Jednym ze spotkań ostatniej 34 kolejki ligi holenderskiej będzie mecz Feyenoordu z Nijmegen. Spotkanie 3 z 9 zespołem w tabeli będzie miało zdecydowanego faworyta którym będą gospodarze. Feyenoord w 33 rozegranych meczach wygrał 18 razy czym zapewnił już sobie 3 miejsce w lidze co da im awans do fazy grupowej LE w kolejnych rozgrywkach. Gospodarze już od dłuższego czasu prezentują znakomitą formę co potwierdzają serią 13 kolejnych meczy bez przegranej z których wygrali aż 10. Na własnym stadionie Feyenoord wygrał 6 z ostatnich 7 meczy a ostatnie 2 bezpośrednie starcia z Nijmegen w roli gospodarza kończył wynikami 5:1 na swoją korzyść. Nijmegen przed ostatnią kolejką nadal walczy o udział w LE w kolejnym sezonie. Ostatnie mecze i aż 5 przegranych w 7 meczach świadczą o zmęczeniu sezonem i nie dają większych szans w najbliższym meczu. Co więcej w 16 meczach wyjazdowych przegrali oni aż 9 razy a bez wygranej pozostają od 11 spotkań w delegacji z których przegrali 7.
Sobotnie spotkanie Ajaccio z PSG będzie jednym ze spotkań 37 kolejki ligi francuskiej. Mecz 17 z 1 drużyną w tabeli może mieć tylko jednego faworyta a będzie nim zespół gości. Gospodarze przystąpią do pojedynku z Mistrzem kraju jako 17 zespół w tabeli z zaledwie 1 pkt przewagi nad strefą spadkową mając na koncie 15 porażek w 36 rozegranych dotąd meczach. Prezentowana ostatnio forma i bilans 2-3-5 w 10 meczach nie dają większych nadziei na zdobycz punktową z najlepszym zespołem w kraju. Tym bardziej że na własnym boisku w 18 dotychczasowych meczach zdołali oni wygrać zaledwie 5 razy a 22 zdobyte punkty to 3 najsłabszy wynik w lidze. Goście z Paryża do meczu z Ajaccio przystąpią po 4 kolejnych zwycięstwach a fakt, że ich przewaga nad 2 w tabeli Lyonem wynosi 27 świadczy o ich bezwzględnej dominacji w lidze. Podobnie jak w tabeli ogólnej również w meczach wyjazdowych PSG jest zdecydowanie najlepsze w lidze notując 14 wygranych w 17 meczach w delegacjach co powinni potwierdzić również w sobotni wieczór.
St.Liege zmierzy się w sobotni wieczór z Waasland-Beveren i będzie to jeden z pojedynków w lidze belgijskiej. Zespoły te kończą ligowe zmagania i choć żaden z nich nie zdołał zakwalifikować się do LE to gospodarze zapewne zwycięstwem będą chcieli pożegnać się ze swoimi kibicami. Szansa na to jest duża ponieważ akurat na własnym boisku St.Liege gra ostatnio bardzo dobrze notując 11 wygranych w 15 ostatnich domowych meczach i 3 wygrane w ostatnich 4 grach. Goście z Waasland-Beveren w fazie play off o miejsce w LE plasują się na ostatnim miejscu w swojej grupie będąc zespołem zdecydowanie najsłabszym ale trudno się temu dziwić, jeżeli przegrywa się 4 z ostatnich 6 meczy a fakt rozgrywania najbliższego meczu na wyjeździe nie poprawi ich nastrojów ponieważ przegrali oni 9 z ostatnich 15 wyjazdów. Ostatnie 4 bezpośrednie starcia na boisku St.Liege to 3 wygrane gospodarzy i remis. W sobotnim spotkaniu stawiam na kolejną wygraną gospodarzy.
West Ham – Swansea to jedno z sobotnich spotkań rozgrywanych w sobotnie popołudnie w lidze angielskiej. Mecz 6 z 13 zespołem w tabeli ma moim zdaniem zdecydowanego faworyta, którym będzie zespół gospodarzy. West Ham rozgrywa jeden z najlepszych sezonów w ostatnich latach co potwierdza zaledwie 6 przegranych w 35 rozegranych już meczach grając przy tym bardzo widowiskowy i ofensywnie co potwierdza 60 strzelonych bramek. Gospodarze nadal mają o co grać ponieważ w przypadku wygranej strata do miejsca w LM wynosić będzie zaledwie 2 pkt. W ostatnich meczach Młoty powróciły na ścieżkę zwycięstw wygrywając 2 kolejne spotkania strzelając w nich łącznie 6 bramek. Na własnym stadionie West Ham w 17 ligowych starciach przegrał tylko 2 razy a w ostatnich 15 domowych meczach jedyna przegrana miała miejsce w pucharowym starciu z Man Utd, dokładając do tego 3 kolejne wygrane w starciach ze Swansea w roli gospodarza są oni zdecydowanym faworytem. Tym bardziej, że goście nie grają już o nic mając pewne utrzymanie. Dodatkowo ich wyjazdowa forma daleka jest od optymalnej co potwierdzają zaledwie 3 wygrane w 18 starciach oraz zaledwie 1 zdobyty pkt w ostatnich 4 meczach i 12 straconych bramek.
