Wczorajsze danie główne na boiskach Angielskiej Premier League rozczarowało kończąc się bezbramkowym remisem dziś ten wynik czuje że odbije Niedzielny deser czyli starcie Swansea z Manchesterem United. Gospodarze odkąd grają w Premier League prezentują bardzo solidny poziom i również w tym sezonie wystartowali bardzo dobrze, najpierw remisując 2:2 z Chelsea na wyjeździe – świetny mecz obu ekip wymiana ciosów szybka kombinacyjna gra. Następnie nie mieli problemów z łatwym pokonaniem Newcastle 2:0, przed tygodniem natomiast zremisowali 1:1 z Sunderlandem. Swansea gra swoją piłkę bazują na szybkiej kombinacyjne grze i taki też dziś zespół zobaczymy i albo kończy się to wielką niespodzianką i pokonaniem min. Arsenal 2:1, oraz dzisiejszego rywala w takim samym stosunku ale wielkim strzelaniem gości jak min. 0:5 z Chelsea czy 2:4 z City. W tej chwili jednak ten zespół jest moim zdaniem w lepszej formie w ofensywie i nie będą się tutaj bali przycisnąć Manu które wówczas gubi się w defensywie – Montero, Gomis, Ayew wyglądają świetnie w ofensywie, do tego druga linia i zawodnicy obdarzenia dobrym uderzeniem z daleka. Manchester jak na razie w lidze nie zachwyca mimo dwóch zwycięstw i remisu ale to nie jest ga na mistrzostwo kraju, ale po tylu transferach potrzeba czasu i coraz bardziej widać ze forma idzie w górę. Moim zdaniem awansując do fazy grupowej Ligi Mistrzów i ten dwumecz z Brugge były najlepszym spotkaniami zespołu da im więcej luzu w lidze bo cel został wykonany. Najważniejsza sprawa w kontekście dzisiejszego typu to odblokowanie się Rooneya który strzela trzy bramki w Belgi, tego „Czerwone Diabły” potrzebowały, wreszcie ten zagrał Herrera i to była inna gra w ofensywie, do zdrowia wrócił Fellaini a poprzedni rok pokazał że to ważna postać i szczerze z tą dwójką moim zdaniem ten zespół gra znacznie szybkiej i płynniej w ataku. Czuję że będzie to wymiana ciosów podobna do tego którą oglądaliśmy w Londynie w pierwszej kolejce.
Swansea podejmie u siebie ekipę Czerwonych Diabłów. Trener Łabędzi Garry Monk może być zadowolony przed meczem, ponieważ nie ma nikogo na liście kontuzjowanych. Do składu po drobnym urazie wraca Koreańczyk Ki. W Manchesterze nie zagrają Phil Jones i Adnan Januzaj. Do pełni zdrowia wraca Marcos Rojo, ale z racji rozegrania meczu w drużynie rezerw, nie będzie dziś brany pod uwagę. Swansea mimo trudnego terminarza spisuje się na początku rozgrywek bardzo dobrze. Remis na Stamford Bridge z Chelsea czy na Stadium Of Light z Sunderlandem to cenne rezultaty. Do tego jeszcze Łabędzie wygrały z Newcastle u siebie. Za to Manchester rozpoczął od dwóch skromnych zwycięstw, z Tottenhamem i Aston Villą. W ostatniej kolejce zremisował jednak ze Srokami z Newcastle 0-0. Obie drużyny prezentują się bardzo solidnie w obronie. W ekipie gospodarzy wyróżniają się Naughton i Williams, a w Manchesterze Smalling i Shaw. To co cechuje te zespoły to też ostra walka w środku pola i błyskawiczne podanie na skrzydło, od razu po odebraniu piłki. W jednym i drugim zespole ma też kto kończyć akcje. W Swansea nieźle spisuje się Gomis, w drużynie Czerwonych Diabłów Depay posiada potencjał, który niedługo powinien uwolnić, tak jak to zrobił w eliminacjach do LM. O Rooneyu i Macie nie trzeba wspominać. Mecz zapowiada się na niezwykle ciekawy i możliwy jest remis.

