Tym spotkaniem kończymy naszą 11 kolejkę niespodzianek ? dzisiaj na boisko w Bełchatowie miejscowy GKS podejmować będzie Pogoń no i zgodzę się że mecz nie ma jakiegoś zdecydowanego faworyta bowiem obie drużyny po prostu grają słabą piłkę , moją analizę opieram tylko i wyłącznie na statystykach a te niestety są zdecydowanie po stronie gospodarzy . GKS Bełchatów miałem okazję oglądać w meczu z Górnikiem i powiem że na tle niby " rewelacji po 10 kolejkach " Górnika Zabrze Bełchatowianie nie wyglądali na gorszą drużynę mało tego grając w 10 mieli okazje na zdobycie gola w ostateczności przegrali 2:0 . Sytuacja w jakiej są gospodarze jest nie do pozazdroszczenia zajmują ostatnią pozycję a na ich koncie zaledwie 4 pkt i chyba trzeba zrobić wszystko aby te punkty zdobywać no bo jak tak dalej pójdzie to już po rundzie jesiennej mogą mieć problem z utrzymaniem . Goście no może w trochę lepszej sytuacji bo na ich koncie jest 11 oczek i zajmują 13 pozycję , na wyjazdach w 4 spotkaniach bilans 1-1-2 i 5:5 w bramkach jednak 3 ostatnie spotkania w ich wykonaniu to 3 porażki co prawda przeciwnicy trochę wymagający bo Legia Korona i Śląsk ale to zawsze porażki i na zespół w jakimś stopniu działa . W obu drużynach dzisiaj parę osłabień i tak w GKS na pewno zabraknie kontuzjowanych Łukasza Wrońskiego, Macieja Wilusza oraz braci Maków , a u Portowców zabraknie Donala Djousse i Hernaniego. Dlatego jak już wspomniałem pójdę za statystyką i stawiam dzisiaj na Bełchatów . Pozdrawiam !
W zeszłym sezonie Montpellier pokrzyżowało plany Paris Saint-Germain i w wyścigu po tytuł mistrza kraju wyprzedziło utytułowanego przeciwnika. W niedzielę najlepszy zespół poprzedniego sezonu Ligue 1 ponownie zmierzy się z wicemistrzem. Tym razem jednak to goście są zdecydowanym faworytem. Montpellier nie przypomina już drużyny sprzed kilku miesięcy i nie radzi sobie zarówno w kraju, jak i w rozgrywkach europejskich. Porażki z Olympiakosem, Evian, Reims, Marsylią czy Rennes świadczą najlepiej o słabej dyspozycji obrońców tytułu. Wzmocnione gwiazdami PSG takich kłopotów nie ma, choć też miewa słabsze mecze. W miniony weekend uległo choćby Saint-Etienne przed własną publicznością. Teraz jednak, nawet bez zawieszonego Zlatana Ibrahimovica, piłkarze ze stolicy powinni bez większych problemów powtórzyć wynik z zeszłego sezonu, gdy wygrali na Stade de la Mosson 3:0. Myśle ,że jedak Montpellier może powalczyć chociasz o remis tyle ich stać jeszczei to jest mój typ na remis.
Zajmująca drugą pozycję ekipa The Blues podejmuję na własnym stadionie Liverpool. Niebiescy posiadając 24 punkty, tracą 4 punkty nad liderem (Manchester United wygrał z Aston Villa i posiada 27 punktów). Chelsea powinno wygrać mecz przed własną publicznością, po ostatnim remisie ze Swansea, muszą zdobyć 3 oczka, aby liderzy im nie odskakiwali. Ostatnio w lidze Mistrzów rozegrali świetny mecz, przeciwko graczą z Ukrainy i wygrali 3:2, gdy w doliczonym czasie gry strzelił Moses, to też oznacza, że vice liderzy grają do końca i nie poddają się łatwo. Drużyna Liverpoolu nie zachwyca swoją grą w lidze Angielskiej, posiadają oni 13 pozycję i na wyjeździe wygrali tylko jeden mecz ze słabiutkim Norwich. Ogólnie The Reds nie zachwyca swoją grą i wydaję mi się, że Chelsea gładko pokanają drużynę przyjezdnych. Całkiem ciekawy kurs skłania mnie do tego typu. Dlatego postawie na pewna wygraną Chelsea.