28 kolejka ligi czeskiej rozpocznie się spotkaniem Brno z Jihilava. Będzie to pojedynek 6 z 13 zespołem w tabeli i to gospodarze będą moim zdaniem zdecydowanym faworytem w tej konfrontacji. Brno w obecnym sezonie ugrało już 40 pkt co plasuje ich na wysokim 6 miejscu w tabeli. Swoją dobrą dyspozycję zespół gospodarzy potwierdza w ostatnich meczach gdzie notuje 6 wygranych w 10 meczach. Na własnym stadionie w 13 ligowych starciach notują oni znakomity bilans 10-1-2 a obecnie trwająca seria to 6 kolejnych domowych wygranych z czego w 4 przypadkach nie stracili nawet bramki. Jihlava po 27 kolejkach nadal nie może być pewna utrzymana mając zaledwie 3 pkt przewagi nad strefą spadkową. Zaledwie 1 wygrana i 4 przegrane w ostatnich 6 meczach nie dają jednak nadziei na szybkie polepszenie obecnej sytuacji. W 13 ligowych meczach wyjazdowych notują oni bilans 3-0-10 co w połączeniu z bilansem bramkowym 9:29 daje pełen obraz ich niemocy w delegacjach.
W drugim meczu półfinałowym LM dojdzie do ciekawego pojedynku w Madrycie pomiędzy Realem Madryt i Manchesterem City. Pierwsze spotkanie zakończone wynikiem 0:0 oznacza duże emocje w dzisiejszym meczu które moim zdaniem zakończy się wygraną gospodarzy. Real, który nadal walczy w lidze o Mistrzostwo swojego kraju również w LM w tym sezonie spisuje się znakomicie. Wydaje się więc, że również w dzisiejszym meczu sobie poradzi o czym może świadczyć aktualna znakomita dyspozycja i 8 wygranych w ostatnich 10 meczach. Już w Anglii choć bez CR7 Real był stroną przeważającą a w dzisiejszym spotkaniu już ze swoją gwiazdą na boisku będą chcieli oni podtrzymać znakomitą serię 6 kolejnych wygranych na swoim boisku (w tym 5 ostatnich bez straty bramki) i 14 wygranych w ostatnich 15 meczach. Goście z Manchesteru w swojej lidze nadal walczą o udział w LM w kolejnym sezonie mając w tej chwili 4 pkt przewagi nad Man Utd ale 1 mecz rozgrany więcej. Na wyjazdach w tym sezonie grają oni w kratkę notując w 18 ligowych meczach bilans 7-6-5 a ostatnie 10 wyjazdów zakończyli bilansem 4-3-3 co jest słabym wynikiem przed starciem w Madrycie.
Jednym z dzisiejszych spotkań rozgrywanych w grupie spadkowej w lidze serbskiej dojdzie do ciekawego spotkania pomiędzy Rad i OFK Belgrad. Już sam fakt, że spotykają się 6 i 7 zespół grupy spadkowej oznacza, że emocji w tym meczu nie zabraknie a w przypadku wygranej gospodarzy uciekną oni dzisiejszemu rywalowi już na 7 pkt czym właściwie zapewnią sobie utrzymanie w lidze. Rad w 33 meczach wygrał do tej pory 7 razy ale obecna dyspozycja czyli 3 wygrane w 4 ostatnich meczach i 7 kolejnych spotkań na własnym boisku bez przegranej w tym 2 ostatnie zwycięstwa dają szanse na szybkie zapewnienie utrzymania. Szansa na to będzie już w dzisiejszym meczu ponieważ z OFK w roli gospodarzy nie przegrali od 2009 roku a od tego czasu wygrali 4 z 6 bezpośrednich spotkań. OFK w 33 meczach zanotowali już 20 przegranych a prezentowana w ostatnim czasie nie daje większych szans na opuszczenie strefy spadkowej. W ostatnich 10 meczach wygrali oni 1 raz – sami ponieśli 5 porażek. W meczach wyjazdowych przegrali 5 z ostatnich 7 spotkań a w całym sezonie przegrali 13 z 17 wyjazdów.
