Już o pierwszej w nocy polskiego czasu na Rod Laver Arena wyjdą chinka Na Li oraz Agnieszka Radwańska. Polka uważana jest za faworytkę tego spotkania. "Isia" gra bardzo równo od początku roku. Bilans 13-0 mówi sam za siebie. Co więcej polka nie straciła w tym sezonie jeszcze seta, co pokazuje, że jest w bardzo wysokiej dyspozycji. Po drodze do ćwierćfinału Radwańska pokanała Bobusić, Begu, Watson oraz Anę Ivanović, która teoretycznie była najtrudniejszą z wszystkich rywalek, aczkolwiek "Isia" wygrała łatwo 6:2, 6:4. Li również bardzo dobrze radzi sobie w tym sezonie, przegrała jeden mecz, właśnie z Radwańską w półfinale turnieju w Sydney 6:3, 6:4. Stawiam na Radwańską, która prezentuje na dzień dzisiejszy wyższy poziom od chinki, jest bardziej regularna i to ona powinna awansować do półfinału i osiągnąć najlepszy wynik (jak do tej pory polka trzykrotnie była w ćwierfinale) w Australian Open.

