Przed nami kolejny mecz przyjaźni w wykonaniu Wisły w tej rundzie. Tym raem podopieczni Kulawika zmierzą się we Wrocławiu ze Śląskiem w półfinale Pucharu Polski. Dla Białej Gwiazdy po ostatnim przegranym meczu w lidze z Piastem 1:2 jest to najkrótsza droga jaką mogą zapewnić sobie kwalifikacje do Ligi Europy. Wisła wiosną prezentuje się nieźle w porównaniu do rundy jesiennej, są to bardzo przyzwoite wyniki krakowian, jednak do ideału jest daleko, bo ciężko wytłumaczyć przegraną z ekipą z Gliwic. Dużo Wiśle dał powrót na Reymonta Patryka Małeckiego. Mimo iż "Mały" wielu bramek nie strzela jest on bardzo ważdnym zawodnikiem w układance Kulawika. Jak widać po meczach ćwierćfinałowych z Jagiellonią Wisła bardzo poważnie traktuje Puchar Polski. W pierwszym spotkaniu Wisła wygrała 2:0, a w Białymstoku pokazała, że zasługuje na awans i zwyciężyła 4:2. Śląsk stracił już chyba ostatecznie szansę na obronę tytułu, strata 11 punktów, ciężko uwierzyć, aby Legia zaczęła gubić punkty, a wrocławianie seryjnie wygrywać. Śląsk nie zachwyca, ale jest na 3 miejscu w tabeli a proszę sobie wyobraźić, że aż 5 razy w tej rundzie zdobywali bramki w ostatnich 10 minutach meczu, które dawały im remis, bądź wygraną m.in 3:2 z Flotą po bramce w ostatnich sekundach meczu Ćwielonga czy kilka dni temu z Górnikiem w 88 minucie gola na 2:1 strzelił również Ćwielong. Moim zdaniem oba zespoły są na podobnym aktualnie poziomie piłkarskim, w Wiśle mamy więcej doświdczonych piłkarzy, którzy jeżeli zachowają koncentrację do końca powinni wywieźć z Wrocławia korzystny wynik, a Białą Gwiazdę na taki na pewno stać. W przypadku braku awansu do finału tych rozgrywek z posadą może pożegnać się trener Kulawik, dlatego stawiam, żę Wisłą conajmniej wywiezie z Wrocławia remis. Typ: 1:1
W jednym ze spotkań Ligi Mistrzów na przeciw siebie stanie Galatasaray oraz Real Madryt. Królewscy wygrali pierwszy mecz zdecydowanie 3:0 i losy awansu są niemal na pewno roztrzygnięte, ale w tym spotkaniu na Santiago Bernabeu było sporo kontroswersji i wygrana Realu wcale nie musiała być taka okazała, gdyż powienien być podyktowany rzut karny dla tureckiego zespołu, a także miali kilka szans z gry. W LM w tym sezonie u siebie Galatasaray przegrała tylko z Bragą, a później ani razu na Türk Telekom Arena nie poniosła porażki. Pozatym goście nie będą za wszelką ceną chcieli wygrać i upokorzyć podopiecznych Faiha Terima. A z drugiej strony Galata na pewno będzie chciała się pożegnać z Champions League w dobrych humorach i pozostawić dobre wrażenie. A przecież piłkarzy takich jak Sneider, Felipe Malo czy Drogba ma bardzo dobrych więc nie zdziwi mnie skromna wygrana gospodarzy bądź remis. Atutem ich na pewno będzie własny stadion, jak wiemy fani w Turcji są bardzo głośni i powinni i zgotować gwiazdom Realu gorąco atmosferę. Typ 2/1:1