Dziś,trochę w cieniu hitów ligi angielskiej odbędzie się starcie na St James' Park,gdzie Newcastle podejmie West Ham United.Obie drużyny plasują się w środku tabeli."Młoty" są na 9 miejscu,natomiast "Sroki" jedną pozycję niżej z jednopunktową stratą do zespołu Sama Allardyce. Newcastle w czwartek grało mecz w europejskich pucharach z Brugge,w którym padł remis 2:2.Jak zawsze,w meczach wyjazdowych LE,Alan Pardew oszczędzał większość piłkarzy podstawowego składu. Newcastle dobrze spisuje się w Premiership na własnym stadionie.Wygrali tu 3 spotkania,natomiast zremisowali z Aston Villą i wysoko przegrali z Man United 0:3.Obecna pozycja w tabeli raczej jest niesatysfakcjonująca dla piłkarzy i sztabu szkoleniowego Newcastle biorąc pod uwagę,że strata do pozycji gwarantujących udział w europejskich pucharach jest już spora,a mianowicie 6 punktów.Dziś ekipa gospodarzy będzie miała trochę utrudnione zadanie z powodu osłabień.Fabricio Coloccini pauzuje za czerwoną kartkę otrzymaną w ostatnim meczu.Podobnie sytuacja wygląda z Tiote.Natomiast kontuzjowani są Perch i Simpson,a więc linia obronna będzie nieco osłabiona.Jednak bardzo ważną wiadomością jest powrót do gry Demby Ba,najlepszego strzelca zespołu Newcastle.Nie grał on w ostatnim spotkaniu z Liverpoolem. West Ham dobrze radzi sobie w Premier League."Młoty" mają dużą przewagę nad strefą spadkową,ba,znacznie bliżej im do europejskich pucharów niż do walki o utrzymanie.Faktem jest,że zespół Allardyce znacznie lepiej spisuje się na własnym obiekcie,gdzie zdobył 11 punktów ze wszystkich 15.Jedyne zwycięstwo wyjazdowe to pokonanie rozczarowującego QPR. Remis z Norwich i dwie porażki,ze Swansea i Wigan to wyjazdowy dorobek West Hamu.W ekipie gości również sporo osłabień,podobnie jak u Newcastle,w formacji defensywnej.Kontuzjowani są James Collins i James Tomkins.Dobrą informacją jest powrót Demela.Z kolei Vaz Te i Taylor są także niedysponowani i nie zagrają w dzisiejszym spotkaniu. Dziś na St James Park powróci Andy Carroll,lecz nie jest on w zbyt wysokiej formie.Myślę,że "Sroki" wygrają dzisiejsze spotkanie.Do gry powróci Demba Ba co automatycznie zwiększa szanse gospodarzy na zwycięstwo. Czwartkowy mecz,nie będzie miał raczej przełożenia na dzisiejszą postawę drużyny Pardewa.Newcastle u siebie jest naprawdę groźną drużyną i uważam,że dziś wywalczy trzy punkty.
Na dziś proponuję spotkanie inaugurujące 15 kolejkę belgijskiej Pro League pomiędzy Lokeren i Standarem Liege. Obie ekipy po 14 kolejkach plasują się w czołówce tabeli, odpowiednio na 4 i 7 miejscu. Obie też, jak się wydaje, złapały wiatr w żagle i od kilku kolejek kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Gospodarze dzisiejszego spotkania, Lokeren, odkąd dość niespodziewanie pokonali na wyjeździe aktualnego lidera Zulte-Waregem (3:0), zanotowali kolejno 3 zwycięstwa. Goście, Standard Liege, mimo nienajlepszego startu i jak na razie dopiero 7 miejsca w lidze pomału zdają się wychodzić na prostą. Na 5 ostatnich spotkań wygrali 4 (w tym m.in. z Anderlechtem) a w 1 polegli. Podłoża aktualnych wyników obu ekip doszukiwać się można w sprawnym funkcjonowaniu skrzydeł (Patosi, Saglik – Lokeren, Van Damme, Bulot – Liege) i ataku (Harbaoui – Lokeren, Batshuayi, Ezekiel – Liege). Obie drużyny w identycznym stosunku wygrały swoje ostatnie spotkania i można przypuszczać, że na chwilę obecną prezentują podobną formę strzelecką. Standard jest z pewnością drużyną o wiele bardziej utytułowaną i znaną w piłkarskim światku niż Lokeren. W tym sezonie jednak prezentuje się w kratkę. Lokeren z kolei, odnosząc 4 zwycięstwa z rzędu, zanotował bodaj najlepszą serię od przełomu stycznia i lutego tego roku (biorąc pod uwagę mecze Pro League i puchar). Takie zrywy są dość typowe dla ligowych średniaków jak Lokeren. Wydaje mi się, że gospodarze nie będą w stanie odnieść 5 zwycięstwa z rzędu, przy tak dysponowanym Standardzie. Gdyby nie to, że grają na własnym terenie, wskazywałbym na Liege. Maksimum które osiągnąć mogą gospodarze to remis. Za remisem przemawia również tylko 1 wynik remisowy na koncie Liege po 14 kolejkach. Spore prawdopodobieństwo remisu potwierdzają też statystyki, wynik ten bowiem występował najczęściej w kilkunastu ostatnich spotkaniach obu ekip.
