Po pechowej porażce we Wrocławiu ze Śląskiem, Widzew znalazł się w beznadziejnej sytuacji, o czym mówi nawet trener tego zespołu Artur Skowronek. Wiara w utrzymanie Ekstraklasy wciąż się jednak tli i aby nie zgasła dziś Widzew musi pokonać na własnym obiekcie Jagiellonię Białystok. Osobiście uważam, że Widzew stać na odniesienie zwycięstwa w meczu z Jagiellonią. Goście praktycznie mają już niemal zapewnione utrzymanie (bezpieczna 9 punktowa przewaga nad strefą spadkową), warto jednak pamiętać, że Jagiellonia nie najlepiej radziła sobie w ostatnich latach na stadionie Widzewa. Ostatni raz Jagiellonia wygrała tutaj 20 kwietnia 2005 roku (2-1) od tamtej pory 5 razy przegrali i raz zremisowali - remis z tego sezonu kiedy to w samej końcówce doprowadzili do wyrównania, mimo, że to Widzew miał zdecydowanie więcej sytuacji bramkowych i miał szansę podwyższyć wynik na 2-0, skończyło się remisem 1-1. Ponadto pamiętajmy, że o ile Widzew wciąż ma kłopoty z punktowaniem na wyjazdach, o tyle u siebie radzi sobie całkiem nieźle, najpierw były remisy (Piast, Lech, Zagłębie) a ostatni już Widzew wygrywał i z Wisłą i z Cracovią. Seria remisów Widzewa na własnym boisku trwała 4 mecze, kto wie być może seria zwycięstw również będzie miała taki wymiar. Warto w kontekście tego meczu pamiętać również jeszcze o jeden sprawie, otóż Jagiellonię aktualnie prowadzi Michał Probierz, czyli były szkoleniowiec Widzewa. W tym sezonie byli szkoleniowcy Widzew w pojedynku z Widzewem na ich boisku nie wygrywali. Michał Probierz zresztą wie o tym najlepiej bowiem będą trenerem Lechii przegrał z Widzewem 1-4, ostatnio natomiast Franciszek Smuda ze swoją Wisłą Kraków przegrał w Łodzi 1-2 i była to pierwsza od dawien dawno porażka Wisły z Widzewem. Dziś zapewne nikt w Łodzi nie miałby nic przeciwko gdyby ta seria trwała dalej i Widzew znów zapunktował w meczu z zespołem, który prowadzi ich były trener. Kto dziś nie zagra? W Widzewie na pewno nie zobaczymy Marcina Kikuta, Veljko Batrovica i Alena Melunovica. Jagiellonia natomiast do Łodzi przyjedzie bez dwóch swoich podstawowych zawodników czyli Jonatana Strausa oraz Niki Dzalamidze, a także kilku zawodników, którzy zostali przesunięci do rezerw m.in. Joel Perovuo i Sebastian Rajalakso, nie wiadomo również czy do gry gotowy będzie Jan Pawłowski. Podsumowując Widzew musi to spotkanie wygrać jeżeli chce wciąż zachować szansę na utrzymanie. Sytuacja podobnie wyglądała przed meczem z Cracovią, wtedy Widzew sobie poradził i zgarnął 3 punkty, mam nadzieje, że dziś sytuacja się powtórzy i Widzew zachowa szansę na utrzymanie. Ponadto wydaje się, że patrząc na ostatnią historię Jagiellonia to drużyna z którą Widzewowi u siebie gra się dobrze i mam nadzieje, że zostanie to potwierdzone również dziś na boisku. Według mnie 3 punkty zostaną w Łodzi.

