewno przybliża dzisiejszych gospodarzy do ćwierćfinału tych jakże elitarnych rozgrywek. Wierzę w awans, wierzę w politykę Arsene. To bedzie wielki mecz, cytując byłego Kanoniera Thierry Henry " Ta noc będzie niezapomniana". Stawiam na Kanonierów, którzy po zimnym prysznicu wyeliminowali Manchester na Old Trafford, klątwie która także śniła się po nocach fanom The Gunners. Arsenal w Premier League po niemrawym początku wskoczył na właściwe tory. Seria wygranych 9 z ostatnich 10 spotkań. 17 zwycięstw 6 remisów oraz 6 porażek i wysoka 3 pozycja. Na wyjazdach Kanonierzy w 15 spotkaniach zdobyli 24 oczka. Natomiast Monaco plasuję się na wysokim 4 miejscu w Ligue. 14 zwycięstw 8 remisów oraz 6 porażek. Na Stade Louis II Monaco gra średnio. 6 zwycięstw 6 remisów oraz 2 przegrane. Monaco traci bardzo mało bramek na Stade Louis II. Zaledwie 7 w 14 spotkaniach. Arsenal dzisiaj czeka niesamowicie trudne, cięzkie zadanie. Czy niewykonalne ? Na pewno nie. Futbol to piękna nieprzewidywalna gra, a Arsenal znanym jest z nieprawdopodobnych "comebacków" Oby i tym razem. Typ 1-3.

