Po długiej przerwie wraca Liga Mistrzów. Już w pierwszej kolejce czekają nas spore emocje. Jednym z ciekawszych spotkań będzie pojedynek w grupie D pomiędzy Realem Madryt a Manchesterem City. Grupa w której oprócz Realu i City znajduje się także Borussia Dortmund i Ajax Amsterdam przez wielu uważana jest za "grupę śmierci". W związku z tym każdy punkt dla każdej z drużyn będzie niezwykle istotny. Wtorkowy mecz na Santiago Bernabeu będzie niezwykle istotny przede wszystkim dla gospodarzy. Po dramatycznym początku ligi Królewscy zajmują odległą, 12 pozycję w tabeli Primera Division. Strata do prowadzącej Barcelony po 4 kolejkach wynosi już 8 punktów. Powoli słychać głosy, że dni Mourinho w Madrycie są policzone. Strata punktów we wtorkowym spotkaniu mogłaby ostatecznie pogrążyć trenera Realu. Jeśli chodzi o ligowy początek City, to również nie wyglądał on tak jak życzyliby sobie tego kibice z Etihad Stadium, co prawda po 4 kolejkach The Citizens są niepokonani, jednak bilans 2-2-0 wielkiego wrażenia nie robi. Obie drużyny weszły w nowy sezon na niepełnych obrotach i obie będą miały coś do udowodnienia we wtorkowym spotkaniu. Dlaczego moim zdaniem górą będą Królewscy? Po pierwsze - 3 punktów pilnie potrzebuje Jose Mourinho któremu pali się grunt pod nogami. Zawodnicy są za swoim trenerem i z pewnością zrobią wszystko aby uratować mu skórę. W przerwie między rozgrywkami do City doszło sporo nowych twarzy, można powiedzieć, że drużyna jest jako tako w przebudowie. Zawodnikom zajmie jeszcze troche czasu zanim ich gra dojdzie do perfekcji. Zupełnie inaczej wygląda sprawa w Madrycie - mimo informacji o "smutku" Christiano Ronaldo nadających się bardziej do niszowych pisemek niż do poważnych analiz, piłkarze Realu wciąż są tą samą drużyną która w zeszłym sezonie wygrała ligę i odzyskała upragnione mistrzostwo. Manchester City jako nowicjusz w lidze mistrzów już w poprzedniej edycji zapłacił frycowe nie dochodząc zbyt daleko, ale ja wciąż nie widzę tej drużyny osiągającej znaczący sukces w Champions League. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że piłkarze Realu są w głębokim kryzysie. Moim zdaniem kryzys takiej potęgi jak Real Madryt nie może trwać długo. Królewscy wciąż są głównym faworytem do wygrania grupy, mimo tych kilku wpadek na starcie ligi hiszpańskiej. Stawiam na skromne zwycięstwo Ronaldo i spółki we wtorkowym pojedynku.
Spotkanie w ramach pierwszej kolejki Ligi Mistrzów zapowiada się arcyciekawie. Ten mecz możemy bez wątpienia nazwać szlagierem tej kolejki, w obu ekipach aż roi się od gwiazd światowej piłki.Dla mnie bez wątpienia to królewscy mają silniejszą drużynę a ostatnie niepowodzenia Primera Division można nazwać wypadkiem przy pracy. Drużyna Realu napewno wyjdzie na ten mecz skoncentrowana zresztą na takie mecz Mourinho nie musi ich specjalnie motywować bo piłkarze sami wiedzą z jakim przeciwnikiem grają. Dla mnie to Real zgarnie pełną pulę punktów w tym meczu i liczę na to ,że trener gospodarzy ustali dobrą taktykę na ten mecz, która ułatwi odniesienie sukcesu.Ponadto wydaje mi się,że priorytetem dla piłkarzy królewskich w tym sezonie będzie Champions League i na tych rozgrywkach skupią się najbardziej. To spotkanie wydaję się być kluczowe jeśli chodzi o start. Real poprostu musi takie pojedynki wygrywać jeśli marzy o sukcesie w tej edycji Ligi Mistrzów wkońcu gra w grupie śmierci. Ja dziś zdecydowanie gram na gospodarzy!!!
We wtorek na Santiago Bernabeu, spotkają się dwa wielkie kluby o niesamowicie duzym budżecie. Real Madryt - Manchester City. Real jak i Manchester City trafili do najtrudniejszej grupy z ktorej awans do 1/8 finalu moze byc bardzo trudny. Zmierzyc sie beda musieli z Dortmundem i Ajaksem. Za zawodnikami z Madrytu przemawia doswiadczenie. Real walczy zawsze od wielu lat o najwyzsze cele. Dla kazdego zespolu wygranie ligi jest wazne ale wygranie Ligi Mistrzow jest czyms bezcennym. Gospodarze jednak sa ostatnio bez formy. W 4 ostatnich meczach zdobyli zaledwie 4 pkt a ostatnio przegrali 1:0 w Sevilli. Mourinho dzisiejsze spotkanie bedzie chcial wygrac za wszelka cene by miec klarowana sytuacje przed rewanzem w Anglii. Goscie ostatni mecz zremisowali ze Stoke ale strata do lidera wynosi tylko 2 pkt. W Europejskich pucharach oby dwie 11 sie jeszcze nie spotkaly. Nie wiadomo czy dzis zagra w Realu Alvaro Arbeloa. City przyjedzie bez Micaha Richardsa i Garetha Barry’ego. Moj typ 1.


