Czechy – Irlandia Płn to jedno ze spotkań jakie zostanie rozegrane w niedzielny wieczór w el MŚ. Spotkanie uczestników ostatnich ME powinno być ciekawym spotkaniem, które ostatecznie powinno zakończyć się wygraną gospodarzy. Czesi, którzy na EURO nie mieli szczęścia trafiając do grupy z Hiszpanią, Chorwacją i Turcją przystępują do el MS w roli faworyta do zajęcia 2 miejsca w swojej grupie walcząc z Niemcami o bezpośredni awans. Aby tak się stało wygrana w niedzielnym spotkaniu jest obowiązkiem. O tym, że grać potrafią udowodnili w ostatnich el ME gdzie wygrali swoją grupę przed Islandią, Turcją i Holandią wygrywając 7 z 10 meczy co z 19 strzelonymi bramkami było najlepszym wynikiem w grupie. Ostatni sprawdzian przed niedzielnym meczem wypadł imponująco a pewna wygrana 3:0 z Armenią i naliczone 22 sytuacje bramkowe dają powody do optymizmu. Irlandia Płn po historycznym awansie do 1/8 ME przystąpi do el MS z dużymi nadziejami. Jest to zespół grając wybitnie defensywnie co przy ofensywnych Czechach może być dla nich zabójcze ale nie mają oni piłkarzy kreatywnych stąd taki styl gry. Irlandia do meczu z Czechami przystąpi bez rozegrania żadnego spotkania towarzyskiego stąd ich forma pozostaje niewiadomą ale fakt, że w ostatnich 5 meczach zaliczyli oni aż 3 przegrane i zaledwie 1 wygraną daje podstawy by sądzić że nie zaskoczą podobnie jak w el ME.
Kazachstan – Polska to bez wątpienia najciekawsze dla kibiców w Polce niedzielne spotkanie el MŚ. Ostanie osiągnięcia i potencjały obu zespołów dają podstawy aby za faworyta w tym spotkaniu uznać zespół Polski. W przypadku reprezentacji Kazachstanu trudno doszukiwać się większych sukcesów w ostatnim czasie. W el. ME zajęli 5 miejsce w swojej grupie z bilansem 1-2-7 co pokazuje jaki poziom prezentują. Po słabych el. rozegrali oni 4 mecze towarzyskie w których odnotowali 2 wygrane (Chiny, Azerbejdżan), 1 remis (Gruzja) a w ostatnim sprawdzianie przed meczem z Polską przegrali z Kyrgystanem co najlepiej obrazuje poziom przygotowania do niedzielnego spotkania. Polska po sukcesie jakim bez wątpienia był występ w ostatnim ME (¼ finału) do el MŚ podchodzi jako faworyt całej grupy i w pierwszym meczu zrobią wszystko aby zdobyć komplet pkt. Jest to całkiem możliwe do wykonania ponieważ zawodnicy występujący dziś w kadrze prezentują poziom nieporównywalny z ich niedzielnymi przeciwnikami a zespoły których barwy reprezentują to Europejska czołówka. W ostatnich eliminacjach Polska w 5 meczach wjazdowych przegrała tylko 1 mecz (z Niemcami) odnosząc również 2 wygrane i 2 remisy. Dotychczasowe spotkania Polski i Kazachstanu nasi piłkarze wspominają z przyjemnością. Graliśmy z nimi do tej pory 3 razy i wszystkie mecze te wygraliśmy z łącznym bilansem bramkowym 7:1. Obecna różnica klas daje podstawy by sądzić że i tym razem będzie podobnie.
