Ekstraklasa Lech Poznań kontra Śląsk Wrocław. Poczatek meczu w piątek 20:45 na stadionie przy Bułgarskiej. Piłkarze Lecha po dość zaciętym meczu wygrali w Bielsku Białej. Śląsk zasłużył za to na najgorszy zespół minionej kolejki. Wygrywając u siebie 3:0 z Jagą zremisował 3:3. żeby było ciekawiej to goście wszystkie gole zdobyli grając w osłabieniu. W nieprzewidywalnej polskiej lidze każde rozstrzygnięcie meczu Lech-Śląsk wydaje się być czymś podobnym do wygranej w totka. Kurs na gospodarzy jest jednak na tyle wysoki, że chyba warto zaryzykować. Jeśli Ślusarski nie stracił formy przez ostanie kilka dni myślę że pokusi się o wpisanie na listę strzelców w tym meczu. Lech zajmuje drugie miejsce w tabeli i musi gonić Legię. Jednak gra Kolejorza nie przekonuje za bardzo kibiców tego klubu. Co z tego że zdobywają punkty skoro nie ma w tym zespole napastnika z prawdziwego zdarzenia. Rudniev czy Lewandowski gdyby byli w tej kolejce w Lechu na pewno wykorzystali by więcej sytuacji strzeleckich niż aktualni napastnicy. Jestem kibicem Lecha jak to nieraz powtarzałem ale jego meczy nie chce się oglądać. Śląsk pewnie w tym meczu będzie chciał się odwdzięczyć kibicom za wpadkę. Nie mniej jednak obrona Lecha która do niedawna była jedną z najlepszych w lidze trochę się posypała ale mam nadzieję że do jutra wszystko wróci do normy. Główną siłą wrocławian są stałe fragmenty gry. To właśnie dzięki nim wywalczyli mistrzostwo w ubiegłym sezonie. Jeśli nie będzie takich okazji to Śląsk zapewne nie poradzi sobie z gospodarzami. Jeśli jutro Lech zagra mecz taki jak na początku rozgrywek to mogę powiedzieć że 3 punkty zostaną w Poznaniu. Niestety na grad goli zapewne nie ma co liczyć. Moim typem jest wynik 2:0 dla Lecha.
Dziś ciekawy mecz naszej Ekstraklasy.Można powiedzieć że to Hit kolejnej kolejki. Poznaniacy podejmą u siebie byłego mistrza Polski Śląsk Wrocław.Goście w tym sezonie można powiedzieć że grają fatalnie.Ostatni ich mecz kiedy grali u siebie ze stanu 3-0 kiedy zlekceważyli przeciwnika,Jaggielonia zdołała wyrównać do stanu 3-3.Obrona Śląska gra fatalnie zero lini defensywnej co widać w ostatnich meczach.Goście aktualnie na 6 pozycji z dorobkiem 20 punktów i ze startą do lidera na odległość 10 punktów.Ich ostatnie 5 meczy wyjazdowych to 2 porażki,2 zwycięstwa i 1 remis.Na wyjazdowych meczach w tym sezonie stracili aż 10 bramek a strzelili zaledwie 9.Ich forma w ostatnich tygodniach nie napawa optymizmem.Natomiast Gospodarze idą po Mistrzostwo.Do lidera tracąc 4 punkty,obecnie 2 pozycja z dorobkiem 26 punktów.W ostatnim meczu kiedy to grali z Podbeskidziem na wyjeździe pokazali klasę,grali do końca wygrywając zacięty mecz 2-3.Trener Lecha powiedział że muszą ten mecz wygrać i pokazać że twierdza Lecha jest nie do zdobycia.Ostatnie ich 5 meczy na własnym boisku to bilans 1 zwycięstwa,2 remisów i 2 porażek.Moim zdaniem To Lech będzie drużyna dominującą i wygra ten bardzo ważny mecz.Grają u siebie,więc maja przewagę,na pewno publika pomoże. Kiedy te drużyny mierzyły się ze sobą w ostatnich latach Śląsk zdołał tylko 3 razy wywieść z Poznania 3 punkty.Natomiast Lech Wygrał na własnym boisku 15 razy i zanotował 8 remisów.Bilans jest jednostronny dla Lecha i na pewno tego meczu nie przegrają,wiedząc że strata punktów oddaliła by ich od Legii.
