Druga runda eliminacji Ligi Europy. Awans Jagielloni w starciu z litewskim Pakruoje nie był ani na moment zagrożony, co oczywiście nie dziwi bo był to rywal 2 klasy gorszy, niemniej styl wygranej w meczu rewanżowym musi budzić wielkie uznanie. W Białymstoku mają wielki apetyt na sukces w pucharach i są na to szanse. Trener Probierz zbudował fajną drużynę, w której większość stanowią młodzi, utalentowani Polacy. Przeszkoda w kolejnej rundzie jest oczywiście dużo trudniejsza ale moim zdaniem jak najbardziej w zasięgu teamu z Podlasia. Warto pamiętać, że ekipy z Cypru, Grecji czy Turcji są zdecydoawnie silniejsze na własnym terenie dlatego bardzo ważne by uzyskać korzystny rezultat w Białymstoku. Jaga jest u progu nowego sezonu ligowego i myślę, że forma i przygotowanie fizyczne będą po jej stronie. Po takim kursie warto zaufać gospodarzom, którzy są tu minimalnym faworytem do awansu w dwumeczu.
Jest to pierwszy mecz drugiej rundy eliminacyjnej do tegorocznej Ligi Europejskiej. Polska Jagiellonia zmierzy się dzisiaj z Cypryjskim AC Omonia Nikozja. Gospodarze w pierwszej rundzie pokonali w dwumeczu Litwińskie Kuroja. Białostoczanie wygrali na wyjeździe 0:1 oraz na własnym stadionie bardzo wysoko , bo aż 8:0. Rywale z Cypru, natomiast wyeliminowali Gruzińskie Dinamo Batumi. Przegrywając na wyjeździe 1:0, a wygrywając 2:0 u siebie. Gospodarze w ostatnich 5 meczach na własnym stadionie odnieśli komplet zwycięstw. Wygrali z: Kuroja 8:0 ( Liga Europejska), Zagłębie Lubin 4:0 (Towarzyskie), Lechia Gdańsk 4:2 , Górnik Zabrze 3:2 i Wisła Kraków 2:1 ( ostatnie 3 to były mecze Polskiej Ekstraklasy). Ostatni raz przegrali na własnym obiekcie 1 marca 2015 roku, czyli 11 spotkań temu ulegając w Lidze Polskiej Koronie Kielce 1:2. Bilans bramkowy tych spotkań to 21 zdobytych goli oraz 5 straconych. Gosci, natomiast w ostatnich 5 meczach wyjazdowych nie odnieśli żadnego zwycięstwa. Zremisowali tylko raz towarzysko z Montana (Bułgaria) 2:2. Pozostałe 4 przegrali z: Dinamo Batumi 2:0 ( Liga Europejska), Litex Lovech 3:2 (Bułgaria mecz towarzyski), oraz w Lidze Cypryjskiej z Apollon 2:1 i Apoel 3:2. Bilans bramkowy to 9 strzelonych i 12 straconych. Jak na razie najlepszymi strzelcami w Jagiellonii w Europejskich Pucharach są P.Tuszyński i P.Frankowski, którzy mają po 3 gole na koncie. Mój typ to wygrana gospodarzy 3:1
Jak już wiemy w I rundzie polskim drużynom udało się uniknąć zawodu (który zwykle przeżywamy co sezon) i nie odpadli z europejskich pucharów z teoretycznie słabszymi drużynami. Sama Jagiellonia natomiast rozbudziła nadzieje, bowiem wygrać 8-0 z litewskim Kruoja musi robić wrażenie, nawet jeśli rywal był zespołem słabszym. W II rundzie Jagiellonia trafiła już na zdecydowanie mocniejszą drużynę Omonia Nikozja ale według mnie wcale w tej rywalizacji nie są bez szans, ba jeśli uda im się wyeliminować Cypryjczyków to w kolejnej rundzie będą zespołem rozstawionym. Jeśli chodzi o samą Omonia Nikozja to nie jest to tak mocna ekipa jak choćby APOEL czy Apollon Limassol, drużyny, które w poprzednich mogliśmy oglądać czy to w fazie grupowej Ligi Mistrzów czy Ligi Europy. W poprzednim sezonie zajęli w lidze dopiero 4.miejsce i według mnie Jagiellonia wcale nie stoi w tej rywalizacji na straconej pozycji. Kluczowy wydaje się jednak pierwszy mecz u siebie. Jaga pokazała nie tylko tym meczem z Kruoja, że u siebie są naprawdę niewygodnym przeciwnikiem. Dziś zapewne znów będzie znakomita atmosfera (być może komplet widzów na stadionie), który poniesie podopiecznych Michała Probierza do zwycięstwa. Sama Omonia w poprzedniej rundzie miała z gruzińskim Dinamo Batumi. W Gruzji dość niespodziewanie przegrali 0:1, natomiast w rewanżu długo nie mogli odrobić strat, dopiero czerwona kartka dla Tetunashviliego i rzut karny (54 minuta) pozwoliły na odrobienie strat z pierwszego meczu, później strzelili gola na wagę awansu. Słabszą dyspozycję można tłumaczyć (poniekąd) faktem, że rozgrywki na Cyprze startują dopiero pod koniec sierpnia i zespoły te nie są jeszcze na 100% gotowe do rywalizacji. Zresztą niemiłą niespodziankę we wtorek sprawił APOEL, który u siebie bezbramkowo zremisował z Vardarem Skopje z Macedonii. My pamiętajmy natomiast, że Jagiellonia takich kłopotów mieć nie powinna bo nasza Ekstraklasa startuje już w ten weekend i nasze drużyny powinny być już do rywalizacji przygotowani.
