W jednym z dzisiejszych spotkań polskiej Ekstraklasy na boisku we Wrocławiu zobaczymy miejscowy Śląsk oraz GKS Bełchatów.Moim zdaniem zdecydowanym faworytem do zgarnięciu kompletu punktów w tej konfrontacji są piłkarze gospodarzy i każdy inny wynik niż ich pewne i przekonywujące zwycięstwo będzie dla mnie sporą niespodzianką.Śląsk nie do końca zachwyca w tym sezonie i dlatego doszło do zmiany trenera,Oresta Lenczyka zastąpił Stanislav Levy.Zmiana ta moim zdaniem wyjdzie na dobre zespołowi,piłkarze Śląska muszą pokazać się nowemu trenerowi,gdyż jak oświadczył Levy każdy ma u niego czystą kartę.W meczu z Bełchatowem będzie mógł w końcu zagrać Sebastian Mila,który wraca po zawieszeniu,a jaka to jest ważna ostać dla Śląska nikomu nie trzeba przedstawiać.W poprzednich meczach Śląsk wygrał 2 swoje dotychczasowe mecze domowe,pokonując kolejno Koronę oraz Ruch i myślę że do tego dołoży też ekipę z Bełchatowa.GKS w tym sezonie prezentuje się fatalnie,ekipa ta przegrała wszystkie 4 mecze w tym sezonie i z zerowym dorobkiem zamyka tabelę ligową.Słaba postawa tego zespołu wynika w głównej mierze z ich słabej gry ofensywnej, gdyż strzelili oni zaledwie 1 bramkę i z taka skutecznością nie mają czego szukać w Ekstraklasie.Poza tym GKS nigdy nie zdołał jeszcze wygrać we Wrocławiu,4-krotnie przegrywając i 2 razy remisując ze Śląskiem i myślę że i tym razem Bełchatów nie zdobędzie żadnego punktu we Wrocławiu.Reasumując,uważam że miejsce rozgrywania meczu,statystyki,potencjał obu ekip oraz forma wskazują jednoznacznie na zwycięstwo gospodarzy
Mecz polskiej Ekstraklasy pomiędzy mistrzem kraju Śląskiem i zespołem z samych czeluści tabeli GKS. O ile rozgrywki europejskie nie poszły po myśli Wks o tyle w lidze nadal należą do głównych faworytów do tytułu. Obrona w ostatnim spotkaniu z Podbeskidziem wyglądała pewniej niż do tej pory. Liczę też na przełamanie napastników bo w końcu są od zdobywania bramek a nie biegania po boisku bez celu. W obu dotychczasowych meczach na własnym stadionie gospodarze odnosili zwycięstwa. w żadnym z tych meczy nie stracili bramki, więc dlaczego mieli by ją stracić z najsłabszym Bełchatowem? Przegrali cztery spotkania zdobywając w nich ledwie jedną bramkę. W tym sezonie z taką grą są głównym faworytem do spadku. Jest to zapewne mecz o głowę trenera a takie często kończą się na niekorzyść danego szkoleniowca. Reasumując umiejętności i gra na własnym boisku oraz marka Śląska zdecydowanie przemawia na korzyść ekipy z Wrocławia. Radzę grać na gospodarzy zważywszy na wysoki kurs i niskie ryzyko.
Spotkanie pomiędzy Śląskiem Wrocław, a GKSem Bełchatów dla jednej i drugiej drużyny będzie bardzo ważne. Gospodarze z nowym trenerem podejmą zespół, który być może po tym spotkaniu będzie szukał właśnie nowego szkoleniowca. Faworytem są gospodarze i to na nich postanowiłem zagrać. Śląsk Wrocław to drużyna ograna i z pewnością dużo lepsza od dzisiejszych rywali. Kryzys jaki jest teraz we Wrocławiu przenosi się na formę WKSu, która natomiast pozostawia wiele do życzenia. Mimo różnych wpadek, Śląsk wygrał dwa dotychczasowe spotkania przed własną publicznością (2:0 Korona Kielce, 1:0 Ruch Chorzów). Były to drużyny z dołu tabeli, pogrążone wówczas w samych porażkach. Podobnie do nich prezentuje sie GKS z Bełchatowa, który po 3 kolejkach ma na swoim koncie zero punktów, zaledwie jedną strzeloną i sześć straconych bramek. Goście na wyjazdach do tej pory ulegli takim zespołom jak łódzki Widzew (0:1) oraz krakowskiej Wiśle (1:2). W ostatnim swoim spotkaniu Śląsk zremisował na wyjeździe z Podbeskidziem 1:1 i dziś z pewnością będzie chciał zdobyć trzy punkty, a okazja do tego nadarza się wyśmienita. Bełchatowianie przed tygodniem podejmowali również nie grającego w pełni formy Lecha. Poznaniacy wywieźli wówczas z "brunatnej stolicy" 3 punkty po zwycięskim trafieniu Bartosza Ślusarskiego. We Wrocławiu obie drużyny grały ze sobą do tej pory sześć razy. Czterokrotnie lepsi okazali sie zawodnicy Śląska i dwa razy padł remis. Ostatnie spotkanie H2H pomiędzy tymi zespołami zostało rozegrane 7 kwietnia tego roku, w którym lepszy okazał się WKS, pokonując Bełchatowian 1:0 po golu Omar Diaza z rzutu karnego.


