Zdecydowani faworyci grupy B Włosi podejmą Danię. Do tej pory Squadra Azzurra lideruje w tabeli z dorobkiem 7 oczek. Jedyne punkty, które stracili, to w spotkaniu wyjazdowym z Bułagrią po remisie 2:2. Póżniej dwa zwycięstwa przeciwko Malcie 2:0 i 1:3 z Armenią. Duńczycy są w trudnej sytuacji. Na koncie mają jedynie 2 punkty zdobyte w starciach z Czechami i Bułgarią. W meczach bezpośrednich lepsi są Włosi. Wygrali siedem spotkań, dwa przegrali i raz reprezentacje dzieliły się punktami. Co prawda wygrane z Maltą czy Armenią nie powalają na kolana, jednak są to zwycięstwa, które mogą być w końcowym rozrachunku brzemienne w skutkach. Jeżeli chodzi o skład na mecz, to największym problemem zdają się być kłopoty zdrowotne Buffona. Dlatego być może w bramce Azurri zobaczymy De Sanctisa. Inny wynik niż wygrana podopiecznych Pranndellego będzie niespodzianką. Dlatego też stawiam na czystą jedynke i zwycięstwo Włochów.
W kończącym 7 kolejkę meczu T-mobile Ekstraklasy zmierzą się Jagiellonia Białystok i Lechia Gdańsk. Jak dotychczas oba zespoły nie spisują się najlepiej. "Jaga" zajmuje 12 pozycję z 7 punktami. Dwa oczka więcej i również dwie lokaty wyżej są piłkarze Lechii Gdańsk. Faworytem tego spotkania są gospodarze, jednak z całą pewnością podopiecznych Bogusława Wieczorka stać wywiezienie z Biełegostoku przynajmniej jednego punktu. Tybardziej, że goście lechia zdecydowanie lepiej spisuje się w tym sezonie na wyjazdach. Zwycięstwa z 2:0 z Pogonią Szczecin i 1:0 z Koroną są tego dowodem. Jedyną porażkę doznali w Krakwowie przeciwko Wiśle. W tamtym meczu również biało-zielonie pokazali się z dobrej strony i zasłużyli na choćby remis, jednak spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0 dla Białej Gwiazdy. Niepokoić golkipera gospodarzy będzie Abdou Razack Traoré będacy ostatnio w niezłej formie. Z kolei Jagiellonia początku tych rozgrywek nie zaliczy do udanych. Jak dotąd 1 zwycięstwo, 1 porażka i aż 4 remisy, to nie są optymistyczne wyniki. Typuję w tym spotkaniu remis bądź minimalną wygraną gości.
Nietypowo, bo w czwartek na murawę stadionu Rewirpowerstadion wybiegną piłkarze Vfl Bochum oraz Kaiserslautern. Faworyta tego meczu ciężko wskazać, jednak lepiej jak narazie prezentują się podopieczni Marco Kurza, którzy do tej pory zgromadzili na swoim koncie 12 punktów i zajmują 6 pozycję w ligowej tabeli. Jak dotąd Kaiserslautern nie przegrało, a trzy spotkania na sześć zakończyły się remisami (odpowiednio z Union Berlin, TSV 1860 Monachium, Hertha Berlin). Z kolei Bochum ma 8 pkt i zajmuje 10 miejsce. Ich dwa ostatnie mecze kończyły się podziałem punktów. Obydwa te wyniki to 0:0, odpowiednio z TSV 1860 Monachium oraz MSV Duisburg. Dodam, że w trzech na pięć ostatnich potyczek pomiędzy tymi zespołami padały wyniki remisowe. Mam więc przeczucie, że i tym razem tak się stanie, i drużyny podzielą się punktami. Na podstawie tych wyników sądze, że w meczu padnie remis i nie zobaczymy wielu goli. Stawiam na 0:0 lub 1:1.
