Chelsea FC podejmuje na wyjeździe Stoke City. Po ostatnim zwycięstwie nad Manchesterem City 2:0 Chelsea zajmuje 3 miejsce w Premier League, tracąc do lidera 9 punktów. Mają jeden mecz mniej rozegrany i zwycięstwo nad Stoke zmniejszyłoby tą przewagę do 6 punktów, więc goście będą walczyć o zwycięstwo. Gospodarze zajmujący 10 miejsce, mimo ostatniego zwycięstwa 4:0 nad Newcastle nie mają większych szans na zwycięstwo. Oba zespoły rozegrały ze sobą 10 spotkań, z czego 7 zakończyło się zwycięstwem Chelsea, a Stoke udało się wygrać tylko 1 raz. Drużyna z Londynu niewątpliwie wygra o spotkanie.
Stoke jest niepokonane u siebie od 5 spotkań, cztery wygrywało 4:0 i.. moim zdaniem to ich może nieco zgubić. Zespół z pewnością czuje się u siebie mocny i pewnie nie ograniczy się tylko do obrony z mocniejszym rwalem. A to oczywiście zdecydowanie ułatwi zadanie Chelsea, która zawsze grała świetnie z kontrataków. Londyńczycy wyraźnie jeszcze nie są w tak wysokiej formie, żeby radzić sobie w ataku pozycyjnym kiedy rwal zamuruje bramkę (zresztą nigdy nie byli mocni w tym elemencie), jednak jeśli Stoke spróbuje tutaj zaatakować gości to może się to dla nich bardzo źle skończyć. Chelsea wygrała ostatnie 3 mecze w lidze, przeszła również spokojnie do ćwierćfinału ligi mistrzów i wydaje się, że w klubie znów sprawy zaczynają przybierać dobry obrót. Wszyscy podkreślają, że wciąż wierzą w dogonienie Manchesteru i trzeba przyznać, że nie jest to niemożliwe. Warunkiem koniecznym jest jednak wygrywanie kolejnych spotkań. Dla tak wielkiego zespołu jak Chelsea wygrywanie wielu spotkań z rzędu to nic nowego, potrafili to robić w porzednich sezonach oraz na początku tego, tak więc teraz kiedy wydaje się, że wracają do wysokiej formy, spodziewam się po nich kolejnej serii wygranych meczy i czekania na potknięcie rwali. Stoke mimo iż radzi sobie dobrze, to jednak jest to zespół zdecydowanie słabszy kadrowo od Chelsea i wydaje się, że trudno będzie im zatrzymać rozpędzonych rwali.
chelsea wciaz marzy o tytule i nadarza sie fantastyczna szansa na zblizenie sie do czerwonych diabłów. ci graja dzis wyjazdowy mecz z west hamem i puki co idzie im źle, bo przegrywaja z młotami 0-2, choc przed nimi jeszcze druga połowa. jesli ten wynik sie utrzyma to przy dobrych wiatrach chelsea moze zblizyc sie do M utd na tylko 3 pkt a wiec sprawa tytułu bedzi wciaz otwarta. jednak wpierw trzeba wygrac ze stoke. to trudny i niewygosny rywal, jednak nie dla chelsea, ktora wygrała ostatnich 7 meczy z dzisiejszymi gospodarzami. moim zdaniem ta seria powiekszy sie dzis do 8 meczy. licze przede wszystkim na premierowy gol torresa dla niebieskich, o forme droghby sie nie boje (dwa gole w meczu el pucharu narodow afryki), a w zespole brak wiekszych osłabien kadrowych. i choc przed nimi starcie w LM z manchesterem to watpie, by anchelotti zagrał kilkoma rezerwowymi, bo puki jest w grze to zapewne bedzie sie starał wygrac i premiership i LM. stoke mimo dobrej postawy w lidze jest zespolem słabszym od ekipy ze stolicy i dlatego skłaniam sie do grania na londynczykow, ktorzy po kilku tygodniach kryzysu wrocili juz na zwycieskie tory (3 kolejne ligowe zwyciestwa) i zapewne dlaej chca te serie kontynuowac




