Wystarczy prześledzić jakimi wynikami kończyło się ostatnich 5 spotkań Górnika Łęczna w ekstraklasie, żeby stało się jasne dlaczego zdecydowałem się na typ under 2,5 gola. 2:0, 1:0, 0:1, 0:1, 1:1. No zawodnicy z Łęcznej raczej nie biorą przykładu z madryckiego Realu czy Barcelony i nie rozpieszczają swoich kibiców astronomiczną liczbą strzelonych bramek. Chociaż Litwin Fedor Cernych i pozyskany z Podbeskidzia Bartosz Śpiączka mają predyspozycje by zagrozić bramce przeciwnika. Natomiast w Górniku Zabrze po odejściu Zachary nie ma na tę chwilę klasycznego napastnika. Z konieczności na tej pozycji występuje Roman Gergel. Ostatni ligowy mecz zabrzan zakończył się remisem 1:1, a więc także under 2,5. W ogóle w pojedynkach ligowych średniaków zwykle nie pada zbyt dużo bramek. Szwankuje rozegranie piłki a często o zdobytej bramce decyduje przypadek, albo stały fragment gry. Dlatego też nie spodziewam się w tym meczu gradu goli.
W poniedziałek zmierzą się ze sobą dwa Górniki. Zarówno ten z Łęcznej, jak i z Zabrza całkiem dobrze zaprezentował się w pierwszej kolejce. Piłkarze z Lubelszczyzny w wyjazdowym spotkaniu z Ruchem Chorzów zgarnęli trzy punkty, a podopieczni Józefa Dankowskiego po niezłym meczu wywieźli z Krakowa punkt, stawiając Wiśle duży opór. Niestety zespół z Zabrza do sezonu przystąpił z odjętym jednym oczkiem, więc teraz ma zerowy dorobek punktowy. Tak więc różnica między obiema ekipami to trzy punkty, a po tym meczu może się ona jeszcze... zwiększyć. Zabrzanie mogą mówić o małym niefarcie, ponieważ grają z Górnikiem Łęczna akurat w takim momencie, kiedy piłkarze Jurija Szatałowa są w formie. Nie można oczywiście stwierdzać na podstawie samego spotkania w Chorzowie, że Łęczna nagle zacznie bić wszystkich po kolei, ale z pewnością stać ich na pójście za ciosem i zwycięstwo z imiennikiem z Zabrza. W przeciwieństwie do swojego rywala mają skutecznego napastnika, który zna się na swoim fachu. Fiodor Cernych zaczął strzelanie już w pierwszej kolejce. Gola trafił też Bartosz Śpiączka, który harmonijnie się rozwija. W Zabrzu mogą liczyć na dominację w drugiej linii z Gergelem i Sobolewskim czy na liczne ataki flankami z wykorzystaniem Kosznika. Problem jest jednak taki, że może nie mieć kto wykończyć akcji. A Łęczna zagra przyczajona i raczej nie stworzy sobie za wielu okazji, ale Cernych będzie potrafił znaleźć się tam, gdzie trzeba. Zatem po prostu wygra drużyna, która ma kogoś, kto strzela bramki.
Ostatnie spotkanie 2 kolejki Polskiej Ekstraklasy w ktorym Górnik Łęczna podejmowac bedzie Górnik Zabrze.Spotkanie to nie ma zdecydowanego faworyta i dlatego stawiam w tym spotkaniu na wynik remisowy.Zespol Górnika Łęczna na inauguracje wygrali dosc niespodziewanie w Chorzowie 2-0,natomiast Górnik Zabrze zremisowal na ciezkim terenie w Krakowie z Wisla 1-1.Dzisiaj gospodarzem Gornicy z Lecznej i to minimalnie ich faworyzuje,ale skoro Zabrzanie poptrafili zremisowac na wyjezdzie z Wisla to takze spokojnie sa w stanie wywiezc punkty z Lecznej.Jurij Szatałow trener Gornika Leczna twardzo stapa po ziemi i wie.ze to goscie beda dzisiaj faworytami spotkania,bo mimo wygranej w Chorzowie Leczna grala slabo i dodatkowo dopiero sie zgrywaja bo w zespole maja kilku nowych graczy.Natomiast Robert Warzycha trener Gornika ma problem z typowym napastnikiem bo w zespole brak typowego bramkostrzelnego napastnika ktory potrafi grac na szpicy.W ubieglym sezonie to Gornik z Zabrza gral w grupie mistrzowskiej,natomiast Leczna w grupie spadkowej i sadze,ze dzisiaj to takze bedzie widac na boisku i Zabrzanie tego spotkania nie przegraja.Typuje podzial punktow i wynik 1-1.
