W 35 kolejce polskiej ekstraklasy w grupie mistrzowskiej dojdzie do spotkania pomiędzy Lechią Gdańsk a Ruchem Chorzów. Oglądałem ostatni mecz Lechii przeciwko Lechowi i umęczyłem się strasznie. Toporna gra drużyny z Gdańska przełożyła się na niewielką ilość sytuacji w tym meczu. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 0:0 i było to już drugie spotkanie, w którym Lechia nie strzeliła gola. W ostatnich 5 meczach z udziałem Lechii 3 z nich zakończyły się wynikiem under 2,5 gola. W przypadku Ruchu Chorzów pada jeszcze mniej goli. Na ostatnie 5 meczy z udziałem chorzowian 4 to wyniki under 2,5 gola. Tylko spotkanie z Zagłębiem zakończyło się porażką Ruchu 4:1. Ruch w ogóle ostatnio bardzo mało strzela. We wspomnianych 5 meczach chorzowianie trafiali do siatki tylko dwukrotnie. Wydaje się że w Gdańsku Ruch może tego dorobku nie powiększyć. Biorąc więc pod uwagę obecną formę strzelecką obu drużyn i to co prezentują na boisku nie spodziewam się gradu bramek w tym meczu.
Lechii Gdańsk z Ruchem Chorzów będzie zamykała spotkania sobotniej ekstraklasy. Drużyny obie chcą wypaść jak najlepiej w końcówce sezonu. Lechia walczy o możliwość rywalizacji z europejskimi zespołami. Ruch natomiast może wykorzysta tą presje psychiczną i może być katem tego meczu. Zespoły przystąpią do rywalizacji osłabieniach następujących piłkarzy: W Lechii nie wystąpi: Michał Mak (kontuzja) - autor 5 goli, Marco Paixao (rehabilitacja). W barwach Ruchu nie zagra: Mazek (kontuzja), Helik, Urbańczyk (rehabilitacja) Natomiast od pierwszych minut wystąpią: Lechia: Milinković-Savić – Wojtkowiak, Janicki, Wawrzyniak, Chrapek, Kovacević, Mila, Krasić, Peszko, Flavio Paixao, Kuświk Ruch: Putnocky – Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Koj, Hanzel, Surma, Podgórski, Lipski, Zieńczuk, Stępiński Dla tak osłabionej Lechii (absencja bardzo ważnych piłkarzy zespołu) może spowodować, że atut własnego boiska może nie wystarczyć żeby wygrać te spotkanie. Mój typ: 2:2

