Szczerze pisząc więcej szans na pokonanie Hiszpanów bardziej widziałem w ekipie Francji niż u Portugalczyków. Na drużynę Selecção das Quinas czeka teraz prawdziwy egzamin. Hiszpanie to obok Niemców najsilniejszy rywal z jakim przyjdzie im walczyć na tym turnieju. Biorąc dodatkowo pod uwagę rangę meczu, będzie to dla nich niesamowicie trudne spotkanie. W poprzednich analizach meczów z udziałem Portugalii chwaliłem tę drużynę i swojego zdania po ostatnim ćwierćfinałowym występie nie zmieniam. Portugalczycy w początkowej fazie meczu z Czechami oddali pole gry rywalowi, który kilkukrotnie mógł poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Patricio. Podopieczni trenera Bento wyraźnie potrzebowali około 30min gry żeby "wejść" w ten mecz. Pomocne temu okazało się również przejawiające się zmęczenie fizyczne u graczy czeskich. Zakładając wysoki pressing na rywalu i indywidualne krycie od początku meczu musiało dać się we znaki. Portugalczycy dobrze konstruowali ataki pozycyjne często usypiając rywala i przyspieszając grę szybki podaniem w pole karne (taka wersja DEMO Hiszpanów). Jedyną rzeczą, którą mogę postawić przy niedociągnięciach w grze Portugalczyków jest po raz kolejny nieskuteczność. Sytuacji mają na prawdę dużo i wielu z nich nie potrafią zamienić na bramkę. Kluczem do sukcesu dla Hiszpanów w tym meczu będzie odcięcie od gry Ronaldo. Zadanie niezwykle trudne ale La Roja ma na pewno lepsze predyspozycje do tego niż chociażby Czesi. Wielu zawodników hiszpańskich bardzo dobrze zna Cristiano z ligowego podwórka czy nawet wspólnej gry w Realu. To na pewno duży plus dla takich zawodników jak Ramos, Alba czy Alonso, bowiem dokładnie wiedzą czego można się spodziewać po CR7 i z pewnością ułatwi im to grę przeciwko niemu. Czas teraz wspomnieć coś o reprezentacji Hiszpanii. Nie wiem czy wynika to ze zwykłego przyzwyczajenia do ich świetnego stylu gry czy trzeba odbierać to w najprostszy sposób, ale mam wrażenie, że ten perfekcyjny kolektyw jeszcze nie odpalił; nie pokazał swoich 100% możliwości. Ich mecz z Francuzami można zrozumieć dwuznacznie. Albo poszczególni reprezentanci są zmęczeni rozgrywkami ligowymi, albo są tak dobrze zorganizowani, że po strzeleniu bramki w 19 minucie meczu mogli pozwolić sobie na lekkie zlekceważenie rywala i mniej eksploatującą organizm grę. Chcę wierzyć w to drugie rozwiązanie i na tym domniemaniu także opieram swój typ na Hiszpanię. Fakty są takie, że o odpuszczaniu w meczu z Portugalczykami nie może być mowy. Pokazówka przed ewentualnym finałowym spotkaniem? Nie mam nic przeciwko temu. Wychodzi na to, że La Roja powinna być bardzo dobrze przygotowana fizycznie do tej potyczki i wreszcie pokazać swoje prawdziwe oblicze. Portugalia swoją grę opiera przede wszystkim na garstce zawodników, a nie jak Hiszpania na CAŁYM zespole. Jeśli podopieczni trenera Vincente Del Bosque skrupulatnie będą wykonywali swoje zadania defensywne, to pozwoli to na odłączenie od gry takich graczy jak Ronaldo, Nani i robiącego na mnie duże wrażenie w lekkości rozgrywania piłki Joao Moutinho. Jeśli dobrze wykonają to zadanie to spełnią 50% warunków do dojścia do finału. Wszystko w nogach Hiszpanów. Na pewno czeka nas świetne widowisko, bo przeciwko sobie staną dwie technicznie grające drużyny. Jak kurs na Hiszpanie w meczu z Francją uważałem za zaniżony, tak w tym spotkaniu jest on dla mnie w pełni satysfakcjonujący. Finał Euro 2012 - Niemcy vs Hiszpania. Innego scenariusza nie przewiduje.