Po wczorajszych emocjach w związanych z Ligą Europejską wracamy na krajowe podwórko i tu czekają na nas dwa spotkania Ruch Chorzow - Lechia Gdanska oraz Widzew Łódź - Lech Poznań. Obydwa spotkania godne uwagi. My zajmiemy się drugim spotkaniem, które odbędzie się w Łodzi. Kolejorz pokonał ostatnio piłkarzy z Krakowa i po 10 kolejkach zamuje obecnie 4 pozycje z tą samą ilością punktów co Polonia Warszawa i Górnik Zabrze. W tym psotkaniu na pewno liczą na 3 punkty, gdyż pokonana przez nich Biała Gwiazda wygrałą z podopiecznymi Mroczkowskiego. Drogą dedukcji powinno się stawiać na piłkarzy Lecha. Podobnie myślą też bukmacherzy, którzy w roli faworyta stawiją zespół z Poznania. Ja myślę natomiast inaczej. Wdziew nie może być w tym starciu lekceważony, ich 6 miejsce też swiadczy o pewnym poziomie. Na swoim stadionie będą bardzo niewygodnym rywalem dla Poznaniaków. Oczywiście, każdy chyba wie jak wygląda sytuacja w Polskiej Ekstraklasie, każde spotkanie trzeba rozpatrywać indywidualnie. Dlatego myślę, żę lepsza obecnie forma Lecha w stosunku do Widzewia nie będzie miała w tym spotkaniu większego znaczenia. Po rozważeniu tych informacji, trzeba zastanowić się nad tym w tym spotkaniu. Dla mnie typ jest na remis, ponieważ obydwie drużyny strzelą, wydaje się warty zaryzykowania mimo niekorzystnej statystyki h2h. Pozdrawiam
Breda w ostatnim meczu wygrala z RKC Waalwijk 2-1 i to byl bardzo szczesliwy mecz dla nich. Spotkanie nie rozpoczelo sie dobrze dla Bredy bo to Chevlier strzelil piekna bramke po asyscie od Boukhariego. Breda jednak do przerwy zdolala pokonac dwukrotnie Zoeta po golach Verbeeka i Gudelja. Wiecej goli w tym emczu nie padlo i to NAC Breda zeszla z boiska z trzema punktami na koncie. Breda dzis zagra po raz kolejny bez kontuzjowanych Mark Looms, to jest obronca z 5 meczami w tym sezonie, Mike Zooneveld to jest pomocnik bardzo doswiadczony, 32 lata jednak trapia go kontuzja, na przyklad w ostatnim sezonie zagral tylko 57 minute 2 dwoch meczach dla Bredy oraz napastnik Elson Hooi z Antyli Holenderskich, zagral w tym sezonie 730 minut w 10 meczach dla Bredy i to juz jest powazne oslabienie. Ale Hooi strzelil do tej pory tylko jednego gola wiec trener watpliwe czy wogole by z niego skorzystal. Groningen przegralo na Euroborg Stadion 1-2 Z NEC Nijmegen. Byl to dziwny mecz, Groningen szybko strzelili bramke w 11 minucie przez de Leeuwa ale nastepne gole strzelalo juz tylko Nijmegen i po golach Palsson and Roorda w 90 minucie wygralo ale bardzo szczesliwie. Ufam tu atakowi Groningen to zawodnik Wisly Andraz Kirm i Lacuna z Zeefuik sa w formie zdecydowanie. Polecam typ na Groningen dzis.
Dziś w ramach rozgrywek Ligi Europejskiej zmierzą się Sporting Lizbona - KRC Genk. Sporting Lizbona to drużyna która obecnie znajduje się w kryzysie. W lidze po 8 kolejkach zajmują dopiero 13 miejsce z dorobkiem 7 punktów. Mimo przyjścia nowego trenera w weekend Sporting przegrał z drużyną Kieszka, Victoria Setubal, 1-2. Brak formy objawia się również w LE gdzie Sporting w swojej grupie ma tylko 1 punkt. Porażki z zespołem Videotonu, Genk-u czy remis z FC Basel pokazują tylko jak głęboki kryzys dopadł tą drużynę. Drużyna jest nieskuteczna, strzela mało bramek co wpływa na atmosfere w drużynie. Kibice przeprowadzają kolejne protesty, są już sfrustrowani sytuacja w klubie a utrata punktów w tym meczu będzie dla nich oznaczać koniec przygody z LE. Na dzisiejszy mecz do kadry wraca Andre Carrillo zabrakło natomiast zabrakło w niej Jeffrena Suareza. Drużyna Genk to natomiast solidna belgijska firma,czołowa drużyna swojej ligi, tracą 3 punkty do liderującego Zulte. Lider grupy G z dorobkiem 7punktów, wygrana w dzisiejszym meczu znacznie przybliży im awans do fazy pucharowej rozgrywek. 2 tygodnie temu wygrali z drużyną Sportingu 2-1 po bramkach Barda i Pleta. Myślę że są w stanie powtórzyć ten sukces w meczu wyjazdowym. Nie znam założeń klubu z Portugalii jednak chcąc wyjść z kryzysu powinni skupić się na jednych rozgrywkach w tym przypadku na lidze krajowej. Zobacze jak to się przełoży na grę piłkarzy Sportingu którzy niewątpliwie będą mieli ciężki orzech do zgryzienia.
