W drugiej rundzie spotkań w Hiszpanii brakuje szlagierów, więc na pierwszy plan wysuwa się m.in. starcie Atletico Madryt z Rayo Vallecano. Obie jedenastki znakomicie rozpoczęły sezon i zanotowały efektowne zwycięstwa. Gospodarze poradzili sobie w Andaluzji z Sevillą, którą pokonali aż 3:1, a tymczasem goście pewnie rozbili u siebie 3:0 Elche. Można spodziewać się, że na Estadio Vicente Calderon nie zabraknie w niedzielę emocji i wielu bramek, co sugeruje m.in. historia ostatnich potyczek tych ekip w stolicy kraju. W zeszłym sezonie gospodarze wygrali u siebie 4:3, pozwalając przeciwnikom strzelić trzy bramki w ostatnich dziesięciu minutach potyczki. Wcześniej z kolei triumfowali 3:1 i 2:0, za każdym razem grając ofensywnie i ładnie dla oka. Rayo było w zeszłym sezonie bardzo bezkompromisowe na boiskach Primera Division i tylko dwa razy zremisowało na boiskach rywali. Chęć otwartej gry widać było po gościach w miniony weekend, dlatego spodziewamy się, że w niedzielę potwierdzą nasze przypuszczenia i stworzą z Atletico kilkubramkowe widowisko. Typujemy wysoki wynik.
W jednym z dzisiejszych spotkań hiszpańskiej Primera Division na boisku zobaczymy jedenastki Atletico Madryt oraz Rayo Vallecano.Moim zdaniem zdecydowanym faworytem tej konfrontacji są piłkarze gospodarzy,a każdy inny wynik niż ich pewne i przekonywujące zwycięstwo będzie dla mnie sporą niespodzianka.Atletico znakomicie otwarło ten sezon,ogrywając w meczu wyjazdowym Sevillę 3:1,a w meczu tym z bardzo dobrej strony pokazał się strzelec 2 bramek Costa.Następnie Atletico zagrało bardzo dobry mecz z Barceloną w Superpucharze,remisując 1:1,jednakże to piłkarze z Madrytu sprawili w tym meczu lepsze wrażenie,a bramkę strzelił David Villa.Myślę że duet napastników Villa-Costa będzie jednym z najgroźniejszych w tym sezonie i w dzisiejszym meczu nie będą mieli problemów z rozmontowaniem defensywy Rayo.Z kolei goście dzisiejszego meczu na inaugurację ograli Elche 3:0,jednakże klasa tego rywala nie może się równać z klasą Atletico,które moim zdaniem po raz kolejny będzie walczyło o 1-szą trójkę w tym sezonie.Reasumując,uważam że miejsce rozgrywania meczu,potencjał obu ekip oraz umiejętności poszczególnych graczy pozwolą zwyciężyć gospodarzom minimum 2 bramkami
W hiszpańskiej Primera Division Atletico Madryt zagra z Rayo Valecano. Zdecydowanym faworytem są gospodarze, miniony sezon w lidze dla Rojiblancos był udany, mimo iż zajęli 3 miejsce w lidze to pokazali, że są w stanie nawiązać walkę z potągami Realem i Barceloną przynjamniej przez połowę sezonu. Później było różnie, ostatecznie skończyło się na 3 pozycji, która daje grę w fazie grupowej LM. Największa strata to oczywiście odjeście Radamela Falcao. Wydawało się, że trudno będzie znaleźć kogoś na jego miejsce, a jednak się udało. David Villa za bardzo niską kwotę dołączył do Atletico. Podopieczni Diego Simeone dobrze spisywali w meczach kontrolnych. Mecze o stawkę również rozpoczęli z przytupem. Wygrali z Sevilą 1:3, a następnie zremisowali 1:1 z Barceloną. Bramkę zdobył David Villa. Rayo w 1-szej kolejce pewnie pokonało beniaminaka Elche 3:0. Teraz poprzeczka jest zawieszona dużo wyżej, w ubiegłym sezonie Atletico na własnym boisku grało bardzo dobrze, wielokrotnie wygrywało różnicą 2 bramek. Wg mnie tym razem też tak będzie, bo po prostu gospodarze to zespół o 2 klasy lepszy. Typ: 4:1
Atletico zaczęło ten sezon od wysokiego C i wydaje się,że znowu powinni być bardzo mocni. Stracili wprawdzie fantastycznego snajpera R. Falcao, ale pozyskali innego napastnika o wielkich umiejętnościach i doświadczeniu czyli Villę. Ten zdołał już strzelić ex kolegom bramkę w pierwszym meczu Superpucharu. Atletico w pierwszej kolejce wygrało 3:1 na wyjeździe z Sevillą, a Rayo pokonało Elche(beniaminek) 3:0 u siebie. Rayo ma problemy finansowe, do tego zauważyłem, że nie grali oni dobrze w okresie przygotowawczym. Atletico miało świetny bilans w tamtym sezonie u siebie i w tym powinno być podobnie, dalej mają wielu b.dobrych zawodników, świetnego trenera, dobrych kibiców i masa doświadczenia (wygrali nie tak dawno ligę Europy). To jest przecież 3-cia drużyna poprzedniego sezonu, która nie radziła sobie tylko w meczach z Realem, Barca i Valencią, Rayo się do nich nie zalicza i nie prezentuje nawet połowy tego co wyżej wymieniona trójka.