Capital One Cup, a na boisku zobaczymy zespoły występujące w Premier League. Mecz QPR vs Reading. Faworytem spotkania bez wątpienia są gospodarze, mocno wzmocieni przed sezonem takimi piłkarzami jak: Bobby Zamora, Esteban Granero czy choćby Julio Cezar. Obie drużyny początku sezonu nie mogą zaliczyć do udanych i sąsiadują one w tabeli na ostatnim Reading i przedostanim miejscu QPR. Jednak ta pozycja zespołu Queens Park nie jest do końca odzwierciedleniem ich umiejętności, gdyż 3 mecze grali z (Manchester City porażka 3:2, Chelsea 0:0, a w ubiegłą niedzielę pechowo 2:1 z Tottenhamem również przegrali) klubami które "biją" się o czołowe lokaty w Premier League. Dlatego nie brał bym pod uwagę tego początku rozgrywek tak bardzo, ponieważ QPR stać na wiele. Mając na ławce trenerskiej takiego fachowca jakim jest Mark Hughes trzeba wierzyć, że nadejdą lepsze czasy dla londyńskiego klubu. Ostatnie dwa mecze pomiędzy tymi ekipami to dwa zwycięstwa Queenns Park Rangers (odpowiednio 3:1 i 0:1). Tak więc sądze, że mecz wygrają gospodarze, raz, że mają świetnych piłkarzy, dwa doświadczonego trenera, a po trzecie grają u siebie. Typ 1.
Nieoczekiwany wicelider Eintracht Frankfurt zmierzy się z Mistrzem Niemiec Borussią Dortmund w 5 kolejce Bundesligi. Gospodarze dziesiejszego spotkania zajmują drugą pozycję w tabeli, mają komplet punktów, a z kwitkiem odprawili m.in takie zespoły jak: Bayer Leverkusen czy Hamburger. Na pewno jest to zaskakujące, aczkolwiek zobaczymy jak ta drużyna będzie sobie radzić w dalszej części sezonu. Dla Borussi będzie to bardzo ważny mecz, bo na większą stratę punktów pozwolić sobie nie mogą. Dortmundczycy zajmują 4 pozycję w ligowej tabeli, a do prowadzącego Bayernu, który jest w wyśmienitej formie tracą już na początku 5 pkt. Wszyscy wiemy jak potrafi grać Borussia, w dodatku gdy na boisku znajduje się "polskie trio". Jest to mecz z gatunku tych, które podopieczni trenra Kloppa muszą wygrać. Na 78 spotkań pomiędzy oboma zespołami 36 razy wygrywala Borussia, a 27 Eintracht. Pozostałe 15 konczyło się remisami. Mecz zapowiada się bardzo ciekawie, a trzy punkty powędrują do Dortmundu.
Na zakończenie 5 serii gier w hiszpańskiej Primera Division zagrają Deportivo La Coruna i Sevilla. Faworyta bardzo ciężko wskazać, jednak minimalnym, gdyż wszystko wskazuje na remis w tym starciu. Na 4 mecze Sevilli w bieżącym sezonie 2 kończyły się remisami (na wyjazdach z Vallecano i Granadą). W 4 kolejce Sevilla sprawiła nie lada sensację pokonując na własnym boisku Real Madryt. Często po takich meczach drużyny osiadają na laurach i kolejne spotkanie nie jest już tak dobre. Jak będzie w poniedziałkowy wieczór? Przekonamy się wkrótce. Z kolei jeżlei chodzi o Deportivo to po takiej samej liczby spotkań, aż trzy razy dzieliło się punktami. U siebie z Granada i Getafe oraz na wyjeździe z Valencią. Mało tego na ostatnie pięć spotkań pomiędzy tymi klubami, aż cztery kończyły się remisami. Tak, więc wszystko wskazuje na to, że i tym razem zespoły podzielą się punktami. I tak też typuję.
Na godzinę 17 został zaplanowany mecz pomiędzy Alania Wladykaukaz, a Anżi Machaczkała. Piący się w tabeli rosyjskiej Premier Ligi zespół Anżi czeka wyjazdowe spotkanie z klubem, którego na koniec rozgrywek zadowoli miejsce dające utrzymanie. Wzmocniony Lassaną Diarrą (sprowadzonym z Realu Madryt za kwotę 5 mln euro) z całą pewnością jest faworytem do zgarnięcia pełnej puli w dziesiejszym meczu. Forma podopiecznych Guusa Hiddinka jest wysoka, ostatnie 3 zwycięstwa są tego potwierdzeniem, w konsekwencji Anżi zajmuje 5 pozycję w tabeli z 17 punktami i ze stratą 5 oczek do prowadzącego CSKA. Alania to klub, który niedawno awansował to pierwszej ligi rosyjskiej, wiele oczekiwać się po nim nie można. Jak narazie są na 13 miejscu z dorobkiem 8 punktów, o utrzymaniu decydować będą spotkania z drużynami w zasięgu takich jak: Sarańsk czy Novogrod, ale na pewno nie Anżi. Mecz spokojnie powinni wygrać goście, a zadbać o to mają Lass, Eto'o czy Boussoufa.
