Real Madryt w swoim pierwszym meczu ćwierćfinałowym podejmie na własnym boisku turecki Galatasaray. Oba zespoły w ostatnim czasie spotkały się latem 2011 roku w meczu sparingowym gdzie Real pokonał rywala 2:1. Warto nadmienić, że oba zespoły przystąpiły do tego meczu w możliwie najsilniejszych składach. Obecnie Real jest na dobrej drodze do zdobycia Ligi Mistrzów bo to już nie ten sam zespół, który nie tak dawno nie potrafił wygrywać z Barceloną. Siły tych dwóch zespołów się wyrównały bo Real w tym sezonie jeszcze nie przegrał z Barcą i trzykrotnie ją pokonał. Oczywiście pojedynki z tym klubem nic nie mają do jutrzejszej potyczki, ale to pokazuje, że Real jest odmienioną drużyną i potrafi pokonać każdego. Nie powinni mieć wobec tego większych problemów z turecką drużyną, która dla wielu jest znana jako mocna ekipa. Jej szanse w meczu jednak dobrze odzwierciedlają kursy wystawione na Real. Ci będąc w formie nie mogą po prostu zepsuć tego meczu i szans na długo wyczekiwany finał Ligi Mistrzów. Co do wysokiego zwycięstwa ''Galaktikos'' jestem dość sceptycznie nastawiony bo klub z Turcji umie grać też na wyjazdach. We wszystkich swoich meczach wyjazdowych w tym roku zdobywali przynajmniej jedną bramkę. Kawał dobrej gry pokazali w meczu z Schalke gdzie na wyjeździe wbili rywalom aż 3 bramki, a i tam też byli przed meczem skazywani na porażkę. Myślę, że w meczu w Madrycie również stać ich na 1-2bramki, bo niejednokrotnie pokazali, czy to w lidze czy w LM, zawsze potrafią strzelać. Real jak to Real, z każdym teraz potrafią wygrać i z łatwością nawbijać kilka bramek i myślę, że z zespołem który jest mocny ale nie na ich poziomie, na pewno to uczynią. Podsumowując te dwie ekipy - gospodarze na tym półmetku rozgrywek na pewno nie skończą grać po strzeleniu dwóch goli, tym bardziej, że jest jeszcze ciężki mecz wyjazdowy. A Galatasaray grając jako goście też będą chcieli strzelić jak najwięcej, co ostatnio im nawet wychodzi. Typuję wynik 4:2.

