Po wielu tygodniach odpoczynku od wielkiej piłki, europejskie rozgrywki zaczynają nabierać rozpędu. Po emocjach w 1 kolejce Champions League pora na inauguracyjne spotkania w Lidze Europy. Meczem który postanowiłem wziąć "na tapetę" będzie pojedynek Young Boys Berno z angielskim Liverpoolem. Kurs oferowany na DNB na gospodarzy jest moim zdaniem bardzo zadowalający. Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że do Berna przyjeżdza wielka marka i to ona powinna być faworytem. Nic podobnego. Angielski klub od kilku lat przeżywa kryzys a udział w Lidze Europejskiej nie jest z pewnością szczytem ich marzeń. Już podczas wcześniejszej edycji pojawiały się głosy, że klub nie traktuje tych rozgrywek poważnie. Liverpoolczycy z pewnością woleliby rozgrywać mecze dzień, dwa dni wcześniej w ramach Ligi Mistrzów. Poprzedni sezon dał im jednak przepustkę jedynie do rozgrywek europejskich na niższym szczeblu. Dlaczego zdecydowałem się postawić na gospodarzy? Po pierwsze - osłabienia Liverpoolu. Nie zagra m.in Gerrard i Suarez. To pokazuje, że prawdziwe są moje słowa o podejściu anglików do Europa League. W dodatku w najbliższym meczu Premiership zmierzą się oni z Manchesterem United. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać jak istotny jest ten mecz. Z pewnością ważniejszy od dzisiejszego starcia z Young Boys. Obecna forma piłkarzy Liverpoolu pozostawia również sporo do życzenia. W 4 kolejkach ligi nie zdołali odnieść zwycięstwa remisując m.in z Sunderlandem 1:1 i przegrywając z West Brom aż 0:3. Jeśli chodzi o gospodarzy, liga szwajcarska jest dość wyrównaną ligą. Young Boys radzą sobie w niej całkiem przyzwoicie - ostatnia wygrana z Luzern na wyjeździe z pewnością wlewa sporo nadziei w kibiców z Berna. Obie ligi są na starcie sezonu zatem zbyt dużo z wyników wywnioskować nie można, jednak osłabienia Liverpoolu, słaba forma, perspektywa ważnego meczu w najbliższej kolejce i w końcu mecz na wyjeździe pozwala mi wierzyć, że Szwajcarzy podejmą walkę i nie przegrają tego spotkania.

