The Reds podejmują drużynę Anzhi Makhachkala.Gospodarze po dwóch meczach zajmują trzecie miejsce z dorobkiem trzech punktów.Goście mający na swoim koncie cztery punkty zajmują pozycję lidera.Oba kluby będą walczyć o awans z Udinese.Na chwile obecną drużyny są jak dla mnie porównywalne,i mam silne przeczucie,że w dzisiejszym meczu padnie remis.Liverpool to uznana w europie,i na całym świecie marka.Klub bardzo ograny na arenie międzynarodowej,który ma na koncie także i sukcesy na tejże płaszczyźnie.W lidze angielskiej,nie wystartowali za dobrze.Po ośmiu kolejkach z bilansem dwóch zwycięstw,trzech remisów,i trzech porażek zajmują dopiero dwunaste miejsce.Rosjanie zajmują pierwsze miejsce w swojej lidze,która nie jest słaba,ale nie dorównuje lidze angielskiej.Idzie im jednak,bądź co bądź znakomicie,bo w dwunastu meczach zanotowali tylko jedną porażkę.Widać,że pieniądze wpompowane w ten klub owocują dobrymi wynikami.Porównując krajowe "podwórka" na których grają obie ekipy,stwierdzam,iż będzie to bardzo wyrównany pojedynek.Za Anglikami przemawia własne boisko,i duże doświadczeniu w meczach pucharowych,a za Anzhi świetna pozycja w lidze i żądza sukcesu.Liverpoolowi może troszkę mniej zależeć na sukcesie w lidze europy,ponieważ większe skupienie będą chyba chcieli przenieść na walkę o pozycję w rodzimej lidze.Sugerując się tymi wszystkim rzeczami o których napisałem,sądzę,że w tym pojedynku drużyny podzielą się punktami.
Dzisiejsze spotkanie na Anfield Road zapowiada się arcyciekawie spotkają się jedenastki Liverpoolu i Anzy Machaczkala. Piłkarze Liverpoolu jak dotąd grają w kratkę w lidze Europy zajmują trzecią pozycję przegrali z Udinese i wygrali ze słabiutkim Young Boys Berno w lidze są dopiero na dwunastej pozycji i na dodatek mają ujemny bilans bramek bowiem strzelili dziesięć a stracili aż dwanaście. Natomiast piłkarze Anży to drużyna, która doskonale radzi sobie u siebie w lidze i na arenie międzynarodowej w obu rozgrywkach są liderami.W 2012 r. Liverpool wygrał tylko sześć domowych spotkań. Natomiast od 12 sierpnia Anży Machaczkała jest niepokonane we wszystkich rozgrywkach, zaliczając obecnie passę czterech zwycięstw pod rząd, drużyna prowadzona prze Gusa Hidinka robi stale postępy i w chili obecnej prezentuje się znakomicie wydaje mi się,że nie powinni mieć większych problemów z pokonaniem zespołu The Reds, który raczej po macoszemu traktuje rozgrywki Ligi Europy.Na dodatek w zespole Liverpoolu brakuje z powodu kontuzji Fabio Boriniego oraz Pepe Reiny. Trzeba dodać,że drużyna Liverpoolu od jakiegoś czasu już nie prezentuje takiego poziomu jak kiedyś i jest drużyną, która cały czas jest w budowie natomiast piłkarze z Rosji są już silną drużyną, która sporo może namieszać w tych rozgrywkach a pomóc im w tym może jeden z najlepszych piłkarzy Samuel Eto , który ma w swoim dorobku 42 bramki we wszystkich 92 grach, jakie rozegrał w europejskich pucharach. Na zakończenie dodam, że to pierwsze spotkanie tych drużyn ze sobą. Ja dziś zdecydowanie gram na drużynę gości po całkiem solidnym kursie liczę na zwycięstwo i trzy punkty na koncie Anzy!