Mecz Holandii z Grecją będzie jednym z towarzyskich spotkań rozegranych pierwszego dnia września. Zespoły te po słabych eliminacjach do Euro 2016 rozpoczynają budowę swoich zespołów od nowa i wydaje się, że to gospodarze są zespołem, który szybciej zdoła to uczynić. Holendrzy, którzy w el Euro w swojej grupie zajęli dopiero 4 miejsce zmienili wielu zawodników w wyjściowym składzie co przyniosło dobry efekt w postaci 4 ostatnich meczy bez przegranej (3 zwycięstwa) i 4 wygranych w ostatnich 6 meczach co daje nadzieje na lepszy wynik w el MŚ. Holendrzy wygrali 2 bezpośrednie spotkania z Grecją z bilansem bramkowym 6:0 i na kolejną wygraną liczę również w omawianym spotkaniu. O ile Holandia z nadziejami spogląda w stronę kolejnych eliminacji Grecy po zajęciu ostatniego miejsca w swojej grupie el ME z zaledwie 1 wygraną na koncie w 10 meczach nie mają powodów do optymizmu. Po słabych el. Grecy rozegrali 6 meczy towarzyskich z których 2 wygrali ponosząc również 3 porażki m.in z Luksemburgiem i Australią. Na wyjazdach Grecja gra fatalnie. Ostatnia wygrana z Australią (2 mecze z tym przeciwnikiem) była pierwszą wyjazdową wygraną od 2013 roku. W tym czasie rozegrali 14 meczy wyjazdowych zakończonych bilansem 0-8-6 a w 9 z nich nie strzelili nawet bramki.
Spotkanie Leicester – Arsenal będzie bez wątpienia najciekawszym spotkaniem jakie zostanie rozegrane w 2 kolejce ligi angielskiej. W poprzednim sezonie zespoły te zajęły 1 i 2 miejsce w lidze a w sobotę choć osłabieni to goście będą moim zdaniem faworytem. Leicester, które sensacyjnie zdobyło w poprzednim sezonie tytuł Mistrzowski nowe rozgrywki rozpoczęło od przegranej z beniaminkiem z Hull a przegrana ta była dla nich 4 z rzędu licząc również mecze towarzyskie. W poprzednim sezonie na własnym stadionie przegrali 1 raz i miało to miejsce w meczu z Arsenalem w którym przegrali 2:5. Gra z Arsenalem nie należy do najłatwiejszych dla Lisów. Od 1998 roku podejmowali oni Arsenal 8 razy a w meczach tych zanotowali bilans 0-5-3. Arsenal, 2 zespół poprzednich rozgrywek nowy sezon rozpoczął od dramatycznego meczu z Liverpoolem przegranego 3:4 jednak dopiero na mecz w Leicester do kadry wracają zawodnicy, którzy brali udział w EURO co będzie znaczącym wzmocnieniem tego zespołu. W meczach wyjazdowych w poprzednich rozgrywkach Arsenal zaliczył 3 wynik w lidze wygrywając 8 z 19 spotkań a obecnie notują oni 8 kolejnych wyjazdowych spotkań bez przegranej.
Watford – Chelsea to jeden z sobotnich pojedynków w lidze angielskiej. Zespoły te punktowały w 1 kolejce ale wygrał tylko zespół z Londynu, który i w sobotę powinien poradzić sobie z przeciwnikiem. Watford nowy sezon rozpoczęli od szczęśliwego remisu na boisku Southampton co było jednocześnie ich 4 kolejnym meczem bez wygranej. Jeszcze w poprzednim sezonie udowodnili, że są co najwyżej zespołem środka tabeli notując ujemny bilans w meczach i bramkach. Na własnym stadionie w ostatnich 8 meczach wygrali 1 raz i był to mecz z Astron Villa, która w poprzednim sezonie zdecydowanie odstawała od reszty stawki a z Chelsea u siebie nie wygrali od 1999 roku. Chelsea, która w fatalnym stylu zaprezentowała się w poprzednim sezonie nowe rozgrywki rozpoczęli imponująco od wygranej z West Ham a w meczu tym przez większość spotkania byli zespołem zdecydowanie dominującym. Wygrana z Młotami była dla nich 5 w ostatnich 6 meczach które pokazuje, że są dobrze przygotowani do sezonu. Chociaż w poprzednim sezonie nie mają się czym pochwalić to jednak na wyjazdach wygrali 7 z 19 meczy i z korzystnym bilansem bramkowym zajęli 8 miejsce w tej klasyfikacji.
