Już jutro o godzinie 16;00 Swansea podejmie na własnym boisku stołeczny Arsenal. Gospodarze zajmują 9 lokate z dorobkiem 40 oczek, tracąc 7 punktów do Kanonierów, ktorzy są tuż za top 4. Ciezko wskazac tu faworyta, ja postaram sie udowodnic ze mimo wszystko wygra Arsenal. Swansea przeplata mecze słabsze z lepszymi. 5 ostatnich meczy to 2 zwycięstwa u siebie i trzy porażki na wyjeździe. Jednak zwróćmy uwage iż Arsenal będzie chciał się zrewanżować za przegrany u siebie mecz 0-2. Kanonierzy odpadli już z wszystkich rozgrywek. Została im tylko Premier League i pogoń za top 4. Goście jutrzejszego pojedynku mieli dobrą formę remis z Liverpoolem 2-2, trzy wygrane pod rząd odpowiednio ze Stoke, Sunderlandem i Aston Villa, aż przyszły derby połnocnego Londynu i porażka na wyjeździe z Tottenhamem 2-1. Jednakże po meczu w ramach Ligii Mistrzów kibice Arsenalu mogą być dumni ze swojego zespołu, który pokonał Bayern na wyjeździe i może to być kluczowy moment dla Arsenalu w tym sezonie. Bayern przegrał rożnicą dwoch bramek po raz pierwszy od marca 2011 roku oraz trzeba dodać iż Arsenal jest jedyna druzyna angielska ktora pokonala Bayern na Allianz Arena. Udowodnili tym meczem ze nie są wcale chlopcami do bicia i mają charakter. Teraz czeka ich walka o lige mistrzów w przyszłym sezonie, jeśli tego nie osiągną bedzie to niewatpliwie najgorszy sezon Arsene Wengera. Kanonierzy tracą 5 punktow do czwartej Chelsea oraz 7 do Tottenhamu, jednak Ci mają jeden mecz rozegrany więcej.
Ciekawie zapowiada się mecz Swansea z Arsenalem. Arsenalem, który jest podbudowany postawą na Alianz Arena i zwycięstwie 2:0 nad Bayernem. Niewiele brakowało, a Kanonierzy awansowaliby do ćwierfinału LM. Na uwagę zasługuje również postawa wracającego do bramki Arsenalu Łukasza Fabiańskiego, który zaliczył bardzo dobry występ. Niewykluczone, że to właśnie jego zobaczymy między słupkami w sobotnie popołudnie. Swansea jest 9 w tabeli Premier League, przyzwoicie sobie radzą, jednak jest to drużyna jak najbardziej do ogrania, nawet na ich terenie. Pozatym Arsenal ma pewne rachunki do wyrównania, kilka miesięcy temu na The Emirates Łabędzie wygrały 2:0. Obie ekipy mierzyły się jeszcze dwukrotnie w pucharze FA, w pierwszym meczu padł remis 2:2, a w drugim Kanonierzy wygrali 1:0 po golu Wishere'a. Stawiam na Arsenal, który mylić się już nie może, jeżeli chce grać w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie, gdyż strata do 4 Chelsea wynosi 5 oczek, a do innego klubu z Anglii Tottenhamu będącego na 3 lokacie 7 punktów, Koguty mają rozegrany mecz więcej. Ponadto Arsene Wenger i jego piłkarze mogą się w pełni skupić na lidze, gdyż w innych rozgrykach już nie grają. Typ: 0:2

