Przed reprezentacją Polski mecz ostatniej szansy z Czarnogórą. Wygrana pozwoli wierzyć jeszcze w choćby 2 miejsce w tabeli, ale po kolei. Po 2012 roku wydawało się, że jesteśmy w niezlej sytuacji wyjściowej przed meczami w tym roku. Najpierw remis 2:2 w Podgoricy z Czarnogórą, później wygrana 2:0 z Mołdawią i remis 1:1 po dobrym meczu z Anglią. Wydaje się, że to właśnie z "Synami Albionu" kadra Fornalika mogła pokusić się o 3 punkty. Tak się jednak nie stało i po 3 meczach Polska miała 5 oczek. Na wiosnę fatalny mecz z Ukrainą przegrany zasłużenie 1:3. Humorów nie poprawiło zwycięstwo z San Marino 5:0. Przegrana z wschodnimi sąsiadami z całą pewnością to nieoczekiwana strata punktów, aczkolwiek to co najgorsze stało się w czerwcu. Remis 1:1 w Kiszyniowie według wielu pogrzebał nasze szanse na awans. Kilka tygodni temu nadzieje na jesienne mecze dała wygrana z Danią 3:2. Z dobrej strony pokazał się Waldemar Sobota (bramka), który wydaje się mieć pewne miejsce w składzie. Martwi brak goli Roberta Lewandowskiego. W odwodzie będzie Paweł Brożek. Czarnogóra jest na prowadzeniu w grupie H z 14 punktami, ale też z jednym meczem rozegranym więcej. Czarnogóra to przedewszystkim Vucinic i Jovetic. Na tych zawodników będzie trzeba zwrócić największą uwagę. Dla Polski liczy się tylko wygrana, dlatego można spodziewać się, że Polacy zagrają bardziej ofensywnie. A ku temu mamy odpowiednich piłkarzy i w tym aspekcie powinniśmy górować nad Czarnogórą. Liczę na przełamanie Lewandowskiego i zwycięstwo podopiecznych Fornalika. Typ: 3:1