Meczem rozpoczynającym zmagania w nowym sezonie w lidze hiszpańskiej będzie pojedynek Malaga – Las Palmas. Spotkanie zespołu, które w poprzednim sezonie zajął 8 miejsce z beniaminkiem rozgrywek ma dla mnie zdecydowanego faworyta którym będzie zespół gospodarzy. Malaga w poprzednim sezonie zaprezentowała się jako solidny zespół któremu zabrakło 4 pkt aby zagrać w LE. Szczególnie dobrze prezentowali się oni w meczach na własnym stadionie gdzie zanotowali korzystny bilans spotkań 8-6-5 i bramkowy 26:15. Malaga przygotowując się do nowego sezonu rozegrała 9 spotkań z których wygrała aż 8 a to w połączeniu z dobrą końcówką sezonu daje 10 wygranych w ostatnich 12 spotkaniach. Osasuna awans do najwyższej klasy rozgrywkowej zawdzięcza udanej rywalizacji w fazie play-off ponieważ w zmaganiach ligowych zajęła ona dalekie 6 miejsce. O tym, że zespół ten jest nieprzygotowany do zmagań w PD świadczą ostatnie wyniki sparingów a tam brak wygranej w ostatnich 5 meczach (4 przegrane) i aż 5 porażek w ostatnich 7 meczach. Pierwszy mecz rozgrywany na wyjeździe będzie dla nich sprawdzianem ponieważ w zmaganiach 2 ligi zanotowali oni ujemny bilans spotkań w delegacjach 8-4-9 i bramkowy -5.
Lyon – Caen to mecz rozpoczynający ligowe zmaganie w 2 kolejce ligi francuskiej. Zespoły te od wygranej rozpoczęły zmagania w nowym sezonie ale po piątkowym meczu to gospodarze będą moim zdaniem w lepszych nastrojach. Lyon – 2 zespół poprzednich rozgrywek do spotkania z Caen podejdzie po 7 wygranych w ostatnich 10 meczach co w połączniu z faktem, że w poprzednich rozgrywkach wygrali 19 z 38 pojedynków potwierdza tylko ich wysoką dyspozycję. Szczególnie mocni są oni na własnym stadionie gdzie nie przegrali od grudnia 2015 a w kolejnych 13 meczach wygrali 11 razy. Caen które w sezonie 15/16 zajęło 7 miejsce w tabeli zanotowali po 16 wygranych i przegranych spotkań. Zdecydowanie lepiej radzili sobie w meczach domowych ale na wyjazdach gdzie co prawda przegrali 9 z 19 spotkań zaliczyli 10 wynik w lidze. Dobry wynik wyjazdowy był efektem dobrej dyspozycji na początku rozgrywek, w ostatnich 9 meczach zanotowali oni bowiem aż 6 przegranych co nie wróży dobrze przed piątkowym spotkaniem.
Termalica – Lech to jedno z piątkowych spotkań jakie zostaną rozegrane w 6 kolejce ligi polskiej. Chociaż to gospodarze są notowani wyżej w tabeli to zespół z Poznania będzie dla mnie w tym starciu faworytem. Termalica, która rozpoczęła nowy sezon od 3 wygranych w pierwszych 5 meczach zaskoczyła wielu swoją dobrą dyspozycją. Niemniej jednak przegrane w 2 ostatnich spotkaniach i łącznie 7 straconych bramek dają powody by sądzić, że dobry start nie pokazuje faktycznych umiejętności tego zespołu. W meczach domowych notują oni serię 4 kolejnych wygranych ale nie jest to stadion który szczególnie trudno zdobyć o czym może świadczyć 7 domowych przegranych w poprzednim sezonie. Lech w przeciwieństwie do gospodarzy sezon rozpoczął fatalnie od zaledwie 1 pkt w pierwszych 4 meczach. 2 ostatnie wygrane spowodowały jednak, że w Poznaniu uwierzyli, że wszystko co najgorsze już za nimi i teraz będzie tylko lepiej. W ostatnich 4 wyjazdach Lech grał w kratkę notując 2 wygrane, remis i porażkę a w piątek liczę na podtrzymanie dobrej serii i 3 kolejne zwycięstwo.
