Kopciuszek, bo tak chyba można nazwać zespół Shakhtaru Karaganda przed rewanżem na Parkhead jest w bardzo korzystnej sytuacji, otóż będą dziś bronić wyniku 2:0 wywalczonego u siebie. Czy Celtic jest wstanie odrobić te straty? W piłce wszystko jest możliwe, wystarczy wspomnieć, dwumecz Celticu z Armedią Bratysława, kiedy to Celtic pierwszy mecz przegrał 0:5, a w drugim niewiele brakło by odrobili straty (wygrana 4:0). Dziś oczywiście, aż tak wielkich strat nie trzeba odrabiać dlatego wszyscy w Glasgow są dobrej myśli. Celtic wspierany przez swoich niesamowitych kibiców jest wstanie z nawiązką odrobić straty. Ciekawi mnie natomiast jak do tego meczu podejdą piłkarze z Kazachstanu. Czy niesamowita szansa awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów przypadkiem nie spęta im nóg? Jedno wydaje się pewne, Shakhtar mimo, iż piłkarze zapowiadają co innego będą dziś zapewne murowali dostępu do własnego bramki i liczyli na kontrataki. Od Celticu więc zależy jak szybko worek z bramkami się rozwiąże, uważam, bowiem, że jeżeli podopieczni Neila Lennona szybko otworzyliby wynik tego spotkania to nerwowość w poczynaniach piłkarzy gości byłaby coraz większa i kolejne bramki byłby kwestią czasu. Co do samego Shakhtara to uważam, że będą się oni głównie bronić, ale wiedzą również, że udany kontratak i bramka sprawi, że Celtic do awansu potrzebowałby wtedy już 4 goli, a patrząc na pierwszy mecz i fakt, że zespół z Kazachstanu potrafił stwarzać sobie sytuacje pod bramką Forstera uważam, że również dziś będą starali się zaskoczyć defensywę The Bhoys. Osobiście więc spodziewam się dziś meczu w którym padnie sporo bramek, Celtic u siebie już nie z takie rzeczy jak odrobienie 0:2 potrafił robić. Dlatego uważam, że losy dwumeczu wcale nie są jeszcze rozstrzygnięte. Dziś z ich strony nie powinniśmy zobaczyć żadnej kalkulacji tylko ciągłe parcie na bramkę rywala, aż do momentu kiedy przyniesie to skutek. To oczywiście sprawi, że również goście będą mieli swoje szansę w kontratakach. Liczę więc, że bramek na Parkhead nie zabraknie i będziemy świadkami ciekawego spotkania.
Dziś o godzinie 20:45 dojdzie do rewanżowego starcia Celticu Glasgow z drużyną Szachtiora Karagandy. Pierwszy mecz niespodziewanie padł łupem kazachskiego zespołu. Wygrana 2:0 sprawiła,że są na prawdę blisko awansu. Uważam jednak,że ten krok,który im został do zrobienia będzie piekielnie trudny do zrealizowania. Już w poprzedniej rundzie grając z mistrzem Albanii drużyną Skanderbeu Korca po zwycięstwie 3:0 wydawało się,że awansu nikt nie może im zabrać. Jednak tracąc w 29 minut trzy gole pokazali,że tak powiem swoje gorsze oblicze. Co prawda udało im się później strzelić 2 gole jednak Szkoci zapewne o tym wiedzą i spróbują zepchnąć do defensywy zespół z Kazachstanu. Nie daje żadnych szans Szachtiorowi na przetrwanie nawałnicy Szkotów wspieranych przez własną publiczność. Spodziewam się tego iż ci szerzej nieznani gracze nie wytrzymają presji związanej z szansą awansu do ligi mistrzów. Legia pokazała jak można szybko stracić 2 gole. Dziś również gole się posypią tylko,że do jednej bramki.