Przed nami spotkanie Ligi Europejskiej Grupy D, w którym zmierzą się Belgijskie Brugge z Angielskim Newcastle. Brugge ostatnio zmaga się z problemami na boisku i poza nim. Te pierwsze to 5 porażek z rzędu, (w których jednak Brugge nie było biernym obserwatorem -5 bramek) To drugie to zwolnienie menagera i problemy finansowe. Brugge by myśleć o wyjściu z grupy musi mimo wszystko ten mecz wygrać. Ma obecnie tylko 3 punkty i i traci 1 punkt do 2 Bordeux które ma jutro mecz z najsłabszym zespołem. Przeciwnikiem jest Newcastle (obecnie 1 miejsce 7 pkt) drużyna która na wyjazdach w tym sezonie wygrała tylko raz na początku. W 5 ostatnich meczach wyjazdowych zanotowała aż 4 remisy i takiego wyniku należy się myśle jutro spodziewać. Anglicy jadą na ten mecz w osłabieniu bez Yohana Cabaye'a, Jamesa Percha i przede wszystkim Demby Ba najlepszego strzelca zespołu. Poza tym remis jest dla niech satysfakcjonujący gdyż wtedy wystarczy im choćby zdobyć 1 punkt w dodatkowych dwóch meczach by cieszyć się 100 % awansem Myśle że mecz może zakończyć się bezbramkowym remisem, jednakże dla bezpieczeństwa wybieram po prostu remis.
Kursy przygotowane przez bukmacherów na to spotkanie, zdają się jednoznacznie sugerować zwycięstwo PSV Eindhoven ( 5,00 na Szwedów u siebie?! Przy 1,72 na Holendrów). Jest to dla mnie o tyle niezrozumiałe, że nie ma tu mowy o żadnej piłkarskiej egzotyce (mam tu na myśli oczywiście AIK), tylko drużynie dość znanej w piłkarskiej Europie, która notabene pokazała już także w tym sezonie Ligi Europejskiej, że w piłkę grać potrafi ( minimalna przegrana z liderem grupy Dniepropietrowskiem 2:3, remis przed dwoma tygodniami w Eindhoven 1:1). Tym bardziej dziwi tak wysoki kurs na całkiem niezłych gospodarzy. Jak dla mnie wynik tego spotkania pozostaje sprawą całkowicie otwartą i nie potrafiłbym wskazać zwycięzcy. Dlatego proponuję zakład na over 2,5. Słów kilka dlaczego akurat tak. Po pierwsze, Holendrzy dużo strzelają, średnio po 2-4 bramki na mecz a i nie rzadko się zdarza, że tracą 1-2 bramki (nie trzeba się specjalnie zagłębiać w statystyki aby dostrzec dość częste „hokejowe†wyniki PSV). Wygrali także pewnie ostatnie spotkanie ligowe 4:0, co potwierdza tylko dobrą formę strzelecką. Po drugie, remis na własnym terenie z AIK to raczej znacznie poniżej aspiracji i możliwości Holendrów, zwłaszcza gdy pokonało się Napoli 3:0. Po trzecie wreszcie, aby liczyć się w walce o awans Holendrzy muszą przynajmniej spróbować sięgnąć dziś po pełną pulę, ponieważ o punkty w Neapolu czy przed własną publicznością z Dnipro, będzie o wiele trudniej. Tyle jeśli chodzi o Holendrów. Szwedzi natomiast, po kilku niemrawych występach w lidze (porażka, zwycięstwo, dwa remisy) pokonali w niedzielę w dobrym stylu Malmo (2:0). To dobry prognostyk przed czwartkowym spotkaniem. Teoretycznie ciągle też mają szansę na awans, nie wydaje się więc aby mieli w jakiś sposób „odpuścić†to spotkanie, przynajmniej jeszcze nie na tym etapie. Za szansą na wysoki wynik bramkowy tego spotkania, przemawiają także dotychczasowe potyczki AIK w LE ( 0:4 z Napoli czy 2:3 ze wspomnianym już Dnipro). Myślę, że czeka nas ciekawe spotkanie ze sporą liczbą bramek i bramkową zdobyczą dla każdej ze stron.