Mecz Astra – West Ham będzie jednym z dzisiejszych spotkań rozgranych w 4 rundzie el LE. Spotkanie przedstawiciela lig rumuńskiej i angielskiej powinno być ciekawym spotkaniem ale podobnie jak ostatnie spotkanie w el LM powinno zakończyć się wygraną zespołu z Premiership. Astra, która w poprzednim sezonie okazała się najlepsza w swoim kraju nowy sezon rozpoczęła nie najlepiej zarówno w Europie (odpadli w el LM) jak i w lidze (zaledwie 1 wygrana w 4 spotkaniach). O tym, że nie są w najwyższej formie świadczyć może fakt, że wygrana w ostatniej ligowej kolejce była pierwszą w tym sezonie a był to już ich 6 oficjalny mecz. Na własnym stadionie jest niewiele lepiej ponieważ na 4 mecze rozgrane u siebie wygrali tylko 1 raz. West Ham faworytem będzie głównie dlatego, że gra w lepszej lidze i mają oni obowiązek udowodnić że są zespołem lepszym. Młoty są bowiem 7 zespołem poprzedniego sezonu a na nowo otwartym stadionie nie wypada im nie gościć w tym sezonie pucharów. O tym, że są mocni świadczą wyniki z poprzedniego sezonu a nie odszedł od nich żaden z kluczowych zawodników. W 38 ligowych meczach przegrali oni zaledwie 8 razy (4 wynik w lidze) a w 19 meczach wyjazdowych zaliczyli 4 wynik w lidze notując bilans 7-7-5 co jest podstawą by sądzić, że i dziś sobie poradzą.
Spotkaniem, które bez wątpienia przykuwa największą uwagę w 4 rundzie el LM będzie pojedynek pomiędzy Dundalk i Legią. Spotkanie Mistrza Irlandii i Mistrza Polski powinno być wyrównanym spotkaniem ale moim zdaniem to gospodarze zakończą je w roli zwycięzców. Dundlak, które znajduje się w środku ligowego sezonu i zdecydowanie dominuje w swojej lidze wszystkie ostatnie działania podporządkowuje meczom w el LM przez co przegrali 2 ostatnie spotkania ligowe kosztem rozgrywek w Europie. Mogą sobie na to pozwolić mając o 4 pkt więcej niż zespół nr 2 i 2 mecze rozegrane mniej. Pierwszy mecz rozgrywany na własnym boisku będzie dla Dundalk idealną okazją do wyrobienia zaliczki przed rewanżem ponieważ z ostatnich 8 domowych meczy wygrali 7 a 4 razy nie stracili w tych meczach bramki. Legia podobnie jak Dundalk nie może pochwalić się wynikami osiąganymi w ostatnim czasie. Odpali już z Pucharu Polski, w lidze w 5 pierwszych kolejkach wygrali zaledwie 1 raz a w ostatnim meczu z Łęczną przegrali statystykę sytuacji bramkowych 5:15 a całe spotkanie 0:1 co potwierdza, że obecna forma daleka jest od optymalnej. W ostatnich 9 meczach wyjazdowych Legia poniosła 4 porażki, nie jest to może wynik tragiczny ale od zespołu który powinien dominować w lidze polskiej oczekuje się czegoś więcej.