W League One o godzinie 20:45 Sheffield zmierzy się z Crawley Town. Sheffield walczy o awans do Championship, drużyna, która jeszcze kilka sezonów temu występowała w Premier League, ma na to bardzo dużą szansę. Obecnie The Blades plasują się na 5 miejscu z 70 punktami. Jednak Sheffield rozegreało 40 spotkań, przy czym inne zespoły z czołówki mają po 41, 42, a nawet 43 spotkania za sobą. Rywalem podopiecznych Danny'ego Wilsona będzie Crawley, które jest 13. Szanse tej drużyny na play-offy są niewielkie. Crawley na wyjazdach gra średnio, 8-5-8. Szanse dla gospodarzy widzę w mało szczelnej obronie gości. W całym sezonie stracili aż 54 bramki, co daje im ujemny bilans bramkowy. Za to Sheffield traci stosunkowo małe goli - 34, to drugi najlepszy wynik wynik w lidze w tej klasyfikacji. W pierwszym spotkaniu na Broadfield Stadium padł wynik 0:2 dla Sheffield. Sądze, że podobnie może być i tym razem, gdyż mało kto wyobraża sobie by Sheffield United nie awansowało do Championship. Typ: 2:0
W Primera Division czeka nas spotkanie pomiędzy Sevillą, a Athletickiem Bilbao. Obie drużyny sąsiadują w tabeli, na 12 miejscu jest Sevilla, lokatę niżej Athletic. Faworytem są gospodarze, którzy świetnie spisują się w meczach u siebie. Na Estadio Ramon Sánchez Pizjuán mają bilans 10 wygranych, 1 remis i 3 przegrane. Ewidentnie widać, że Sevilla jest drużyną własnego boiska, gdyż w meczach wyjazdowych już tak dobrze nie grają. W stolicy Andaluzji punkty gubił m.in Real Madryt, który przegrał 1:0 po golu Piotra Trochowskiego. A niewiele brakowało, a Barcelona również by się potknęła, do 88 minuty gospodarze prowadzili 2:1 jednak ostatecznie Duma Katalonii wywiozła 3 punkty z gorącego terenu po wygranej 2:3. Ostatnie 5 spotkań Andaluzyjczyków to 5 wygranych ze świetnym bilansem bramkowym 16:3. Bilbao gra bardzo słabo na wyjazdach, co jest ich pięta achillesową w tym sezonie, bilans 3-3-8 wygląda bardzo mizernie. Stąd liczę na bramki Alvaro Negredo (15 goli) i wygrana w stosunku 3:1 dla gospodarzy.
W meczu na szczycie Premier League w poniedziałkowy wieczór o godzinie 21 spotkają się Manchester United i Manchester CIty. Losy mistrzostwa są już niemal na pewno roztrzygnięte, bowiem przewaga MU nad "Obywatelami" wynosi aż 15 punktów. United rewelacyjnie się spisują w lidze, 25 zwycięstw, 2 remisy i tylko 3 porażki. Na Old Trafford 14 wygranych i zaledwie jedna przegrana ponad pół roku temu z Tottenhamem 2:3. Bilans bramkowy również niczego sobie 39:15. Natomiast Manchester City w tym sezonie rozczarowywuje, chociaż trudno tak mówić kiedy drużyna ta zajmuje 2 miejsce w Premier League. Jednak w przypadku MC ten sezon jest stracony, gdyż po raz kolejny Roberto Mancini wraz ze swoim zespołem nie wyszedł nawet z grupy Ligi Mistrzów, a także nie od dzisiaj było wiadome, że o mistrzostwie The Citizens mogą pomarzyć w tym sezonie. Szczególnie zawodzą w meczach wyjazdowych, bilnas 7-5-3. Nie jest to złe liczby, ale w porównaniu do United ma on się nijak. Ciężko wytłumaczyć przegrane z Southampton 3:1 czy z Evertonem 2:0. MU u siebie z City ostatnio ma dobry bilans, 4 wygrane i jedna porażka 1:6 w lidze, za którą na pewno podopieczni Alexa Fergusona będą chcieli się odgryźć tym razem i wierzę, żę to im się uda. Typ: 2:0
