Na dzisiejszą noc wybrałem spotkanie z NBA pomiędzy New Jersey Nets - Milwaukee Bucks. Faworytem w tym spotkaniu będą goście a głównym powodem takiej sytuacji będzie szeroka lista nieobecnych w ekipie New Jersey Nets. Zabraknie dziś przede wszystkim Derona Williamsa czyli głównego rozgrywającego a zarazem najlepiej punktującego zawodnika tego zespołu, ponownie kontuzję złapał również najlepszy center Brook Lopez oraz jego zmiennika Mehmeta Okura . Są to dość poważne osłabienia i wątpię aby luki po tych zawodnikach udało się załatać pozostałymi koszykarzami. Poza tym Netsi mają marne szanse na zakwalifikowanie się do Play Off. W przeciwieństwie do zespołu Milwaukee Bucks który ma nadzieje na zakwalifikowanie się do pierwszej ósemki konferencji. Aby tak się stało goście z tak poważnie osłabionymi drużynami muszą wygrywać. W Milwaukee Bucks ostatnio formą błyszczy Ersan Ilyasova i to głownie dzięki jego dobrej grze „Kozły†wygrały dwa ostatnie spotkania. Jeśli dziś zagra na podobnym poziomie co dotychczas o wynik spotkania jestem spokojny.
Na dzisiejszy wieczór wybrałem spotkanie na T-Mobile Ekstraklasy. Pojedynek pomiędzy Polonią Warszawa a Jagillonią Białystok. Klub bardzo dobrze po zimowej przerwie rozpoczą rozgrywki ogrywając ŁKS 2:0. Większość z nas już typowała „Czarne koszule†jako kandydata na mistrza. Kolejne dwie kolejki sprawiły że marzenia o wygraniu ligi trzeba schować do szuflady przynajmniej na kolejny sezon. Porażki u siebie z Widzewem i na wjeździe z Bełchatowem spowodowały spadek Polonii z drugiego miejsca na piąte. Trener Jacek Zieliński z uporem maniaka stawiał w bramce na Michała Gliwę który nie grał dobrze i nie był pewnym punktem swojego zespołu. To głównie po jego błędach Polonia traciła bramki. Słaba dyspozycja tego bramkarza rzuciła mi się w oko już w meczu z ŁKS-em. Po spotkaniu z Bełchatowem zapewne coś w zespole się zmieni a to dlatego że daje już osobie znać właściciel klubu. Spokojnie do tej pory przyglądający się prezes Józef Wojciechowski nie wytrzymał i już podjął pewne kroki. Po pierwsze zapowiedział że Daniel Sikorski który w ostatnim meczu zmarnował dogodną sytuację do zdobycia gola pod koniec spotkania w tym klubie już nie zagra. A po drugie musi poważnie porozmawiać z trenerem bramkarzy dlaczego Gliwa grając tak katastrofalnie wychodzi w pierwszym składzie. W kuluarach mówi się że trener Jacek Zieliński dostał ultimatum i musi zdobyć cztery punkty w dwóch kolejnych meczach jeśli mu się nie uda zapewne klub z Warszawy będzie miał nowego trenera. Dziś Polonia zmierzy się z drużyną Jagielloni Białysok. Trenerem tego klubu w przerwie zimowej został T.Hajto. Do sukcesów trenerskich może zaliczyć to że z klubem z Białegostoku zdobył jeden punkt w trzech spotkaniach oraz to że Jagiellonie to jedyny zespół który do tej pory nie strzelił ani jednego gola w tych trzech kolejkach. Hajto również ma jakieś klapki na oczach i wystawia w obronie ciągle taką perełkę jak Luka Gusic. Zawodnik ten udowadnia że nie umie grać w piłkę a Hajto wystawia go mimo wszystko. W konsekwencji Gusic zawalił Jagielloni mecz z Koroną i Ruchem Chorzów. Ciekaw jestem czy i dziś dostanie szanse gry w pierwszym składzie. Będzie to ważny mecz dla obu trenerów bo kto wie czy porażka z Polonią nie sprawi że i Hajto nie wyleci. Z pewnych rzeczy przed tym meczem wiemy więc że w składzie Polonii nie zobaczymy Daniela Sikorskiego (wiadomo dlaczego), z powodu urazów nie zagrają Jeż, Sultes i Trałka na ławce usiądzie zapewne Michał Gliwa. W Jagielloni zabraknie Rasialdinho czyli Grzegorza Rasiaka gdyż wyjechał na testy do Barcelony (żart oczywiście :) piłkarz nabawił się kontuzji łydki). Poloniści muszą to spotkanie wygrać bo kto wie jakie „nagrody†przewidział właściciel zarówno dla piłkarzy jak i trenera w przypadku trzeciej porażki z rzędu a zapewne mają czym grać pomimo braku tych trzech kontuzjowanych zawodników. Jeśli w kadrze Jagielloni zobaczymy ponownie Gusica to powinno pójść gładko. Tak więc stawiam na Polonię Warszawa.