Celtic chyba zlekceważył rywala, The Boys wyglądali jak niedzielna ekipa, która gra o skrzynkę piwa (kilka lat temu była podobna sytuacja, Celtic przegrał 0-5 z Petrzalką, a potem wygrał 4-0). W ligowym mecz z Inverness zespół Lennona wyglądał już całkiem profesjonale, mimo że mecz zakończył się remisem. Na pewno problemem pozostaje jednak ostatnio defensywa. Caley Jags strzelili obie bramki z kontry, a mistrzowie Kazachstanu na pewno będą mieli do tego niejedną okazję, bo Celtic musi gonić wynik od 1 gwizdka i bramki w tym meczu powinny padać. Kolumbijski pomocnik Szachtara Roger Canas zapewnia że jego drużyna nie będzie murowała bramki, a mając w pamięci przebieg pierwszego spotkania można w to wierzyć. Szachtar był wystraszony przez kilka początkowych minut, ale potem poczynał sobie bardzo odważnie i nie pozwalał Szkotom na przejmowanie inicjatywy. Ich gra obronna w Karagandzie, zwłaszcza przy1 straconej bramce, jak i w spotkaniu z Inverness pozwala racjonalnie zakładać że Hoops nie zachowają dziś czystego konta. A bramka dla Szachtara uczyni ten mecz jedną wielką gonitwą (bo wówczas Celtic będzie potrzebował 4 bramek). Dla mnie over.
Celtic przegrał na wyjeździe 0:2, ale w przeszłości po 4 takich przypadkach( porażka 0:2 na wyjeździe w pierwszym meczu) aż w 3 na 4 przypadkach awansował. Shakhtyor nie ma doświadczenia w europejskich pucharach i nie grał jeszcze na tak wielkim obiekcie jak Celtic Park przeciwko tak licznej i głośnej publice. Parę lat temu 2 razy przegrał z przeciętnym chorzowskim Ruchem, co więcej w poprzedniej rundzie przegrywał 0:3 po 29 minutach w Albanii ze Skenderbeu Korce, a przecież to przeciętna drużyna, która do tego straciła jakiś czas temu b.dobrego jak na tamte realia trenera(Levy) i czołowego zawodnika(Plaku). Celtc w tamtym sezonie grał w fazie grupowej LM i nawet awansował. Co więcej zdołali oni pokonać pewnie Barcelonę 2:1( Barca strzeliła honorowego gola dopiero w 90-tej minucie) i prawie z nią zremisowali na wyjeździe(gola stracili w doliczonym czasie). Celtic awanusje, ma doświadczenie, b.dobrego trenera, fanów i umie grać pod presją.
W Glasgow Celtic zagra z Shakhtyorem Karaganda o awans do grupowej fazy Ligi Mistrzów. Faworytem są oczywiście gospodarze, choć w pierwszym meczu Shakhtyor wygrał niespodziewanie 2:0. Celtic więc, aby awansować musi dziś wygrac 3:0, co nie będzie prostym zadaniem. Celtic, w lidze, po degradacji Rangersów, nie ma sobie równych. Po 3 kolejkach w Premier League ma 7 punktów, gdyż w ostatniej kolejce zremisował u siebie 2:2 z liderem, Invernessem, z którym juz po 35 minutach przegrywał 0:2. Do wyrównania doprowadzili w 82 minucie. W eliminacjach Ligi Mistrzów zaczęli od wyeliminowania Cliftonville (3:0 i 2:0) z Irlandii Północnej. W następnej rundzie uporali się z Elfsborgiem, który pokonali 1:0 w Glasgow i 0:0 zremisowali w Szwecji. Kazachowie natomiast wpierw sensacyjnie weliminowali BATE Borisov (1:0 i 1:0). Póżniej wygrali 3:0 ze Skenderbeu Korca u siebie. Na wyjeżdzie już po 29 minutach przegrywali 0:3, ale udało im się otrząsnąć i ostatecznie przegrali 2:3. W lidze po 24 kolejkach są dopiero na 3 lokacie, tracąc do lidera, Aktobe, aż 5 punktów. Wszyscy w Kazachstanie wiedzą jak wielką szansę ma ich drużyna, aby awansować do Ligi Mistrzów. Druga taka okazja może się już nie zdarzyć. Spodziewam się więc, że dziś wyjdą w mocno defensywnym zestawieniu i będą liczyć na kontraataki. Jeśli uda im się strzelić jednego gola, Celtic najprawdopodobniej nie awansuje. Moim zdaniem Celtic dziś od początku rzuci się do ataku, a Kazachowie będą się bronić całą drużyną. Goście są w stanie obronić wynik, choć dużo będzie zależeć od pierwszych minut. Uważam, że dziś dabrą opcją bedzie typ under 3.5 gola, a intuicja podpowiada mi, że losy awansu roztrzygną się po dogrywce lub karnych.