We włoskiej Serie A Inter mierzący w podium zmierzy się Atalantą. Inter w środku tygodnia pokonał w meczu wyjazdowym Sampdorię Genoa 2:0. Teraz Nerrazurri będą starali się wykorzystać stratę punktów przez Milan, który zremisował 2:2 z Fiorentiną i doskoczyć na 5 oczek odwiecznego rywala. Obecnie Inter jest 5 z 50 punktami jednak mało kto wyobraża sobie, aby tej drużyny zabrakło w przyszłym sezonie w LM. Inter czeka na wygraną na Giuseppe Meazza już prawie 2 miesiące. Po raz ostatni wygrali 10 lutego 3:1 z Chievo. A więc czas najwyższy na wygraną, bo strata punktów może się okazać brzemienna w skutkach dla Interu. Atalanta jest 16 drużyną Serie A, ma w miarę bezpieczną sytuację jeżeli chodzi o utrzymani, gdyż piłkarze z Bergamo mają 8 punktów przewagi nad 18 Sieną. Atalanta gra słabo na wyjazdach, 4-2-9 to ich bilans, a bramki 14:24. Sugeruje to, że gospodarze nie powinni mieć dzisiaj problemów. Tym bardziej, że z siedmiu osttanich potyczke pomiędzy tymi ekipami na Giuseppe Meazza 6 wygrał Inter a 1 raz padł remis. Stawiam na spokojną wygraną Interu, który musi wygrać, aby zachować szansę na grę w przyszłym sezonie w Ligę Mistrzów. Typ: 3:0
W niedzielę o godzinie 17:15 czeka nas spotkanie Wisły Kraków z Piastem Gliwice. Wisła na wiosnę prezentuje się bardzo solidnie. Do formy z przed lat jeszcze daleko, aczkolwiek od czegoś trzeba zacząć. Wiślacy w tych 5 meczach zdobyli 9 punktów i mają ich już łącznie 27. Na początek 2 bezbramkowe remisy z ostatnimi drużynami czyli Bełchatowem i Podbeskidziem. Później 2 wygrane, najpierw w meczu wyjazdowym z Polonią Warszawa 2:1, a następnie w 2:0 u siebie z Pogonią. W miniony poniedziałek w meczu przyjaźni z lechią padł remis 0:0. W międzyczasie Wisła grała także w pucharze Polski. W ćwierćfinale Biała Gwiazda dwukrotnie pokonała Jagiellonie: odpowiednio 2:0 i 2:4. Cieszy powrót na "stare śmieci" Patryka Małeckiego, który niewątpliwie jest motorem napędowym Wisły. Dobrze Wiśle zrobiło także przybycie doświadczonego Kosowskiego. Wisła swoją grą nie porywa, jednak na wiosnę można liczyć na krakowian. Piast jest na 6 miejscu z 30 punktami, piaszczanie grają przyzwoicie, zapewnili sobie już utrzymanie więc mogą trochę spuścić z tonu. W rundzie jesiennej Piast wygrał z Wisłą 2:0. Jednak mecze u siebie w ostatnich latach, choć one były dosyć dawno to wygrywała Wisła m.in 2:1 i 2:0 w lidze. Za Wisła przemawia własny stadion, kibice, a także umiejętności, które powinny mieć największe znaczenie, aby odnieść zwycięstwo i zrewanżować się za porażkę z przed kilku miesięcy. Typ: 2:0
W 1 lidze Polskiej dojdzie do starcia pomiędzy Zawiszą Bydgoszcz, a Arką Gdynia. Zawisza jest w tabeli 3 z 39 punktami tuż za liderującą Flotą oraz Cracovią. Zawisza gra bardzo solidnie i ma spore szanse na awans do ekstraklasy. Na wiosnę bydgoszczanie zdybyli 7 oczek. Najpierw wygrali 3:1 z Sandecją Nowy Sącz, później zremisowali 2:2 w meczu wyjazdowym z GKS-em Tychy. A ostatnio rozbili Medź Legnica 5:1. W wysokiej formie jest były zawodnik Ruchu Paweł Abbot, który w tych 3 meczach wbił rywalom 