Celta – Malaga to jedno ze spotkań jakie odbędą się w 17 kolejce ligi hiszpańskiej. Choć to goście są wyżej notowani w tabeli faworytem dla mnie będzie zespół gos. Celta, która w obecnym sezonie musi łączyć występy w lidze z LE w krajowych rozgrywkach plasuje się w drugiej połowie tabeli ale z bezpieczną 9-punktową przewagą nad strefą spadkową. Aż 15 z 21 łącznie zdobytych punktów Celta ugrała na własnym stadionie a fakt, że u siebie czują się oni najlepiej potwierdza ostatnie 10 domowych pojedynków, które zakończyli z bilansem 7-2-1. Malaga, która po 16 meczach plasuje się na 11 pozycji w tabeli znajduje się obecnie w słabszej dyspozycji notując serię 5 kolejnych meczy bez wygranej z których 3 przegrali a w 2 ostatnich tracili po 4 bramki. Malaga jest zespołem grającym wyłącznie na własnym stadionie. Na wyjazdach w tym sezonie jeszcze nie wygrali a na pełną pulę w delegacji czekają od marca. Ostatnie 10 ligowych wyjazdów to bilans 0-4-6 a dodając do tego 2 ostatnie bezpośrednie starcia między tymi zespołami na boisku Celty to wygrane gospodarzy bez straty bramki trudno dawać gościom szanse w tym pojedynku.
Pescara – Fiorentina to jedno z niedzielnych spotkań jakie zostaną rozgrane w 19 kolejce ligi włoskiej. Po 18 meczach zespoły te plasują się na 20 i 9 miejscu w tabeli i każdy inny wynik niż wygrana gości będzie dla mnie zaskoczeniem. Pescara po 18 meczach jest zdecydowanie najsłabszym zespołem w lidze mając na koncie zaledwie 1 wygraną i aż 11 porażek. Szansa na szybką poprawę jest mała ponieważ ostatnia wygrana miała miejsce w sierpniu a od tego czasu w 17 kolejnych meczach jedyne co ugrali to 5 remisów. Na własnym stadionie jest niewiele lepiej. W 9 domowych meczach nie zanotowali oni jeszcze wygranej i zdobyli zaledwie 5 bramek. Fiorentinę znajdziemy w górnej połowie tabeli ale 6 pkt straty do miejsc pucharowych to ostrzeżenie że na kolejną stratę punktów pozwolić sobie nie mogą. Goście wygrali połowę z ostatnich 10 meczy wyjazdowych co przy obecnej dyspozycji gospodarzy jest wynikiem rewelacyjnym. Dodając do tego fakt, że ostatnie bezpośrednie spotkanie między tymi zespołami wygrali gracze z Florencji 5:1 faworyt w tym meczu jest tylko jeden.
Ciekawie zapowiadającym się spotkaniem jakie zostanie rozgrane w 17 kolejce ligi hiszpańskiej będzie pojedynek Ath.Bilbao – Alaves. Pojedynek 7 z 12 zespołem powinien być wyrównanym spotkaniem, ale moim zdaniem to gospodarze okażą się zespołem lepszym. Bilbao po 16 kolejkach ma na koncie 8 wygranych i tylko 3 pkt straty do miejsca dającego kwalifikacje do LM więc o stracie punktów na własnym stadionie nie ma mowy. Szansa na dobry wynik jest jednak duża ponieważ Baskowie notują aktualnie serię 3 kolejnych wygranych a na własnym stadionie niepokonani są od 12 spotkań w których zaliczyli bilans 11-1-0. Alaves po 16 meczach zadomowił się w środku stawki mając już 9 pkt przewagi nad strefą spadkową. W ostatnich 10 meczach przegrali oni zaledwie 1 spotkanie a na wyjeździe są niepokonani od 6 meczy niemniej jednak uważam, że Baskowie w obecnej formie zakończą tę imponującą serię. Ostatnie 5 bezpośrednich spotkań między tymi zespołami jakie zostały rozgrane w Bilbao przyniosło 4 wygrane gospodarzy przy 1 tryumfie gości. W niedzielę liczę na kolejną wygraną gospodarzy.
