W 36. kolejce angielskiej Premiership zmierzą się ze sobą Tottenham Hotspur oraz Southampton FC. Faworytem spotkania są oczywiście gospodarze, którzy walczą o miejsce gwarantujące udział w następnej edycji Ligi Mistrzów. Drużyna prowadzona przez André Villasa-Boasa pokonała ostatnio na własnym stadionie Manchester City 3:1 co na pewno pozwoliło nabrać zawodnikom pewności siebie, a co za tym idzie, na pewno podejdą do najbliższego spotkania w pełni skoncentrowani, aby nie "zmarnować" tamtego wyniku i zgarnąć komplet punktów. Tym bardziej, że mogą zrównać się punktami z Chelsea, któa zagra na wyjeździe z Manchesterem Utd. Nie mogą pozwolić także na odskoczenie Arsenalowi, który zmierzy się z przedostatnim QPR. Trener André Villas-Boas ma do dyspozycji praktyczniw wszystkich zawodników. Zabraknąć może jedynie Sandro, którego brak może nie być odczuwalny, patrząc na listę pomocników drużyny z White Hart Lane. Kibice na pewno będą liczyli na kolejne trafienie Gartha Bale'a, który zachwyca ostatnią swoją formą nie tylko kibiców w Anglii. Zespół gości zajmujący jak na razie 13. pozycję powinien utrzymać się w lidze. Ma 7 pkt. przewagi nad strefą spadkową, a pozostay już tylko 3 kolejki. Ekipa Artura Boruca nie radzi sobie na wyjazdach najlepiej. Święci wygrali jedynie z ostatnim Reading, przedostanim QPR oraz słabo grającą w tym sezonie Aston Villą. Również bilans dotychczasowych spotkań nie przemawia na korzyść gości. W 35 meczach ponieśli aż 22 porażki, a wygrali jedynie 7 razy (ostatnio w 2003 r.). W obecnym sezonie w 1. meczu lepszy okazał się Tottenham wygrywając na wyjeździe 2:1. Jedną z bramek strzelił wtedy dla gości Bale, a bramki gospodarzy strzegł Artur Boruc. W ten weekend również lepsze powinny być koguty.

