W Mielcu odbędzie się mecz Termalici Nieciecza z Lechem Poznań. Słoniki to absolutny beniaminek, więc mają problemy ze zdobywaniem punktów. Na 7 spotkań wygrali 2, a resztę przegrali. Teraz przyjdzie im zagrać z mistrzem Polski, który zawodzi na całej linii. Nie dość, że kompromituje się z ligowymi przeciętniakami, to jeszcze sam styl i mentalność wyglądają tak, jakby Lechowi się po prostu nie chciało grać, a piłkarze byli zmuszani do rozgrywania meczów. Balonik napompowano na puchary, na szczęście nie pękł on i udało się zapewnić fazę grupową Ligi Europy. Teraz Kolejorz nie ma innego wyjścia i musi zacząć punktować w lidze. No a z kim jak nie z Termalicą? Do składu Lecha w ostatniej kolejce wrócił Arajuuri. Dziś także raczej wystąpi od pierwszych minut. W Termalice duże osłabienie jest na lewej obronie z powodu pauzy za czerwoną kartkę Ziajki. Będzie tam musiał zagrać ktoś, kto nie miał do czynienia z występami na tej pozycji. Lech ma nóż na gardle i piłkarze są świadomi, że wygrać z Termalicą to obowiązek. Zwłaszcza, że sytuacja Kolejorza jest tak tragiczna, że sąsiadują z nią w dolnych rejonach tabeli.

