Najciekawsze spotkanie tej kolejki Serie A, w którym to zajmująca 3 miejsce w tabeli Roma podejmie liderujący Juventus. Gospodarze ostatnio prezentują bardzo wysoką formę wygrywając cztery mecze z rzędu z takimi drużynami jak: Genua 2-1, Spal 3-0, Chievo 4-1 i w ostatniej kolejce Cagliari na wyjeździe 1-0. Mimo tak dobrej postawy Roma potrzebuje jeszcze dwóch punktów do zapewnienia sobie udziału w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Na razie gospodarze mają 4 punkty przewagi nad piątym Interem. Juventus tymczasem potrzebuje jednego punktu, aby zapewnić sobie mistrzostwo Włoch. Juventus w ostatnim meczu wyjazdowym pokonał Inter 3-2 w bardzo dramatycznych okolicznościach. W grudniu Juventus przed własną publicznością pokonał Romę 1-0. Teraz Stara Dama o komplet punktów będzie miała zdecydowanie trudniej. Obie ekipy są w gazie i obie potrzebują punktów dlatego stawiam na podział punktów. Typuję remis. Przewidywane składy: ROMA (4-3-3): Alisson – Florenzi, Fazio, Juan Jesus, Kolarov, Strootman, De Rossi, Nainggolan, Under, Dzeko, El Shaarawy JUVENTUS (4-4-2): Szczesny – Lichtsteiner, Benatia, Rugani, Alex Sandro, Khedira, Pjanic, Matuidi, Dybala, Higuain, Mandzukic.
Walka o mistrzowski tytuł i europejskie puchary wkracza w decydującą fazę, bowiem do zakończenia sezonu pozostały już tylko dwie kolejki. Ta walka jest już poza Miedziowymi, którym pozostaje już tylko walka z Koroną o siódme miejsce w tabeli. Podopieczni Mariusza Lewandowskiego nie mają ostatnio najlepszego okresu, bowiem przegrali trzy z czterech ostatnich spotkań. Jagiellonia tymczasem Po wygranej z Lechem w Poznaniu w ostatniej ligowej kolejce wyprzedziła Kolejarza w tabeli i do Legii traci już tylko 3 punkty. Goście co prawda zajmują drugie miejsce w tabeli, ale wciąż jeszcze nie mogą być nawet pewni zakwalifikowania się do europejskich pucharów, bowiem mają tylko 4 punkty przewagi nad czwartym Górnikiem Zabrze. Co ciekawe Jagiellonia w ostatnim czasie lepsze wyniki osiąga na wyjazdach niż przed własną publicznością, bowiem poza zwycięstwem na Lechem drużyna z Podlasia wcześniej pokonała w Kielcach Koronę aż 3-0. Tymczasem Zagłębie w dwóch ostatnich meczach zanotowało dwie porażki. Najpierw z Lechem 1-0 a następnie z Górnikiem Zabrze 2-0. Nie sądzę, aby Zagłębie w tym meczu chciało urwać punkty Jagiellonii dlatego stawiam na zwycięstwo gości z Białegostoku.
Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu obie ekipy nie mogą sobie pozwolić na odpuszczenie meczu, bowiem gospodarze zajmują obecnie 16 miejsce w tabeli i maja tylko 1 punkt przewagi nad strefą spadkową. Z kolei Lazio zajmuje 4 miejsce w Serie A, ale ma tylko dwa punkty nad Interem. Tak więc tu stawka toczy się o zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów. Crotone w ostatnich 3 meczach zdobyło 6 punktów, ale na takich rywalach jak: Udinese 2-1 oraz Sassuolo 4-1. Lazio tymczasem jest niepokonane już od 9 kolejek. Goście w ostatnim meczu zremisowali z Atalantą 1-1, ale wcześniej zanotowali serię trzech zwycięstw z rzędu i to z takimi rywalami jak: Fiorentina, Sampdoria i Torino. Tak więc Crotone to najsłabsza teoretycznie drużyna z jaką się ostatnio mierzyło Lazio. Układa tabeli sprawia, że obie ekipy muszą w tym meczu sięgnąć po komplet punktów co tylko sprawi, że mecz będzie obfitował w bramki. W pierwszym meczu między tymi ekipami w Rzymie Lazio wygrało 4-0. Ten mecz już nie będzie taki jednostronny bo Crotone też będzie dążyło do strzelenia bramki.Stawiam na over 2,5. Przewidywane składy: Crotone: (4-3-3) Cordaz - Faraoni, Ceccherini, Capuano, Martella - Stoian, Barberis, Mandragora - Nalini, Simy, Trotta Lazio: (3-4-2-1) Strakosha - Caceres, Vrij, Radu - Marusic, Murgia, Leiva, Lulić - Anderson, Milinković-Savić - Caicedo