Lech: Lech po sromotnej porażce z Legią szybko sie zregenerował , pozbierał , pojechał do Bielska Białej z zabrał co im sie należało.Jak widać drużyna trenera Rumaka zareagowała inaczej niż Legia po meczu w Pozaniu.O ile Legia spoczeła na laurach i myślała że mecz sam sie wygra z Widzewem bo "przecież są super mocni" o tyle Lech wziął sie w garść wyciągnął wnioski z meczu z Legią i zagrał nawet dobry mecz z Podbeskidziem(chociaż sędzia im pomógł). Trener Rumak niczym Hajto wie jak wpłynąc na zespół , wie jak go zmobilizować i co powiedzieć po porażce żeby zespół grał lepiej.I skończmy już te ekscytacje młodymi trenerami typu Skorża , Ulatowski bo wydaje mi sie że w tym momencie to Rumak Stokowiec i Hajto to trenerzy perspektywiczni na przyszłość.Ale dość już o trenerach popatrzmy na zespół.Otóż Lech ma kogoś kogo nie ma Śląsk. Ma środkowego napastnika taką typową 9 którą jest Ślusarski.I można mówić że to drewno że nie umie grać itp itd jednak to "drewno" strzeliło już 7 goli czyli tyle i cały wymieniony wyżej Bełchatów.Owszem szybkości mu brak , drybling też nie najlepszy ale z bańki sypnąć potrafi.I ma wiecej goli o tych wszystkich Milików , Teodorczyków , Wszołków i innych "gwiazd" ligi. Myśle że Rumak tak ich ustawi że będzie dobrze.Bo taki Śląsk to .... ...to nie ten Śląsk z ubiegłego sezonu.Patrząc na naszego Polskiego mistrza to aż oczy bolą.Jedynym piłkarzem któremu chce sie grać jest Mila który jak sie nie dogada zimą z władzami Śląska to pewnie gdzieś ucieknie.Kim ma straszyć Śląsk bo kimś musi jeśli chce wygrać.Napastników jakichkolwiek brak.Diaz bez formy Voskamp śrubuje wyniki w Młodej Ektrsaklasie strzelając hat-triki .Gikiewicz to nie napsatnik ale trener i tak go nie widzi.Apropo trener otóż moim zdaniem trener Śląska ma tyle wspólnego z piłką że jego nazwisko brzmi jak ksywa Lewandowskiego.I tyle.Nie zrobił nic przez te mecze w których prowadził Śląsk kompromitując sie nie tylko w meczu z Jagiellonia ale także z Piastem , Zagłębiem bo Wiśle to pewnie oddali punkty za poprzedni sezon. Już nie wspomne o tym żę piłkarze po chyba 10 kolejkach pod wodzą Levego twierdzą że w 70 minucie brakuje im sił i to jest wina ..... Oresta Lenczyka.Wszystkie słabe mecze to też pewnie wina Lenczyka.Z taką postawą nie wróże tej drużynie dobrze.Wszystko w tej drużynie zależy od Mili wiec trener Rumak jeśli wymyśli sposób jak nakryć czapką Mile to i mecz ten wygra.Ja w niego wierze stad typ
Na Bułagarskiej w dziesiejszy wieczór odbędzie się drugie spotkanie 14 kolejki pomiędzy Lechem Poznań, a Mistrzem Polski Śląskiem Wrocław. Za faworytów tego spotkania można by uznawać gospodarzy, jednak gra Kolejarza na własnym boisku pozostawia wiele do życzenia. Bilans: 2 dwa zwycięstwa, dwa remisy i dwie porażki. Lech drugą pozycję w tabeli zawdzięcza głównie dzięki zwycięstwom odniesionym w delegacjach. Śląsk prześladuje w ostatnich kolejkach pech. Najpierw w doliczonym czasie gry stracili bramkę i przegrali z Wisłą 1:0, a później zremisowali 3:3 z Jagiellonią, gdzie prowadzili już 3:0 do 70 minuty, jednak nie udało im się dowieźć tego wyniku do końca. I m.in dlatego zajmują szóste, a nie na przykład czwarte miejsce w lidze. Stawiam w tym meczu na remis, ponieważ dwa z cztrech spotkań pomiędzy tymi drużynami na stadionie Lecha zakończyły się remisami. Ponadto na Bułgarską przyjedzie Mistrz Polski, który tanio skóry nie odda. A patrząc na grę podopiecznych Rumaka na własnym boisku można spodziewać się podziału punktów.
Lech Poznań to drużyna, która do niedawna była uznawana za tą która ma najlepszą defensywę w lidze. Po tym jednak gdy z powodu kontuzji wypad Arboleda gra defensywna Lecha nie wygląda już tak dobrze. 3 bramki stracone w spotkaniu na szczycie z Legią i 2 z Podbeskidziem czyli 5 bramek w 2 spotkaniach, a w dotychczasowych 13 stracili ich łącznie 11. Defensywa Lech nieco się posypała ale nieco lepiej wygląda ofensywa. Ślusarski zaczął strzelać bramki i dochodzić do klarownych sytuacji podbramkowych. Myślę, że dziś będzie podobnie ponieważ Mistrz Polski Śląsk Wrocław ostatnio również nie popisuje się w grze defensywnej. 3 bramki stracone z Piastem oraz Jagiellonią oraz jeden z Wisłą czyli 7 w ostatnich 3 grach to trochę dużo jak na mistrza polski ale niestety pokazuje słabość tej drużyny. Warto również zwrócić uwagę, że w starciach Lecha ze Śląskiem pada ostatnio sporo bramek. W poprzednim sezonie Lech u siebie wygrał 2-0 i przegrał we Wrocławiu 1-3. Sezon wcześniej mieliśmy wyniki 2-2 oraz 2-1 dla Lecha. Bramki więc w starciach tych ekip padają i mam nadzieje, że podobnie będzie dziś przy Bułgarskiej. Obie drużyny mają zawodników z przodu którzy potrafią zrobić różnicę (Tonew czy Mila), obie powinny zagrać w tym meczu o zwycięstwo co gwarantuje nam otwarty mecz z jednej i drugiej strony i mam nadzieje, że przy słabszej formie defensywy zarówno Lecha jak i Śląska w tym meczu padnie kilka bramek (przynajmniej trzy).


