Drugi pojedynek jaki wybrałem to konfrontacja San Antonio Spurs - Dallas Mavericks. Mecz zostanie rozegrany 6 stycznia o godzinie 02:30 w hali AT&T Center należącej do SA. Oba kluby mają w swoich składach dość wiekowych zawodników którzy posmakowali już mistrzostwa. Drużyna San Antonio po raz ostatni sięgnęła po mistrzowski tytuł w 2007 rku pewnie pokonując rewelacyjne Cleveland 4:0. Od tego czasu nowych pierścieni mistrzowskich na palcu brak. Co sezon SA ma pecha bo w ważnym momencie ze składu wypada im ważny gracz a w przypadku skróconego obecnego sezonu utrata najlepszego strzelca jakim jest Manu Ginobili na 2 miesiące (złamanie ręki) może kosztować SA kłopoty (pomimo dobrego początku) z załapaniem się do play offs. Ewentualnie trafienie już w pierwszej rundzie na kogoś z Top3 Drużyna z Dallas mistrzostwo zdobyła w poprzednim sezonie. W obecnych rozgrywkach doszło do sporego przetasowania w tym zespole. Odeszło kilku bardzo ważnych graczy a najważniejsza strata to bez wątpienia odejście Tysona Chandlera do NY Kniks. Początek sezonu wskazywał na to że ciężko im będzie w tym sezonie. Nowi zawodnicy potrzebowali trochę czasu aby zgrać się z pozostałymi kolegami z zespołu. Po serii porażek pojawiło się światełko w tunelu dzięki ograniu rozpędzonej i nie pokonanej od pięciu kolejek Oklahomy. Następnie przyszło stosunkowe łatwe zwycięstwo z Phoenix. Z raportu przedmeczowego wynika że wszyscy w Dallas są zdolni do gry. Pomimo wyższego kursu na gości stawiam waśnie na nich.