W jedynym dzisiejszym spotkaniu polskiej Ekstraklasy na boisku zobaczymy jedenastki Górnika Łęczna oraz Górnika Zabrze.Według mnie będziemy świadkami ciekawego widowiska i jestem przekonany że goście tego spotkania nie przegrają,a mają spore szanse na odniesienie zwycięstwa.W 1-szej kolejce Górnik Łęczna wygrał na wyjeździe z Ruchem,natomiast ten zabrzański zremisował na trudnym terenie z Wisłą Kraków.Według mnie piłkarze z Zabrza nie prezentowali w poprzedniej kolejce gorszej formy od tych z Łęcznej,grali po prostu z bardziej wymagającym rywale.W starciu z Wisłą Zabrzanie moim zdaniem byli zespołem groźniejszym i prezentującym się dojrzalej,a akcja pary Jeż-Gergel to były stadiony świata.Widać jest więc że zespół Górnika Zabrze znajduje się w dobrej dyspozycji,a ofensywa Jeż-Madej-Gergel-Kosznik jest według mnie dużo lepsza i bardziej doświadczona na boiskach Ekstraklasy od graczy ofensywnych Łęcznej.Jednakże najważniejszą rzeczą,która skłoniła mnie aby grać na Górnika Zabrze,jest fakt że Łęczna w ostatnim czasie bardzo im "leży",ponieważ z ostatnich 4 bezpośrednich spotkań pomiędzy tymi ekipa Zabrzanie byli górą aż 3-krotnie przy 1 podziale punktów i dlatego też jestem przekonany że dzisiaj goście mają duże szanse na 3 pkt.
Wydaje mi się, że dziś nie zobaczymy rozstrzygnięcia i mecz zakończy się remisem. Górnicze derby ale jak na walkę o prymat wśród górniczych zespołów (w tamtym roku grał jeszcze Bełchatów) remisów w meczach pomiędzy tymi zespołami prawie nie było. Tylko 1 z 12 poprzednich meczów kończył się remisami. To powinno być spotkanie, które przynajmniej w pierwszej połowie przypominać będzie partię szachów gdzie obie strony nie będą chciały się za bardzo odsłonić, obie dobrze rozpoczęły sezon i zechcą przedłużyć serię meczów bez porazki na starcie do 2. Łęczna wygrała swój pierwszy mecz to tym bardziej nie ma ciśnienia na atak od pierwszej minuty. Wygrała 2:0 w Chorzowie , ale Ruch stracił 2 najlepszych graczy tego lata (najlepszy snajper Kuświk i jeden z najlepszych pom. całej ligi Starzyński). Co więcek Ruch grał w tym meczu jak w sparingach (słowa Szatałowa) Obie drużyny decydowanie wola grać przyczajone. Tak było w Chorzowie i podobnie było w Krakowie, kiedy w drugiej połowie szybkie kontrataki o mały włos nie przyniosły trzech punktów Górnikom. Górnik zremisował z Wisłą 1:1 i dość szybko się podnióśł po przyrosiu i wyrównał jeszcze w 1-szej połowie IMO remis do przerwy to chyba najlepsza opcja tutaj, w 90 minutach też. Górnik Zabrze w ostatnim czasie jest górą z łeczną, w tamtym sezonie wygrał 2/2 mecze z Górnikiem i to oba do 0, a Łęczna przecież długo miała twierdzę u siebie i przegrała tylko parę spotkań. Do tego Górnik Zabrze ma troszkę mocniejszy skład, odeszli tylko Steinbors i Augustyn ,który na wiosnę mocno obniżył loty. Myślę że Zabrzan może motywować bliska gra dla większej publiczności w Zabrzu (nie 3 k a już prawie 6, skok o prawie 100 proc, czekali na to z 2-3 lata). Górnik Łeczna miał w tamtym sezone 11 remisów na 37 meczów z czego aż 7 u siebie. Skład ma podobny i znowu mogą dużo remisówać.


