Spotkanie drużyny walczącej o utrzymanie z liderem tabeli. Manchester ma prawie dwa razy więcej punktów od dzisiejszych rwali, jednak gospodarze ostatnio radzą sobie bardzo dobrze. Nie przegrali meczu aż od 6 lutego! Jak na drużynę z dołu tabeli to zaskakujące osiągnięcie, tak więc pora chyba pierwszą porażkę. Manchester ma w praktyce tylko dwa punkty przewagi nad Arsenalem, więc nie może sobie pozwolić na ich strate, tym bardziej z drużyną z drugiego końca tabeli. Manchester jak wszyscy podkreślają w tym sezonie nie gra widowiskowo, często się męczy, jednak gra bardzo skutecznie. Do składu powraca Vidic, co tylko wzmocni i tak solidną obronę gości, tak więc raczej o tył można być poraz kolejny spokojnym. West Ham miał już ostatnio dużo szczęścia choćby w meczu z Totenhamem, rwale stworzyli sobie pełno sytuacji, których nie potrafili wykorzystać. To karze upatrywać również takich okazji dla piłkarzy Manchesteru, Ci jednak jak wspomniałem w tym sezonie są drużyną bardzo skuteczną, więc spodziewam się, że będą potrafili wykorzystać przynajmniej jedną dogodną okazję na zdobycie bramki i choćby mieli ponownie wygrać 1:0 (tak jak ostatnio z Boltonem) to wydaje się, że nie pozwolą sobię tutaj na stratę punktów.