Walka o Ligę Mistrzów wchodzi w decydującą fazę. Przed ostatnią kolejką grę w Lidze Mistrzów poza Bayernem zapewniło sobie również Schalke. Borussia Dortmund ma na koncie 55 punktów i ma 3 punkty przewagi nad Hoffenheim i Leverkusen. Borussia musiałaby wysoko przegrać z Hoffenheim aby dać się wyprzedzić popularnym Wieśniakom. Leverkusen ma z kolei bardzo łatwy mecz z Hannoverem, który nie walczy już o nic dlatego można już Bayerowi w ciemno przypisać 3 oczka. To sprawia, że Hoffenheim aby zapewnić sobie udział w Lidze Mistrzów musi po prostu wygrać dzisiejszy mecz. Gospodarze w ostatnim meczu niespodziewanie przegrali ze Stuttgartem 2-0, ale wcześniej zanotowali 3 zwycięstwa z rzędu, pokonując kolejno: HSV 2-0, RB Lipsk 5-2 oraz Hannover 3-1. Borussia tymczasem w 4 ostatnch meczach wygrała tylko raz pokonując Leverkusen 4-0. W ostatnim czasie piłkarze z Dortmundu w delegacji spisują się fatalnie zdobywając tylko 2 punkty w 4 ostatnich meczach. Z kolei Hoffenheim to obok Bayernu najlepiej punktująca drużyna przed własną publicznością. W tym sezonie mają bilans 10-4-2 i bilans bramkowy 35-15. Stawiam na zwycięstwo Hoffenheim. Przewidywane składy: Hoffenheim (1-3-5-2): Baumann – Akpoguma, Vogt, Hubner – Kaderabek, Grillitsch, Schulz, Zuber, Amiri – Uth, Kramaric Dortmund (1-4-1-4-1): Burki – Piszczek, Akanji, Zagadou, Schmelzer – Weigl – Pulisic, Gotze, Reus, Sancho - Philipp
W ostatniej kolejce niemieckiej Bundesligi jak zwykle mecze o wszystko. Takim też spotkaniem jest pojedynek HSV z Borussią M'gladbach. O ile goście mogą już spać spokojnie o tyle dla gospodarzy to mecz o wszystko, bowiem tylko zwycięstwo w tym meczu daje im nadzieje na utrzymanie w lidze. Hamburger poza tym musi oglądać się na Wolfsburg, który ma nad nimi dwa punkty przewagi a gra dziś ze zdegradowanym już Koln. HSV w ostatniej kolejce przegrało z Eintrachtem Frankfurt 3-0 na wyjeździe, ale wcześniej zanotowało dwa zwycięstwa z rzędu, pokonując kolejno: Freiburg 1-0 oraz Wolfsburg 3-1. Borussia tymczasem w 3 ostatnich meczach zdobyła 7 punktów pokonując Wolfsburg 3-0, Freiburg 3-1 oraz remisując z Schalke 1-1. Tak jak jednak wcześniej wspomniałem goście nie walczą już o nic dlatego stawiam, że to HSV zdobędzie tak bardzo konieczne im 3 punkty, które mogą dać im utrzymanie. Przewidywane składy: HSV (1-4-1-4-1): Pollersbeck – Santos, Jung, Papadopoulos, Sakai – Steinmann – Ito, Waldschmidt, Holtby, Kostić - Wood Gladbach (1-4-4-2): Sommer – Wendt, Vestergaard, Ginter, Elvedi – Hazard, Zakaria, Kramer, Hofmann – Raffael, Drmic
Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu kwestia degradacji jest wciąż otwarta, bowiem ostatnia obecnie w tabeli Sandecja traci tylko dwa punkty do będącego na bezpiecznym miejscu Piasta. Sandecja w dwóch ostatnich meczach zdobyła 4 punkty z rywalami z którymi bezpośrednio walczy o utrzymanie. Gospodarze pokonali Piast przed własną publicznością 2-1 oraz zremisowali na wyjeździe z Termalicą Nieciecza 1-1. Cracovia tymczasem już wcześniej zapewniła sobie utrzymanie w lidze i raczej nie powinna sprawić problemów Sandecji w walce o utrzymanie ligowego bytu tym bardziej, że obie ekipy sympatyzują ze sobą. Co prawda fazie zasadniczej Cracovia najpierw zremisowała z Sandecją w Niecieczy 1-1 a następnie wygrała przed własną publicznością 2-1. Dziś jednak w Mielcu stawiam na zwycięstwo Sandecji, której te trzy punkty pop prostu są niezbędne w walce o ligowy byt. Tymczasem Cracovia nie walczy już o nic. Stawiam na zwycięstwo Sandecji.