Las Palmas – Gijon to jedno ze spotkań jakie zostanie rozegrane w 17 kolejce ligi hiszpańskiej. Pojedynek 10 i 18 zespołu w tabeli ma dla mnie zdecydowanego faworyta, którym będzie zespół gospodarzy. Las Palmas po 16 kolejkach plasuje się na bezpiecznym 10 miejscu w lidze ale strata do miejsc pucharowych to 7 pkt. Jest to zespół, który w możliwie dużym procencie wykorzystuje grę na własnym stadionie co potwierdzają wyniki obecnych rozgrywek i fakt, że 16 z 21 pkt jakie mają na koncie zdobyli na własnym stadionie notując bilans 4-4-0 co sprawia, że są jedynym poza Realem zespołem, który nie przegrał spotkania na własnym stadionie. Gijon po 18 meczach z 12 pkt na koncie plasuje się w strefie spadkowej mając na koncie już 10 przegranych i 33 stracone bramki. W ostatnich 10 meczach wygrali oni zaledwie 1 spotkanie co przy 8 porażkach poniesionych w tym okresie daje pełen obraz ich obecnej dyspozycji. Na wyjazdach prezentują się dramatycznie słabo bo inaczej nie można nazwać 7 porażek w ostatnich 8 meczach i są w tym elemencie najsłabszym zespołem w lidze.
Ciekawie zapowiadającym się spotkaniem będzie wtorkowe spotkanie Bournemouth – Arsenal. Pojedynek 12 z 4 zespołem w tabeli ma dla mnie faworyta, którym będą goście z Londynu. Bournemouth mając po 18 meczach 7 pkt przewagi nad strefą spadkową za wszelką cenę będą chcieli utrzymać swoją obecną pozycję w tabeli. Fakt, że przegrali oni 6 z ostatnich 9 spotkań powoduje, że nie powinni oni być wymagającym przeciwnikiem dla swoich utytułowanych przeciwników a patrząc na formę z ostatnich 10 spotkań gospodarze plasują się na 16 miejscu w lidze. Arsenal, który za wszelką cenę będzie próbował zmniejszyć swoją stratę do liderującej Chelsea na stratę punktów w meczu z Bournemouth pozwolić sobie nie może. Choć przegrali oni 2 ostatnie mecze wyjazdowe nie mają się czego wstydzić jeżeli chodzi o mecze w delegacjach. W 9 rozegranych meczach ligowych zanotowali bowiem 5 wygranych a wspomniane 2 porażki były pierwszymi od marca i zakończyły imponującą serię 19 kolejnych wyjazdów bez przegranej. Bournemouth mierzyli się z Arsenalem do tej pory 3 razy i wszystkie te mecze przegrali notując łączny bilans bramkowy 1:7. Moim zdaniem najbliższe spotkanie pomiędzy tymi zespołami spowoduje, że statystyka ta będzie jeszcze bardziej jednostronna.
West Brom – Hull będzie jednym z spotkań jakie zostaną rozegrane w 20 kolejce ligi angielskiej. Pojedynek 9 z 19 zespołem w tabeli ma dla mnie jednego faworyta i będzie nim zespół gospodarzy. West Brom, które w obecnym sezonie znajduje się w środku ligowej tabeli zdecydowanie lepiej prezentuje się w meczach domowych i ten fakt powoduje, że w omawianym spotkaniu są dla mnie faworytem. West Brom wygrał bowiem 3 z ostatnich 4 meczy rozgrywanych na własnym stadionie a fakt, że były to wygrane nad zespołami z dolnych rejonów tabeli pozwala im w spokoju przystąpić do najbliższego spotkania mając bezpieczną przewagę nad strefą spadkową. Hull po 19 meczach ma na koncie zaledwie 3 wygrane i aż 12 porażek. Mając taki bilans dla nikogo nie może być zaskoczeniem, że znajdują się oni w strefie spadkowej a fakt, że są zespołem z najmniejszą ilością strzelonych bramek i największą ilością straconych powoduje że trudno znaleźć pozytywy dla tego zespołu. Hull pozostaje bez ligowej wygranej od listopada. Od tego meczu ich bilans to 0-3-5 a prawdziwą niemoc pokazują na wyjazdach gdzie przegrali 7 ostatnich ligowych meczy a w ostatnich 5 nie zanotowali nawet trafienia.
Watford – Tottenham to pierwsze spotkanie jakie w 2017 roku zostanie rozgrane na boiskach w Anglii. Zespoły te w obecnym sezonie grają o zupełnie inne cele dlatego też to goście z Londynu będą dla mnie zdecydowanym faworytem w tej konfrontacji. Watford, które po 18 meczach ma na koncie 22 pkt plasuje się w chwili obecnej na bezpiecznej 12 pozycji z 8-punktową przewagą nad strefą spadkową niemniej aby uniknąć nerwów na koniec sezonu już teraz muszą zacząć grać lepiej niż w ostatnim czasie. W ostatnich 6 meczach wygrali oni bowiem zaledwie 1 spotkanie co przy 4 porażkach w tym okresie nie jest powodem do zadowolenia. Tottenham wygrywając dzisiejsze spotkanie ma szansę awansować nawet na 3 miejsce w tabeli i zapewne to miejsce jest w chwili obecnej głównym celem dla tego zespołu. Szansa na dobry wynik w dzisiejszym spotkaniu jest duża ponieważ w ostatnim czasie popularne Koguty spisują się bardzo dobrze co potwierdza seria 3 kolejnych ligowych wygranych i 5 wygranych w ostatnich 6 meczach. Ostatnie 5 bezpośrednich pojedynków między Watford i Tottenham wygrał zespół z Londynu w tym 4 razy na boisku Watford dlatego również dziś nie przewiduję wyniku innego niż wygraną zespołu gości.
