Najbardziej emocjonujące spotkanie spośród wtorkowych meczów Ligi Mistrzów. Real podajmuje u siebie mistrza Niemiec Borussie. Mecz jeszcze ciekawszy ze względu na to co stało się 2 tygodnie temu w Dortmundzie. Sytuacja w "grupie śmierci" jest naprawdę ciekawa i wydaje się, że zwycięzca tego pojedynku zajmie w ogólnej klasyfikacji 1 miejsce w grupie. Po 24 października Real pewnie wygrał swoje wszystkie 3 spotkania ( 2 ligowe odpowiednio 4:0 oraz 5:0 oraz 1 pucharowy 4:1). Wyniki imponujące chociaż rywale (ligowi) to średniacy hiszpańskiej La Liga. W kadrze na dzisiejsze spotkanie zabraknie Marcelo oraz Benzemy, którego zastąpni najprawdopodobniej Higuain. Borussia wygrała 2:0 z Freiburgiem, 4:1 z Aalen oraz zremisowała 0:0 ze Stuttgartem. W kadrze przyjezdnych zabraknie jedynie powracającego po kontuzji Błaszczykowskiego. Kapitan Kehl trenuje już w specjalnej masce i dziś powinien zagrać od pierwszych minut. Liczę na kolejne emocjonujące widowisko. Real jest oczwysiście faworytem ze względu na atut własnego boiska. Ja jednak uważam, że Borussia to już na tyle doświadczona drużyna, ze potrafi grać równie efektywnie na boiskach rywala. Klopp już udowodnił że taktykę na Królewskich potrafi przygotować. Liczę na ambicję piłkarzy i mimo wszystko moim zdaniem remis jest całkiem prawdopodobny. Stawiam 1:1.