Sprawa mistrzowskiego tytułu jest już we Francji rozstrzygnięta za sprawą PSG. Za plecami Paryżan toczy się jednak emocjonująca walka o miejsce gwarantujące udział w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Marsylia zajmuje obecnie 4 miejsce w tabeli i do trzeciego Monaco traci tylko 1 punkt. natomiast do wicelidera z Lyonu traci dwa oczka. Różnice są więc jednak niewielki i nie ma już tu miejsca na wpadki. Guingamp tymczasem zajmuje obecnie 11 miejsce w tabeli i nie walczy już o nic w tym sezonie dlatego ten mecz nie jest dla nich ważny. Inaczej spraw ma się z Marsylią, która nie tylko walczy o 3 punkty, ale też o podbudowanie się przed finałem Ligi Europy, który już w najbliższą środę. Marsylia w ostatnim mecz w delegacji co prawda tylko zremisowała z Angers 1-1, ale wcześniej zanotował trzy zwycięstwa z rzędu z takimi ekipami jak: Tuluza 2-1, Dijon 3-1 i z Troyes 3-2. Jak już wspomniałem gospodarze nie grają już o nic dlatego komplet punktów powinna zainkasować Marsylia. Przewidywane składy: Guingamp: (1-4-2-3-1) Johnsson - Martins, Eboa Eboa, Sorbon, Ikoko - Didot, Blas - Benezet, Granier, Diallo - Briand Marsylia: (1-4-2-3-1) Mandanda - Sarr, Rolando, Luiz, Amavi - Kamara, Lopez - Thauvin, Payet, Ocampos - Germain
W lidze bułgarskiej kwestia mistrzostwa rozstrzygnęła się już kilka kolejek temu a po tytuł sięgną tradycyjnie już w ostatnich latach Ludogorets. Drugie z kolei miejsce zapewniła sobie CSKA Sofia. Otwartą więc kwestią pozostaje więc tylko obsada 3 miejsca, czyli gwarantującego udział w Lidze Europy w fazie kwalifikacyjnej. Jak na razie 3 miejsce zajmuje Lewski Sofia z dorobkiem 60 punktów. jedyną drużyną która może im jeszcze to miejsca wyszarpnąć jest Beroe Stara Zagora, którzy tracą do Lewskiego tylko 2 punkty. Gospodarze z kolei zajmują 5 miejsce w tabeli, ale nie mają już szans na puchary, więc nie mają już o co w tym meczu walczyć. Beroe z kolei nie może sobie pozwolić na stratę punktów w takim meczu dlatego wyjdą na to spotkanie maksymalnie skoncentrowani. W pierwszym meczu między tymi drużynami w tym sezonie Beroe wygrało przed własną publicznością 3-2. Dziś również myślę, że zdobędą trzy punkty wszak gospodarze o nic nie grają. Stawiam na gości.
Walka o mistrzostwo Turcji wkracza w decydującą fazę, bowiem do zakończenia sezonu pozostały już tylko dwie kolejki. Gospodarze zajmują obecnie 12 miejsce w tabeli z pięciopunktową przewagą nad strefą spadkową. Istanbul BB tymczasem wciąż liczy się w walce o mistrzostwo Turcji. Goście zajmują obecnie 3 miejsce w tabeli, ale mają tyle samo punktów co Fenerbahce oraz 3 oczka mniej niż lider - Galatasaray. Tak więc mistrzowski tytuł wciąż jest bardzo realny. Poza tym goście walczą o zakwalifikowanie się do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Aby wypełnić plan Istanbul musi w dwóch ostatnich kolejkach zdobyć komplet punktów. Goście są drugą drużyną w lidze jeśli chodzi o mecz w delegacji, bowiem w 16 meczach goście mają bilans 8-3-6 i bramki 24-20. Gospodarze co prawda w ostatnim meczu zdobyli komplet punktów ale grali ze słabiutkim Genclebirligi pokonując ich skromnie 1-0 na wyjeździe. Goście to zdecydowanie lepsza drużyna od gospodarzy i będzie bardzo zdeterminowana aby sięgnąć po komplet punktów. Stawiam na zwycięstwo gości.
Gospodarze to obecnie 15 drużyna w Premier League, która dzięki ostatniej wyjazdowej wygranej z Leicester 2-0 ma już pięć punktów przewagi nad strefą spadkową i tym samym na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu zapewniła już sobie utrzymanie w lidze. West Ham obok zdegradowanego już Stoke ma najgorszą defensywę w lidze, która straciła w tym sezonie aż 67 bramek w 36 meczach. Tymczasem Manchester United w ostatniej kolejce przegrał niespodziewanie z Brighton 1-0 na wyjeździe, ale mimo to nie stracił drugiej pozycji w lidze. Czerwone Diabły podobnie jak West Ham w tym sezonie nie walczy już o nic, gdyż zapewnili sobie kwalifikacje do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. MU aby zapewnić sobie 2 miejsce w Premier League musi zdobyć tylko 1 punkt i to nie powinno być wielkim wyzwaniem tym bardziej, że w ostatniej kolejce grają przed własną publicznością z Watford. W poprzednim sezonie Manchester wygrał tu 2-0. W dzisiejszym meczu również Czerwone Diabły są faworytami dlatego stawiam na zwycięstwo gości. Przewidywane składy: West Ham (1-3-4-2-1): Hart – Cresswell, Ogbonna, Rice – Masuaku, Noble, Kouyate, Zabaleta – Lanzini, Joao Mario - Arnautović Man Utd (1-4-3-3): de Gea – Young, Lindelof, Smalling, Valencia – Pogba, Matić, Herrera – Alexis Sanchez, Rashford, Lingard







