W angielskiej Premiership czeka nas dziś starcie w dolnej połowie tabeli.Sunderland będzie podejmował na własnym boisku QPR. Dla gości obecny sezon jest katastrofalny.W 13 kolejkach "Rangersi" zdobyli zaledwie 4 punkty,jeszcze nie zdołali wygrać żadnego spotkania.W efekcie z posadą szkoleniowca pożegnał się Mark Hughes.Postawa QPR jest o tyle zaskakująca,że w przerwie letniej poczyniono spore wzmocnienia i raczej mierzono w wyższe cele niż walka o utrzymanie.Czas jednak wszystko zweryfikował.Nowym managerem zespołu z Londynu zostały Harry Redknapp,który z pewnością wniesie sporo ożywienia w grę zespołu. Sunderland również nie gra najlepiej.Chociaż,przynajmniej "Czarne Koty" mają na koncie 12 punktów i znajdują się tuż nad strefą spadkową.Sunderland zdołał odnieść do tej pory dwa zwycięstwa,6-krotnie remisował i poniósł 4 porażki. W weekend obie drużyny przegrały swoje mecze.Sunderland na Stadium of Light przegrał z rewelacja tego sezonu,WBA.Z kolei QPR jeszcze bez Redknappa na ławce trenerskiej grały z Man United.Wydawało się,że na Old Traford może dojść do niespodzianki,gdyż to goście wygrywali.Jednak w ostatnich 20 minutach "Czerwone Diabły" zdołały odwrócić losy spotkania. Gospodarze bez dwóch podstawowych zawodników.Nie zagra Lee Cattermole(8/0) oraz John O'Shea(12/0). Natomiast w zespole gości planowane są powroty Park Ji-Sunga oraz Jose Bosingwy. W perspektywie walki o utrzymanie może to być mecz o sześć punktów.QPR koniecznie musi punktować,chcąc zachować jakieś szanse na pozostanie w Premier League.Sądzę,że dziś wieczorem zadziała efekt nowej miotły i w końcu nastąpi przełamanie zespołu QPR.
Kolejny raz próbuję się wziąć za mecz z udziałem QPR. W ostatnim spotkaniu na Old Trafford pozostawili po sobie niezłe wrażenie pomimo porażki. Działacze zdecydowali się na zatrudnienie Harry'ego Redknappa i to jest ostatnia deska ratunku dla ekipy z Londynu. Kadrowo prezentują się nieźle, przed sezonem typowani byli raczej do zajęcia miejsca w górnej części tabeli. Póki co są jednak czerwoną latarnią, nie zanotowawszy ani jednego zwycięstwa. Do bezpiecznej lokaty tracą już 7 punktów i jest to ostatni dzwonek, aby odmienić swoją sytuację. Ich dzisiejszy rywal ma fatalny bilans spotkań domowych - zaledwie 5 punktów w 5 grach, a ostatnio został upokorzony przez WBA przegrywając 2:4. W barwach Sunderlandu nie wystąpią kontuzjowani Cattermole i O'Shea, natomiast QPR zagra bez pauzujących od dłuższego czasu Zamory i Johnsona. Do składu wraca natomiast Koreańczyk Ji-Sung Park, ale najprawdopodobniej nie zagra od początku. W bezpośrednich meczach obu zespołów padało zazwyczaj mnóstwo bramek, liczę na podobny scenariusz i dzisiaj. Goście muszą się kiedyś przełamać, a jak nie teraz, to kiedy? Drużyna QPR nie wygrała wyjazdowego meczu z Sunderlandem od 1991 roku, teraz ma niepowtarzalną okazję na przerwanie tej fatalnej serii. Mam nadzieję na ujrzenie ciekawego i otwartego widowiska, w którym przyjezdni zdołają strzelić więcej niż jednego gola i pokazać wszystkim, że nie zamierzają składać broni. Dlatego postawie na over 2,5. Powodzenia