Spotkanie Club Brugge z Genk będzie jednym z ciekawszych spotkań rozgrywanych w 6 kolejce grupy mistrzowskiej w Belgii. Przed tą serią spotkań zespoły te zajmują odpowiednio 1 i 4 miejsce w tabeli i to gospodarze będą moim zdaniem faworytem w tej konfrontacji. Club Brugge pewnie zmierzają po tytuł mistrzowski mając w chwili obecnej 3 pkt przewagi nad rywalami ale ostatnie 2 porażki spowodowały, że dystans ten niebezpiecznie się zmniejszył co oznacza konieczność zwycięstwa w niedzielnym meczu. Szansa na to jest całkiem duża ponieważ na własnym stadionie grają oni niemal bezbłędnie. W 15 domowych meczach w sezonie zasadniczym zanotowali oni 14 wygranych przy znakomitym bilansie bramkowym 42:9 a w ostatnich 10 meczach przed własna publicznością notuję bilans 8-1-1. Genk po 5 kolejkach fazy mistrzowskiej traci do lidera już 8 pkt i w chwili obecnej musi się skupić na obronie zajmowanego obecnie 4 miejsca w tabeli dającego awans do LE w kolejnym sezonie. Szansy na dobry wynik w omawianym meczu trudno szukać na podstawie osiąganych w tym sezonie wyników w meczach wyjazdowych. W 15 meczach w sezonie zasadniczym wygrali oni zaledwie 3 spotkania a ogólny bilans wystarczył na zajęcie 12 miejsca w tej klasyfikacji. Ostatnio prezentowana forma również nie daje podstaw do optymizmu ponieważ ostatnie 10 wyjazdowych to bilans 2-3-5
Sobotnie spotkanie pomiędzy M.Saransk i FK Rostov będzie jednym z meczy rozgrywanych w 26 kolejce ligi rosyjskiej. Spotkanie 16 z 2 zespołem w tabeli będzie miało zdecydowanego faworyta, którym będzie ekipa gości. M.Saransk po 25 meczach ma na koncie zaledwie 2 wygrane spotkania a na zwycięstwo czekają od 6 listopada 2015 kiedy wygrali z Anzhi. Od tego meczu rozegrali 11 kolejnych spotkań w których notują bilans 0-6-5. Na swoim stadionie w 13 rozegranych meczach notują oni bilans 2-5-6 co jest 14 wynikiem w lidze a na domową wygraną czekają od 5 spotkań i wspomnianego już meczu z Anzhi. Rostov jest największą niespodzianką trwających rozgrywek a jeżeli wygra omawiane spotkanie powróci na fotel lidera. W 25 meczach odnieśli oni już 15 wygranych przy zaledwie 4 przegranych a 16 straconych bramek to zdecydowane najlepszy wynik w lidze. W meczach o punkty Rostov pozostaje niepokonane od listopada 2015. od tego czasu rozegrali oni 8 kolejnych spotkań z bilansem 6-2-0 w żadnym z nich nie tracąc nawet bramki !!!. W 12 meczach wyjazdowych notują oni bilans 6-2-4 ale z ostatnich 7 meczy wygrali 4 co potwierdza dobrą dyspozycję również na wyjazdach.
Jednym z dzisiejszych spotkań rozgrywanych w Turcji będzie starcie Konyaspor z Rizespor. Spotkanie 3 z 15 zespołem w tabeli będzie miało zdecydowanego faworyta, którym moim zdaniem będzie zespół gospodarzy. Konyaspor po 29 meczach ma na koncie już 56 pkt co daje im pewne 3 miejsce w tabeli z przewagą już 7 pkt nad 4 miejscem i 8 pkt stratą do miejsca 2. O tym, że zespół gospodarzy w obecnym sezonie gra bardzo dobrze świadczy fakt, że w ostatnich 20 meczach przegrali oni zaledwie 1 raz a sami wygrali w 15 z tych pojedynków. Na własnym stadionie w obecnych rozgrywkach plasują się równie dobrze co potwierdza tylko 1 porażka w już 15 rozegranych spotkaniach a ostatnia przegrana w meczu pucharowym z Fenerbahce zakończyła ich imponującą serię 18 kolejnych meczy bez przegranej z których wygrali aż 15. Rizespor po 29 meczach znajduje się zaledwie oczko nad strefą spadkową ale z bezpieczną 6-punktową przewagą nad zespołem z miejsca 16. Obecna forma nie daje podstaw do optymizmu przed dzisiejszym meczem. W ostatnich 10 spotkaniach wygrali oni zaledwie 2 razy a sami przegrali 5 z nich, dodatkowo bez wygranej pozostają od 1 marca co oznacza 7 kolejnych meczy bez zwycięstwa. W 14 meczach wyjazdowych w tym sezonie wygrali oni 2 razy ponosząc 7 porażek a obecna seria to 5 kolejnych meczy bez wygranej w delegacji i 5 przegranych w ostatnich 10 meczach na wyjazdach co przy znakomitej formie gospodarzy oznacza, że faworyt w tym meczu może być tylko jeden