Już o godzinie o 18 na stadionie miejskim w Krakowie Wisła zmierzy się z Lechią Gdańsk. jest to mecz przyjaźni, aczkolwiek na boisku będzie na pewno twarda i niustępliwa walka do końca. Wiślacy po słabym początku sezonu zajmują dopiero 11 pozycję z dużą stratą punktową do czołówki. Biała Gwiazda raczej nie ma problemów ze zwyciężaniem z Lechią, ostatnie mecze to potwierdzają to potwierdzają. Wygrane 5:2, 0:2 czy 0:3 są tego dowodem. Jedyną wpadkę krakowianie zaliczyli w ubiegłym sezonie ulegając Lechii 0:1. Gdańszczanie znajdują się oczko wyżej w w ligowej tabeli, jednak nie będzie to mecz równorzędnych drużyn. Jak wiemy Wisła ma aspiracje mistrzowskie i każdy mecz jest dla niej ważny, zwłaszcza przy takim słabym starcie rozgrywek. Lechia chce sobie zapewnić wczesne utrzymanie i spokój, by nie liczyć punktów pod koniec maja. Mimo, iż jest to mecz zaprzyjaźnionych klubów ani jedni ani drudzy nie odpuszczą. Patrząc na indywidualności, ogromną przewagę ma Wisła, a tacy piłkarze jak Iliev czy Melikson robią różnice. Nikt w krakowie nie wyobraża sobie innego wyniku jak zwycięstwo Białej Gwiazdy. Kurs jest zachęcający, stąd zachęcam so postawienia na 1.
Ligue 2. Mecz Lens - AS Monaco. Goście mają aspirację na awans. Jednak do tego trzeba wygrywać. Po świetnym starcie przyszły dwa gorsze wystepy (porażka z Le Havre 2:1 oraz 1:1 Z Dijon). Czas wrócić na właściwą ścieżkę i zacząć wygrywać. Monaco zajmuje drugą pozycję z dorbkiem 14 punktów. Z takimi piłkarzami jak: Delvin Ndinga, Flavio Roma, Emir Bajrami powinno być o wiele łatwiej. Cladio Ranieri widać, że poukładał zespół, dobrał odpowiednich zawodników, którzy stanowią o jego sile. Jeżeli chodzi o Lens, ten klub kilka lat temu rywalizował na poziomie Ligue 1, jednak teraz wiele się tam pozmieniało i na tą chwile druga liga jest jak najbardziej odpowiednia dla tej druzyny. Do tej pory Lens jest na 13 miejscu w tabeli z bilansem 1 zwycięstwo, 5 remisów i jedna porażka. Sądze, że mecz na swoją korzyść roztrzygną goście, choćby na podstawie tego że jest to klub z tradycjami i bogatą historią, i zabiorą 3 punkty do małego księstwa.
W Grupie J rywalizacje rozpoczną spotkaniem na White Gart Lane Tottenham Hotspur i Lazio Rzym. Faworytem są gospodarze, którzy zaczynają grać coraz lepiej. Ostatnie zwycięstwo 1:3 nad Reading jest tego dowodem, a dobre zawody rozegrał Jermain Defoe, który strzelił 2 bramki. Dużą stratą jest z całą pewnością odejście Modricia oraz Van der Vaarta. Jednak w ich miejsce przyszli piłkarze klasowi: Dempsey, Dembele czy Moutinho. A taki fachowiec jak Andre Villas-Boas powinien to wszystko poukładać, aby skutecznie funkcjonowało. Z kolei Lazio w lidze wygrało 3 spotkania a formą błyszczała dwójka Hernanes i Klose, na których będzie musiała uważać defensywa "Kogutów". Patrząc na indywidualności ( Moussa Dembele, Joao Moutinho, Jermain Defou czy wrescie Gareth Bale) to przewage mają gospodarze. Ich atutem będzie również własne boisko i fanatyczni kibice. Sądze, że trzy punkty zostaną w Londynie.










