Swansea podejmie u siebie ekipę Czerwonych Diabłów. Trener Łabędzi Garry Monk może być zadowolony przed meczem, ponieważ nie ma nikogo na liście kontuzjowanych. Do składu po drobnym urazie wraca Koreańczyk Ki. W Manchesterze nie zagrają Phil Jones i Adnan Januzaj. Do pełni zdrowia wraca Marcos Rojo, ale z racji rozegrania meczu w drużynie rezerw, nie będzie dziś brany pod uwagę. Swansea mimo trudnego terminarza spisuje się na początku rozgrywek bardzo dobrze. Remis na Stamford Bridge z Chelsea czy na Stadium Of Light z Sunderlandem to cenne rezultaty. Do tego jeszcze Łabędzie wygrały z Newcastle u siebie. Za to Manchester rozpoczął od dwóch skromnych zwycięstw, z Tottenhamem i Aston Villą. W ostatniej kolejce zremisował jednak ze Srokami z Newcastle 0-0. Obie drużyny prezentują się bardzo solidnie w obronie. W ekipie gospodarzy wyróżniają się Naughton i Williams, a w Manchesterze Smalling i Shaw. To co cechuje te zespoły to też ostra walka w środku pola i błyskawiczne podanie na skrzydło, od razu po odebraniu piłki. W jednym i drugim zespole ma też kto kończyć akcje. W Swansea nieźle spisuje się Gomis, w drużynie Czerwonych Diabłów Depay posiada potencjał, który niedługo powinien uwolnić, tak jak to zrobił w eliminacjach do LM. O Rooneyu i Macie nie trzeba wspominać. Mecz zapowiada się na niezwykle ciekawy i możliwy jest remis.