Ostatnim starcie dzisiejszego dnia eliminacyjnego to nasz przedstawiciel czyli rewelacja poprzedniego sezonu Jagiellonia Białystok która będzie gościła u siebie Cypryjski Omonia Nikozja. Najlepsze miejsce pracy dla Probierza to Jagiellonia i to samo można powiedzieć w drugą stronę. Efektem tego było trzecie miejsce w lidze a kto wie jakby to się skończyło gdy nie ten pamiętny mecz z Legią. To co jednak najbardziej może się podobać w tej ekipie to stawianie na młodzież która nie boi się żadnego rywala grając przy tym atrakcyjną piłkę. Jagiellonia ma za sobą pierwsza rundę pierwszy mecz był ciężki ale tego się spodziewano ostatecznie udało się wygrać 0:1. Rewanż to już całkowita dominacja i pogrom 8:0 dawno już żaden polski zespół tak wysoko nie wygrała w Pucharach nie ważne z jakim zespołem. Było widać w tym spotkaniu po prostu już świeżość bo najciężej treningi już za nimi. Dziś tak naprawdę okaże się czy odejście Pazdana nie osłabiło poważnie zespołu w defensywie a to przecież już bywało ogromną bolączką tej ekipy, odszedł też Piątkowski ale tutaj szybko dokonano ruchy sprowadzając Grzelczaka z Lechii. Omonia jest na tym samym etapie przygotowań za nimi mecze towarzyskie i pierwsza rudna w której męczyli się z Gruzińskim Batumi przegrywając nawet pierwsze spotkanie 1:0 ale u siebie odrobili to z nawiązką. Nie jest to tak mocny zespól ja APOEL ale swoje atuty posiada. Na pewno tym jest druga linia z bardzo doświadczonymi Portugalczykami z dobrą techniką, mamy w zespole też znane twarze z polski boisk jak Kirm, czy Goulon. Problemem zespołu będzie jednak defensywa która wygląda całkowicie inaczej no min. stąd porażka z pierwszym meczu eliminacyjnym, ci obrońcy jednak będą groźni w stałych fragmentach gry. Jagiellonia będzie niesiona dopingiem co sprawi że defensywnej gry kibice nie będą chcieli oglądać zresztą nasi muszą zdobyć zaliczkę przed rewanżem bo na Cyprze będzie gorącą nie tylko przez pogodę ale także dzięki kibiciom. Goście nie są zespołem nie do przejścia zresztą to nasi są faworytem, na pewno przy dobrej postawie jesteśmy to wstanie wygrać dwoma bramkami, jedyna niewiadoma to dla mnie ta defensywa a rywal w kontrze na pewno będzie się wstanie odgryźć.
Po wyeliminowaniu litewskiej Kruoji w I rundzie kwalifikacyjnej LE, na Żubry czeka trudniejszy rywal, jakim bez wątpienia jest zespół Omoni Nikozja. Na pierwszy rzut oka najbardziej prawdopodobnym rezultatem byłby tu remis, biorąc pod uwagę fakt, że liga polska i cypryjska stoją na podobnym poziomie (nawet sąsiadują w rankingu UEFA). Pozycje Jagi oraz Omoni w swoich ekstraklasach też były podobne, bo odpowiednio trzecie i czwarte. Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Piłkarze ze stolicy Podlasia zaprezentowali wyborną formę w rundzie play-off rozgrywek polskiej ligi, gdzie zdołali strzelić trzy bramki w Poznaniu przeciwko przyszłemu mistrzowi Polski, zagrali jak równy z równym na Łazienkowskiej z Legią, a w czterech ostatnich spotkaniach zgarnęli komplet punktów. Trener Michał Probierz z piłkarzy przeciętnych zrobił zgrany kolektyw, gdzie każdy zna swoją rolę na boisku i wzajemnie się rozumie. O tym, że Żubry nie zatraciły formy, niech świadczy konfrontacja z Kruoją. Efektowne zwycięstwo w dwumeczu 9-0 jest nie lada wyczynem. Ktoś powie, że to tylko I runda, więc po prostu rywal był słaby. Jednak Omonia na tym samym pułapie okropnie męczyła się z Gruzińskim Dinamem Batumi, przegrywając nawet w pierwszym meczu. Mimo że awansowali, zaprezentowali się bardzo słabo. W związku z tym, wiele wskazuje na to, że będąca cały czas na fali wznoszącej Jaga upora się z drużyną z Nikozji.