Drugi typ jaki postanowiłem przeanalizować ponownie będzie z włoskiej Serie A. Na tzw. ząb wybrałem mecz Novarra - Udinese Calcio. Gospodarze to beniaminek i nie radzi sobie dobrze w najwyższej klasie rozgrywkowej. Do tej pory rozegrali dwadzieścia sześć meczy w Serie A. W zaledwie trzech spotkaniach byli lepsi od swoich przeciwników, osiem razy ich mecze zakończyły się remisem oraz aż piętnaście potyczek przegrali. W sumie zdobyli siedemnaście punktów co pozwoliło im zająć ostatnie miejsce w tabeli. Defensywa tego zespołu jest jedną z najgorszych w lidze. Novarra straciła aż 46 bramek. Z taką formą w obronie marne szanse są na utrzymanie w Serie A. Dziś wieczorem zagrają z Udinese. Goście to obecnie czwarta drużyna ligi. Zdobyli do tej pory czterdzieści sześć punktów. Walka o trzecie miejsce w lidze gwarantujące grę w kwalifikacjach LM będzie bardzo zacięte i czasem o takim miejscu zaważyć może nawet jeden punkt. Tak więc Udinese nie może sobie pozwolić na stratę punktów z taką drużyną jak Novarra.
Jako pierwszy typ do analizy wybrałem spotkanie z włoskiej Serie A. O godzinie 15:00 na Stadio Dino Manuzzi zagrają ze sobą jedenastki AC Ceseny oraz Sieny. Będzie to pojedynek drużyn dolnej partii tabeli. Drużyna gospodarzy po rozegraniu dwudziestu sześciu spotkań w Serie A zdobyła do tej pory siedemnaście punktów co daje jej w konsekwencji dziewiętnaste miejsce. Cesena nie grzeszy skutecznością w ataku. W tym sezonie zdobyła zaledwie szesnaście bramek natomiast straciła ich aż czterdzieści. Forma drużyny w ostatnim czasie jest bardzo słaba. Ostatni raz cieszyli się ze zwycięstwa w lidze 15 stycznia. Wówczas pokonali Novarrę 3:1. Od tego momentu rozegrali osiem spotkań w których zdołali dwa razy zremisować oraz doznali aż sześciu porażek. Dziś przyjdzie im się zmierzyć z drużyną Sieny. Jest to zespół który zdobył do tej pory dwadzieścia dziewięć punktów i zajmuje siedemnaste miejsce w lidze. Wprawdzie goście nie są o wiele wyżej od gospodarzy w tabeli jednak grają znacznie lepiej od Ceseny a co najważniejsze zdobywają bramki. Los gospodarzy jeśli chodzi o spadek z ligi jest już raczej przesądzony. Goście natomiast nadal nie mogą czuć się bezpieczni mając tylko cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Zespół Lecce który jest niżej od Sieny w tabeli zagra dziś na wyjeździe z Milanem wiec raczej dziś nie pokonają lidera ligi.Dziś ewentualne zwycięstwo Sieny i porażka Lecce pozwoli im trochę odetchnąć i uciec na siedem punktów do spadkowiczów.
Drugi typ również z naszej ukochane ligi. Tym razem wybrałem pojedynek Podbeskidzie Bielsko-Biała – Legia Warszawa. Jeżeli porównamy finanse, składy, bazy treningowe i osiągnięcia obu zespołów to pojedynek ten można nazwać śmiało konfrontacją Davida z Goliatem. Beniaminek z Podbeskidzia w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze. Po dwudziestu rozegranych spotkaniach mają na swoim koncie dwadzieścia dziewięć punktów i plasują się na dziewiątym miejscu w tabeli. Po zimowej przerwie zdobywali komplet punktów w meczu z Widzewem Łódź oraz Zagłębiem Lubin dopiero w ostatniej kolejce przegrali z Koroną Kielce. Dziś Podbeskidzie zmierzy się z Legią Warszawa. W tym roku Legia po wpadce na wyjeździe z Zabrzem gra już lepiej. Wygrali bardzo ważne spotkanie wyjazdowe ze Śląskiem Wrocław a w ostatniej kolejce pokonali ŁKS co pozwoliło im wskoczyć na fotel lidera Ekstraklasy. Jeśli legioniści marzą o tytule mistrza muszą dziś z Podbeskidziem zdobyć komplet punktów.
