Spotkanie pomiędzy Śląskiem Wrocław, a GKSem Bełchatów dla jednej i drugiej drużyny będzie bardzo ważne. Gospodarze z nowym trenerem podejmą zespół, który być może po tym spotkaniu będzie szukał właśnie nowego szkoleniowca. Faworytem są gospodarze i to na nich postanowiłem zagrać. Śląsk Wrocław to drużyna ograna i z pewnością dużo lepsza od dzisiejszych rywali. Kryzys jaki jest teraz we Wrocławiu przenosi się na formę WKSu, która natomiast pozostawia wiele do życzenia. Mimo różnych wpadek, Śląsk wygrał dwa dotychczasowe spotkania przed własną publicznością (2:0 Korona Kielce, 1:0 Ruch Chorzów). Były to drużyny z dołu tabeli, pogrążone wówczas w samych porażkach. Podobnie do nich prezentuje sie GKS z Bełchatowa, który po 3 kolejkach ma na swoim koncie zero punktów, zaledwie jedną strzeloną i sześć straconych bramek. Goście na wyjazdach do tej pory ulegli takim zespołom jak łódzki Widzew (0:1) oraz krakowskiej Wiśle (1:2). W ostatnim swoim spotkaniu Śląsk zremisował na wyjeździe z Podbeskidziem 1:1 i dziś z pewnością będzie chciał zdobyć trzy punkty, a okazja do tego nadarza się wyśmienita. Bełchatowianie przed tygodniem podejmowali również nie grającego w pełni formy Lecha. Poznaniacy wywieźli wówczas z "brunatnej stolicy" 3 punkty po zwycięskim trafieniu Bartosza Ślusarskiego. We Wrocławiu obie drużyny grały ze sobą do tej pory sześć razy. Czterokrotnie lepsi okazali sie zawodnicy Śląska i dwa razy padł remis. Ostatnie spotkanie H2H pomiędzy tymi zespołami zostało rozegrane 7 kwietnia tego roku, w którym lepszy okazał się WKS, pokonując Bełchatowian 1:0 po golu Omar Diaza z rzutu karnego.

