Rewanżowe spotkanie 1/8 finału Ligi Mistrzów, na Stade Louis II AS Monaco będzie bronić niespodziewanej acz zasłużonej zaliczki z pierwszego spotkania (wygrana 3:1) w starciu z Arsenalem. Nie ukrywam, że mój dzisiejszy typ jest pokłosiem pierwszego meczu tych drużyn, które jak już wspomniałem zakończyło się dość niespodziewanym rozstrzygnięciem. Jak wiemy bliżej ćwierćfinału jest w tym momencie Monaco ale wydaje mi się, że Arsenal stać na odrobienie tych strat nawet grają na wyjeździe. Osobiście więc spodziewam się, że dziś Arsenal (nie mając nic do stracenia) zaatakuje od początku - muszą wszak odrobić nie tyle dwie bramki co strzelić ich przynajmniej 3 (bramki na wyjeździe liczą się podwójnie). Kanonierom nie wystarczy więc dziś zwycięstwo 2:0, muszą strzelić w tym meczu przynajmniej 3 bramki i według mnie stać ich na to. Ostatnio (oczywiście zachowując wszelkie proporcje) oglądałem mecz Arsenalu z West Ham i tam podopieczni Arsène Wenger potrafili stwarzać sobie sporo sytuacji podbramkowych, do pewnego momentu razili nieskutecznością ale też wygrali ten mecz 3:0. Z drugiej strony wydaje mi się, że dla podopiecznych Leonardo Jardima to będzie idealny scenariusz gdy to Arsenal będzie prowadzić grę i nie raz grać bardzo ryzykownie. Monaco potrafi grać w obronie ale też potrafi wyprowadzać zabójcze kontrataki o czym przekonał się Arsenal w pierwszym spotkaniu. W dniu dzisiejszym w drużynie gospodarzy nie zagrają Bakayoko, Lacina Traoré i Raggi, pod znakiem zapytania stoi natomiast występ Ferreira-Carrasco, Kondogbii i Toulalana. Jeśli chodzi o Arsenal to dziś nie zagrają na pewno Arteta, Debuchy, Diaby, Oxlade-Chamberlain i Rosický, a występ Gabriela i Wilshere'a jest niepewny. Podsumowując uważam, że czeka nas dziś naprawdę ciekawe i otwarte spotkanie (głównie ze strony Arsenalu, co jest oczywiście spowodowane wynikiem pierwszego spotkania). Nie sądzę by piłkarze Arsenalu się tak po prostu poddali, myślę, że zaatakują od początku, być może będą sporo ryzykować (w grze obronnej) co również otworzy szansę na kontry dla Monaco. Myślę, że over 2.5 w tym meczu jest wielce prawdopodobny, być może można się również pokusić tutaj o wyższy over niż tradycyjny.
W jednym z dzisiejszych rewanżowych spotkań 1/8 finału Ligi Mistrzów dojdzie do pojedynku AS Monaco z Arsenalem Londyn. Faworytem są oczywiście "Kanonierzy", którzy w pierwszym meczu przegrali jednak 1:3 na własnym boisku i teraz muszą "gonić wynik". Biorąc pod uwagę wynik tamtego pojedynku nie można wcale być pewnym wygranej ekipy z Anglii, dlatego dobrym typem będzie tu OVER 2,5. Po Pierwsze Arsenal, żeby awansować musi strzelić 3 bramki i przy tym żadnej nie stracić. Podopieczni Arsena Wengera są ostatnio w wyśmienitej dyspozycji, a od meczu z Monaco wygrali 4 mecze, pokonując między innymi Manchester United 2:1 na Old Trafford w Pucharze FA. 3 z tych 4 spotkań zakończyło się wynikiem Over 2,5. W bardzo dobrej formie strzeleckiej jest Giroud, który w 3 meczach trafiał do siatki rywali. Walka o awans nie będzie jednak taka prosta, ponieważ drużyna z Księstwa również prezentuje się bardzo dobrze jeśli chodzi o rozgrywki ligowe. 7 pkt. w 3 meczach to bilans Monaco w lidze od meczu z Arsenalem. Po drodze trafiła się jeszcze porażka a w Pucharze Francji 0:2 z PSG. W przypadku Monaco 2 mecze zakończyły się wynikiem over 2,5. Podopieczni Leonardo Jardima pokazali w pierwszym meczu, że potrafią się dobrze bronić i grać z kontry, co na pewno wykorzystają również w rewanżowym spotkaniu z "Kanonierami". W tej edycji Ligi Mistrzów Arsenal aż 7 z 17 bramek strzelił już w pierwszych 30 minutach meczu. Monaco w tym czasie nie zaliczyło żadnego trafienia. Jeśli więc piłkarze z Londynu zdołają szybko strzelić gola, mogą mieć jeszcze spore szanse na awans. Stawiam na wynik Over 2,5.
Dziś zapraszam wszystkich serdecznie przed telewizory na film pod tytułem "oszukać przeznaczenie". Film, który o godzinie 20:45 rozpocznie się na Stade Louis II trzeba potraktować jako kategorię z tych ciężkich. Niezwykle piekielnie, szalenie trudne zadanie czeka podopiecznych Arsene Wengera. Nie mam na myśli tylko zwycięstwa Arsenalu w dzisiejszym spotkaniu. To coś zupełnie więcej, coś co śni się każdemu kibicowi The Gunners. Fatum. Kilkuletnie fatum. Koszmar Arsene Wengera. A ile razy było tak blisko ?! A jednak daleko. Na pierwszy plan oczywiście spotkanie z AC Milan. Ta sytuacja 100% Robina Van Persiego. I tak co roku. " Arsenal za słaby na ćwierćfinał", "Dzielni chłopcy Wengera, jednak poza burtą" Ileż jeszcze będziemy czekać ?! A przecież tym razem los był taki łaskawy. Nie Bayern, nie Barcelona, a wydawałoby się słabe AS Monaco. Drużyna, która na pewno gości w sercu Wengera okazała się za silna. Fatalna postawa Arsenalu w 1 spotkaniu. Mnóstwo niewykorzystanych sytuacji i zabójcze Monaco. Wynik 1-3 na pewno przybliża dzisiejszych gospodarzy do ćwierćfinału tych jakże elitarnych rozgrywek. Wierzę w awans, wierzę w politykę Arsene. To bedzie wielki mecz, cytując byłego Kanoniera Thierry Henry " Ta noc będzie niezapomniana". Stawiam na Kanonierów, którzy po zimnym prysznicu wyeliminowali Manchester na Old Trafford, klątwie która także śniła się po nocach fanom The Gunners. Arsenal w Premier League po niemrawym początku wskoczył na właściwe tory. Seria wygranych 9 z ostatnich 10 spotkań. 17 zwycięstw 6 remisów oraz 6 porażek i wysoka 3 pozycja. Na wyjazdach Kanonierzy w 15 spotkaniach zdobyli 24 oczka. Natomiast Monaco plasuję się na wysokim 4 miejscu w Ligue. 14 zwycięstw 8 remisów oraz 6 porażek. Na Stade Louis II Monaco gra średnio. 6 zwycięstw 6 remisów oraz 2 przegrane. Monaco traci bardzo mało bramek na Stade Louis II. Zaledwie 7 w 14 spotkaniach. Arsenal dzisiaj czeka niesamowicie trudne, cięzkie zadanie. Czy niewykonalne ? Na pewno nie. Futbol to piękna nieprzewidywalna gra, a Arsenal znanym jest z nieprawdopodobnych "comebacków" Oby i tym razem. Typ 1-3.