Na dziś wybrałem do przeanalizowania spotkanie z naszej ukochanej T-Mobile ekstraklasy. O godzinie 13.30 na boisko w Zabrzu wybiegną jedenastki Górnika Zabrze oraz Lechii Gdańsk. Faworytem tego spotkania są oczywiście gospodarze którzy w tym sezonie prezentują się o wiele lepiej niż goście. Górnik na wyjazdach a u siebie to zupełnie inna drużyna. Na własnym obiekcie potrafią wygrać z najlepszymi z naszej ligi o czym boleśnie przekonała się chociażby Legia Warszawa trzy tygodnie temu. Gdyby poprawili jeszcze swoją grę na wyjazdach byłoby o wiele lepiej i zapewne klub ten plasowałby się wyżej w tabeli. Na chwilę obecną podopiecznie Adama Nawałki po rozegranie dziewiętnastu spotkań zajmują dziesiątą pozycję w T-Mobile Ekstraklasie. Dziś przyjdzie im się zmierzyć z najbardziej bramkostrzelną drużyną w naszej lidze czyli Lechią Gdańsk. Oczywiście to był żart ponieważ drużyna z Gdańska po rozegraniu dwudziestu kolejek strzeliła aż 9 bramek. Od razu do głowy przychodzi mi cytat śp. Kazimierza Górskiego że wygrywa ten zespół który strzeli o jedną bramkę więcej od przeciwnika. Średnią goli uzyskanych przez Lechię wnosi mniej niż 0.5 bramki na mecz. Forma tego klubu jest mówiąc delikatnie kiepska. Dziewiętnaście punktów i trzynaste miejsce w tabeli. Najwidoczniej działacze w Lechii mają dobry humor bo przed przerwą zimową zatrudniono w tym klubie „super†trenera czyli Pawła Janasa pseudonim „bolący ząbâ€. Szkoda mi tego zespołu i kibiców ponieważ na Pomorzu to jedyny klub z tak ładnym stadionem. Aby tak nie było że klub obudzi się w ręką w nocniku ligę niżej. Jeśli Górnik strzeli w tym spotkaniu jedną bramkę ma duże szanse na wygranie. Dwa gole to już niemal 100% pewność na komplet punktów. Gdańszczanie zapewne podróżowali do Zabrza autokarem podróż to nie wesoła przez całą Polskę więc lekkie zmęczenie może być. Gospodarze mają jeszcze ten atut że pauzowali w poprzedniej kolejce a wiec teoretycznie ich „akumulatory†będą bardziej naładowane. Stawiam na Górnik Zabrze.
Na dzisiejszy wieczór wybrałem spotkanie z Włoskiej Serie A pomiędzy Napoli a Cagliari. Drużyna gospodarzy w mocnym gazie ostatnio jest. Wprawdzie w ostatnim meczu wyjazdowym z Parmą mocno się męczyli aby wygrać to spotkanie ale udało im się zdobyć komplet punktów. Nie ma takiej drużyny która niezmiennie gra na bardzo wysokim poziomie a klase zespołu poznaje się po tym że potrafi wygrać spotkanie nie grając dobrze. Mając takich zawodników w ataku ja Cavani czy Lavezzi można mieć nadzieje że któryś z nich coś w ataku strzeli. Tym razem Napoli zagra u siebie z Cagliari. Zapewne w rachubę nie wchodzi inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy którzy będą chcieli w bardzo dobrych nastrojach wyjechać na rewanżowe spotkanie w LM z Chelsea. Jeżeli gospodarze chcą się liczyć w walce o trzecie miejsce w lidze muszą dziś wygrać. Goście nie prezentują się na wyjazdach w ostatnim czasie dobrze więc liczę na komplet punktów dla Napoli.
