W piątek o godzinie 2:30 czasu polskiego rozpocznie się pojedynek pomiędzy San Antonio Spurs, które na własnym parkiecie wygrali cztery dotychczasowe mecze, które tam grali, a ich przeciwnikiem będzie drużyna Dallas Mavericks, która przegrała na razie swoje dwa mecze wyjazdowe w tym sezonie. Gospodarze po sześciu spotkaniach zajmują czwartą lokatę, natomiast goście z siedmioma spotkaniami na koncie zajmują pozycję dziewiątą w konferencji zachodniej. Myślę, że dzisiejszy pojedynek powinien wyglądać jak poprzednie w tym sezonie w San Antonio czyli zwycięży drużyna gospodarzy. Gospodarze zaczęli ten sezon przeciętnie, bo na ich możliwości powinni wygrać swoje dotychczasowe sześć meczy. A niestety podobnie jak ich dzisiejsi rywale Spurs nie radzą sobie na wyjazdach. W piątek na szczęście zmierzą się u siebie w AT&T Center i ze zwycięstwem problemu być nie powinno. Chociaż zapewne zawodnicy trenera Ricka Carlisla liczą na dobry wynik to nie oni stają w tym spotkaniu w roli faworyta.
Drugi pojedynek jaki wybrałem to konfrontacja San Antonio Spurs - Dallas Mavericks. Mecz zostanie rozegrany 6 stycznia o godzinie 02:30 w hali AT&T Center należącej do SA. Oba kluby mają w swoich składach dość wiekowych zawodników którzy posmakowali już mistrzostwa. Drużyna San Antonio po raz ostatni sięgnęła po mistrzowski tytuł w 2007 rku pewnie pokonując rewelacyjne Cleveland 4:0. Od tego czasu nowych pierścieni mistrzowskich na palcu brak. Co sezon SA ma pecha bo w ważnym momencie ze składu wypada im ważny gracz a w przypadku skróconego obecnego sezonu utrata najlepszego strzelca jakim jest Manu Ginobili na 2 miesiące (złamanie ręki) może kosztować SA kłopoty (pomimo dobrego początku) z załapaniem się do play offs. Ewentualnie trafienie już w pierwszej rundzie na kogoś z Top3 Drużyna z Dallas mistrzostwo zdobyła w poprzednim sezonie. W obecnych rozgrywkach doszło do sporego przetasowania w tym zespole. Odeszło kilku bardzo ważnych graczy a najważniejsza strata to bez wątpienia odejście Tysona Chandlera do NY Kniks. Początek sezonu wskazywał na to że ciężko im będzie w tym sezonie. Nowi zawodnicy potrzebowali trochę czasu aby zgrać się z pozostałymi kolegami z zespołu. Po serii porażek pojawiło się światełko w tunelu dzięki ograniu rozpędzonej i nie pokonanej od pięciu kolejek Oklahomy. Następnie przyszło stosunkowe łatwe zwycięstwo z Phoenix. Z raportu przedmeczowego wynika że wszyscy w Dallas są zdolni do gry. Pomimo wyższego kursu na gości stawiam waśnie na nich.
Dziś w nocy o godz. 2:00 czasu polskiego dojdzie do ciekawego pojedynku w lidze NBA w którym zmierzą się San Antonio Spurs z Dallas Maverics. Stawiam w tym meczu na zwycięstwo Spurs którzy mimo braku Ginobiliego u siebie w tym sezonie spisują się znakomicie. Gospodarze wygrali wszystkie 5 spotkań licząc spotkanie przedsezonowe z Houston. Jednego z faworytów do zwycięstwa w Konferencji Zachodniej LA Clippers wręcz zmietli z parkietu wygrywając 115-90. Dziś do San Antonio przyjeżdża mistrz NBA z Dallas, ale to nie jest już ta sama drużyna. Z zespołu odeszli niezawodny w obronie Tyson Chandler czy świetny rezerwowy Barea który w trudnych momentach ratował zespół swoimi trójkami. Przyszedł co prawda Vince Carter z Suns ale on najlepsze czasy ma już dawno za sobą. Dallas co prawda wygrali 3 z 7 spotkań ale wszystkie u siebie z przeciętnymi zespołami oprócz Oklahomy. Wszystkie mecze wyjazdowe przegrali z Oklahomą i Minnesotą i raczej nie zapowiada się na pierwsze zwycięstwo. Spurs u siebie są piekielnie mocni i nawet nieobecność Ginobiliego tego nie zmieni





