Inauguracja 31 kolejki Premiership, w którym zmierzą się miejscowe West Ham z Manchesterem United. Obie ekipy mają odmienne cele w tym sezonie, gdyż gospodarze walczą o utrzymanie, zajmują dopiero 17 miejsce w tabeli i są tuż nad strefą spadkową, a mają tyle samo punktów co 18 Wolverhampton po 32 pkt. Widać więc, że walka będzie do ostatniej kolejki o byt w Premiership. Natomiast goście są liderem mają 63 pkt i 5 pkt przewagi nad drugim Arsenalem, który ma mecz zaległy. Choć postawa MU na wyjazdach postawia wiele do życzenia, to dziś liczę na ich przełamanie i pewne zwycięstwo. Na wyjazdach ich bilans wynosi 4 zwycięstwa, 8 remisów i 3 porażki. Dobrą wiadomością dla Czerwonych Diabłów jest to, że część zawodników uporała się już z kontuzjami m.in. Vidić, Anderson, Park, Owen, są to bardzo ważni zawodnicy dlatego klubu. Najbardziej cieszy powrót kapitana Vidić-a, bez którego obrona MU nie prezentowała się już tak dobrze. MU wciąż ma szanse na potrójną koronę dlatego na tym etapie nie ma już czasu na pomyłki i trzeba wygrywać. W środę czeka ich niezwykle ważny mecz na wyjeździe z Chelsea w LM. Goście w ostatnich sześciu meczach w lidze byli górą nad Młotami, a ostatni pojedynek na Upton Park zakończył się pewna wygraną 4-0. Dobrym dorobkiem przeciwko Młotom może pochwalić się Rooney, który w 8 meczach strzelił im 5 bramek. Podsumowując sądzę, że dzisiaj MU przełamie nie za dobrą passę na wyjazdach i wygra, czym przybliży się do tytułu.