Liverpool – Man City to bez wątpienia najciekawszy mecz jaki zostanie rozegrany w 19 kolejce ligi angielskiej. Spotkanie 2 i 3 zespołu w tabeli nie ma faworyta ale remis nie zadowoli żadnej ze stron dlatego minimalnie ale lepsi powinni okazać się goście z Manchesteru. Grające dziś ze sobą zespoły mają mało słabych punktów i naprawdę szczegóły zadecydują o końcowym wyniku. Liverpool do dzisiejszego meczu podejdzie po 3 kolejnych wygranych ale w meczach tych nie przekonywał że jest zespołem o klasę lepszym. Z Evertonem wygrali w doliczonym czasie gry a w meczu ze Stoke musieli gonić wynik. City również wygrali 3 ostatnie spotkanie w tym ważne dla układu tabeli z Arsenalem i co ważne uczynili to bez Aguero, który wraca na dzisiejsze spotkanie zapewne głodny gry. City przegrali tylko 1 z 6 ostatnich wyjazdów a historia meczy wyjazdowych z Liverpoolem jest wyrówna dlatego i dziś mają dużą szansę na dobry wynik dzięki czemu wyprzedzą w tabeli dzisiejszego rywala i zmniejszą stratę do Chelsea do 7 pkt.
Jednym z sobotnich spotkań jakie zostaną rozegrane w lidze angielskiej będzie pojedynek Southampton z West Brom. Spotkanie sąsiadów w tabeli powinno być wyrównanym pojedynkiem ale to znajdujący się w lepszej dyspozycji gospodarze będą dla mnie faworytem w tej konfrontacji. Southampton, które po 17 kolejkach plasuje się na 8 miejscu w lidze do pojedynku z West Brom podejdzie po serii 4 kolejnych meczy bez przegranej. Szczególnie dobrze Święci prezentują się jednak na własnym stadionie. W ostatnich 10 pojedynkach (nie licząc meczu z Tottenham) zanotowali oni bowiem zaledwie 1 porażkę ze znakomicie spisującą się w obecnych rozgrywkach Chelsea a pozostałe 9 pojedynków zakończyli bilansem 7-2-0. West Brom, które obecnie plasuje się na 9 miejscu przechodzi obecnie mały kryzys formy czego odzwierciedleniem są 3 przegrane w ostatnich 4 spotkaniach. Prawdziwe męczarnie przechodzą oni na wyjazdach gdzie na 9 ostatnich meczy wygrali tylko 1 raz. Z pozostałych 8 meczy przegrali 5 a obecnie notują 2 kolejne wyjazdowe przegrane bez strzelonej bramki.
Jednym z meczy rozpoczynających zmagania w 16 kolejce ligi tureckiej będzie pojedynek Adanaspor z Basaksehir. Pojedynek 17 z 1 zespołem w tabeli ma jednego faworyta, którym będzie dla mnie zespół gości. Adanaspor po 15 meczach może pochwalić się zaledwie 2 wygranymi i aż 10 porażkami co razem z 2 innymi zespołami oznacza najsłabszy wynik w lidze. Zwycięstwo w ostatniej kolejce nad ostatnim w tabeli Kayserisporem zakończyło serię 9 kolejnych meczy bez wygranej z których aż 8 przegrali i za ten okres są razem z Kayserisporem najsłabszym zespołem w lidze. W meczach domowych spisują się niewiele lepiej niż ogółem. Wspomniana wygrana zakończyła serię 4 kolejnych domowych przegranych. Basaksehir po 15 kolejkach niespodziewanie jest liderem rozgrywek mając na koncie już 10 wygranych i zero porażek. Zespół ten wydaje się kompletny co potwierdza fakt, że zarówno w meczach domowych jak i wyjazdowych są liderem rozgrywek i od dawna pozostają w wysokiej dyspozycji pozostając bez ligowej przegranej od marca 2016 czyli od 24 spotkań. Na wyjazdach prezentują się bardzo przyzwoicie. Z ostatnich 10 wyjazdów wygrali 6 a jedyne przegrane miały miejsce w meczach towarzyskich gdzie poziom zaangażowania zwykle jest mniejszy.




