1.kolejka nowego sezonu ekstraklasy i od razu wielki szlagier w stolicy Dolnego Śląska. Oba zespoły są już po rozpoczęciu sezonu. Wrocławianie po wyeliminowaniu słoweńskiego Celje nie są faworytem przeciw szwedzkiemu IFK po remisie 0-0. Legia po kompromitacji z Lechem w Superpucharze Polski (1-3) wymęczyła skromne 1-0 na Łazienkowskiej z rumuńskim Botosani i nie może być pewna awansu. Atmosfera w stolicy jest nie najlepsza i potrzebne są zwycięstwa by odbudować zaufanie kibiców. Ciśnienie na odzyskanie tytułu Mistrza Polski na stulecie klubu jest ogromne i brak złota będzie wielką porażką CWKS. Śląsk ma swoje problemy - brak pieniędzy na transfery, brak napastnika po stracie Paixao i wąska ławka. Legia nie przegrała tutaj od 5 gier i mimo, że nie najlepiej weszła w sezon to ona jest tu faworytem. Ma szerszą kadrę od rywali i kilku nowych piłkarzy może dziś zastapić zmęczonych kolegów. Głowny rywal rozpoczął od falstartu z Pogonią i 3 punkty przewagi na początku byłyby dla gości fajną sprawą.