Drugi pojedynek jaki wybrałem to mecz pomiędzy Metalist Kharkiv - Olympiakos Pireus. Drużynę gospodarzy śmiało można nazwać rewelacją ligi europejskiej. W fazie grupowej nie mieli sobie równych. Nie doznali żadnej porażki cztery razy wygrywając oraz dwa razy zremisowali. Grupa może nie była za bardzo wymagająca (AZ Alkmaar, Austria Wiedeń, Malmo) ale sam fakt że nie przegrali ani jednego spotkania robi wrażenie. Po awansie do 1/16 ligi europejskiej przyszło im się zmierzyć z austriacką drużyną z Salzburga. Zdominowali całkowicie ten pojedynek najpierw wygrywając na wyjeździe 0:4 następnie u siebie 4:1. Dziś przyjdzie im się zmierzyć z drużyną mistrza Grecji. Olympiakos po odpadnięciu z LM zmierzył się w 1/16 ligi europejskiej z rosyjską drużyną Rubina Kazań. Grecy udowodnili że okropne zimno jakie panowało w pierwszym meczu pomiędzy tymi drużynami nie było aż tak wielką przeszkodą dla przyzwyczajonych do ciepła piłkarzy Olympiakosu i wygrali to spotkanie 1:0. W rewanżu również poradzili sobie z Rosjanami wygrywając także 1:0. Rosjanie nie zaprezentowali się dobrze w tym dwumeczu. Ewidentnie bark im formy. Dzisiejszy mecz zapowiada bardzo ciekawe widowisko. Rozpędzona drużyna z Ukrainy powinna sobie poradzić z Grekami. Kto wie może zrobią taką niespodziankę jak kiedyś Shakhtara Donieck i doją aż do finału. Z taką formą jaką prezentują w europejskich pucharach nie jest to nie możliwe do wykonania.
To chyba jeden z najbardziej oczywistych typów w takim kursem z Ligi Europejskiej. Do stolicy Portugali wybierze się drużyna Manchesteru City aby zagrać ze Sportingiem Lizbona. Niewątpliwie drużyna z Anglii jest faworytem tego spotkania i nic w tym dziwnego. Manchester City dość niespodziewanie odpadł z LM chociaż trzeba przyznać że grupę mieli bardzo ciężką Bayern Monachium, Napoli oraz Villareal. W grupie zajęli ostatecznie trzecią pozycję co dało im możliwość gry w Lidze Europejskiej. W 1/16 zmierzyli się z najlepszą w ostatnim czasie drużyną z Portugali czyli FC Porto. Pierwsze spotkanie rozegrane na stadionie Porto drużyna Manchesteru wygrała 2:1. W rewanżu na angielskiej ziemi Anglicy nie dali im żadnych szans wygrywając całe spotkanie 4:0 (strzelając pierwszą bramkę już w pierwszej minucie spotkania). Los ponownie skojarzył zespół Manchesteru City z zespołem z Portugali. Tym razem będzie to Sporting Lizbona. Jest to chyba najsłabszy klub reprezentujący swój kraj. O poziomie ich gry mogliśmy się przekonać gdy Sporting w 1/16 LE mierzył się z Legią Warszawa. I chyba większość stwierdzi że nic wielkiego nie pokazał ten portugalski klub. Jeśli MC bez problemów poradził sobie z najlepszym zespołem jakim było FC Porto to zapewne i Sporting zostanie przez nich ograny zwłaszcza że klub ten w ostatnim czasie jest w słabszej formie.
Trzeci a zarazem ostatni typ jaki wybrałem do analizy to pojedynek pomiędzy Twente –Schalke. O tym jak grają gospodarze mogliśmy się przekonać oglądając mecze Wisły Kraków w europejskich pucharach. Może czasem ich gra nie porywała ale śmiem twierdzić że nie do każdej rywalizacji klub ten przygotowywał się w stu procentach. Dość szybki awans z tej grupy spowodował że Twente mogło już nie grać na pełnych obrotach w ostatnich spotkaniach. Skorzystali na tym zawodnicy z Wisły Kraków którzy wygrali mecz ostatniej szansy z holendrami i awansowali do 1/16 Ligi Europejskiej. W sumie od tego spotkania z polskim zespołem Twente zaczęło grać słabiej. Nie czekano długo na poprawę formy i szybko zatrudniono nowego/starego trenera z którym ten zespół święcił najlepsze sukcesy. Okazało się to strzałem w dziesiątkę ponieważ od tego momentu Twente gra rewelacyjnie. Siedem zwycięstw i jedna porażka to efekt pracy Steve'a McClarena. Na uznanie szczególnie zasługuje ich ostatnia wyjazdowa wygrana z PSV 6:2!! Gdyby nie czerwona kartka byłaby jeszcze bardziej okazała. Dziś Twente zagra z Schalke. Zespół z Niemiec jest w lekkim dołku ostatnio. Wymęczyli awans z 1/16 wygrywając po dogrywce z Viktorią Plzno następnie doznali porażek w Bundeslidze z Bayernem Monachium oraz Freiburgiem. Drużyna Schalke nie gra dobrze na wyjazdach. Dziś na domiar złego nie zagra ich najlepszy napastnik Klaas-Jan Huntelaar. Dzisiejsze zwycięstwo drużyny prowadzonej przez Huuba Stevensa wydaje się mało prawdopodobne szczególnie że Twente nie często pozwala swoim przeciwnikom na wywożenie kompletu pkt ze swojego boiska (tylko pięć porażek w ostatnich trzech latach).





