Dziś o godzinie 20:45 na Etihad Stadium Manchester City zmierzy się z CSKA Moskwa. Będzie to drugi na przestrzeni dwóch tygodni mecz pomiędzy tymi drużynami. W pierwszym spotkaniu górą był zespół z Anglii który już w pierwszej połowie wyszedł na prowadzenie 2:1 i wynik ten nie uległ już zmianie do końca. Ewentualna dzisiejsza wygrana sprawi że Manchester City praktycznie zapewni już sobie awans do dalszej fazy Ligi Mistrzów. Na chwilę obecną gospodarze po trzech kolejkach z 6 punktami zajmują drugie miejsce w tabeli ustępując tylko Bayernowi Monachium. Wydaje się że CSKA gorszy okres gry ma już za sobą o czy świadczą wyniki uzyskiwane przez klub z Moskwy w rosyjskiej lidze. W Lidze mistrzów nie idzie im źle ponieważ po losowaniu raczej nikt nie wierzył że są w stanie zająć pierwsze bądź drugie miejsce w tej tabeli. Wygrali jeden mecz ale z drużyną z którą nie mogli sobie pozwolić na stratę punktów jeśli myślą o grze w Lidze Europy. W dzisiejszym meczu pomimo że CSKA do słabeuszy nie należy nie daję im najmniejszych szans. Zwłaszcza że Rosjanie na wyjazdach nie graja w tym sezonie najlepiej. Manchester City jest teraz w niesamowitym gazie o czym boleśnie przekonał się chociażby klub Norwich City który przegrał na Etihad Stadium 7-0. W bardzo dobrzej formie jest napastnik Man City K. Aguero. Spodziewam się gładkiego zwycięstwa gospodarzy minimum dwoma bramkami przewagi. Taki rezultat zapewne będzie i tak najmniejszym wymiarem kary.
Dzisiejsze spotkanie pomiędzy Manchesterem City Manuela Pellegriniego a CSKA Moskwa Leonida Słutskiego stoi pod znakiem awansu "The Citizens" do dalszej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów. Nie ma lepszej okazji do przypieczętowania awansu jak zwycięstwo w dobrym stylu na Etihad Stadium przeciwko ekipie, która w ostatnich tygodniach nie zachwyca chociaż ostatnie dwa spotkania ligowe ( z FK Krasnodar i Vołgą Niżny Nowogrod ) pokazały, że jednak Rosjanie potrafią grać w piłkę. Nawet drugie 45 minut w spotkaniu, które było rozgrywane pomiędzy tymi samymi drużynami na stadionie Chimki dały obraz dobrej gry CSKA a gdyby nie fantastyczna postawa Joea Harta być może dzisiejszy mecz byłby bardziej elektryzujący. W angielskich mediach mówi się, że podstawowy bramkarz Obywateli odpocznie, a jego miejsce zajmie Costil Pantilimon. Wydaje się, że trener Słutski ma większy problem od Pellegriniego, ponieważ w jego zespole brakuje Dżagoeva, Cauny, Elma, oraz Fernandesa. Jedynym małym kłopotem jest brak w ekipie chilijskiego szkoleniowca Vincetna Kompanego, którego ma zastąpić Martin Demichelis. Nie widzę szans dla Rosjan. Nie ten poziom, stawka jest spora więc MC musi zadowolić swoich fanów