3 bramki. U siebie Zawisza prezentuje się conajmniej dobrze, 6 zwycięstw, 4 remisy i ani jednej porażki. Mają również wyśmienity bilans bramkowy 22:6 na własnym boisku. Arka natomiast jest na 8 miejscu z 31 punktami, w 4 meczach na wiosnę zdobyli 7 punktów, do końca sezonu jeszcze daleka droga więc teoretycznie Gdynianie mają szanse na awans, jednak zbyt wielkie one nie są. Arka przeciętnie gra na wyjazdach, 4 wygrane, 3 rmeisy i 3 porażki. W rundzie jesiennej w Gdynii Zawisza wygrała 1:0 po bramce Daniela Mąki. Stawiam na wygraną gospodarzy, którzy w swoich szeregach mają lepszych piłkarzy, mogą zostać liderem tabeli, a innym atutem jest własne boisko. Typ: 2:0
O godzinie 16 na The Hawtorns miejscowy West Brom podejmie Arsenal. Kanonierzy są zdecydowanie faworytem tego meczu, ostatnio ich forma zwyżkuje, a to dobrze wróży na końcówkę sezonu w walce o Top 4. Serię zwycięstw Arsenalu zapoczątkowało spotkanie na Alianz Arena z Bayernem Monachium, które to podopieczni Wengera wygrali 2:0 i byli o krok od wyeliminowania bawarczyków za burtę Lidze Mistrzów. Następnie w meczu wyjazdowym pokonali również 2:0 Swansea, a swojego pierwszego gola w barwach The Gunners strzelił Nacho Monreal. Stary, dobry Arsnenal zobaczyliśmy tydzień temu kiedy to na The Emirates zwyciężyli 4:1 z Reading. Być może rozmiar wygranej nie zaskakuje jednak styl w jakim to dokonał budzi uznanie. Arsenal wymieniał mnóstwo podań, grał często z pierwszej piłki, przyspieszając i tworzył sobie dogodne pozycje do strzelenia bramek. Przypomnijmy, iż Arsenal znajduje się na 5 pozycji ze stratą 2 oczek do Chelsea i 5 do Tottenhamu (jednak Ci rozegrali mecz więcej). West Brom głównie w rundzie jesiennej spisywał się świetnie, byli wysoko w tabeli, jednak od pewnego momentu ta drużyna grała coraz słabiej, aż w końcu znaleźli się na 8 miejscu w tabeli z 44 punktami. Ani puchary, ani spadek im nie grozi. W lidze Arsenal na wyjazdach radzi sobie nieżle, szczogólnie zwraca uwagę bilans bramkowy 20:13 na korzyść Kanonierów oraz 6-5-4 w meczach wyjazdowych. W pierwszym meczu wygrał Arsenal 2:0. Sądze, że tu będzie podobnie, a do wygranej gości poprowadzi Santi Cazorla. Typ: 0:2
W hiszpańskiej Prmiera Division w piątkowy wieczór Granada podejmie Betis. Granada gra słabo, jest na 16 pozycji z 28 puntami i pewna utrzymania być nie może. Szczególnie gra w meczach na własnym boisku wygląda bardzo słabo, bilans 3 wygrane, 5 remisów i 6 porażek. Ponadto w tabeli ostatnich 5 spotkań Granada jest ostatnia z 2 punktami. Ostatnio m.in porażki z Mallorcą czy Bilbao. Natomiast Betis jest 7, z szansami na nawet na 4 miejsce, które daje kwalifikacje do Ligi Mistrzów. Betis ostatnio gra w kratkę, lepsze występy przeplatając słabszymi tak wygrana 2:1 z Osasuną, a później porażka 3:0 z Valencia. Piłkarze z Andaluzji grają nieźle na wyjazdach. Bilans 6 wygranych, 2 remisy i 6 porażek jest 5 wynikiem w tabeli w tej statystyce. Ostatnie wyjazdowe zwycięstwo zostało odniesione na poczatku roku z Saragossą, wygrane 2:1. Granada jest przeciętnym zespołem, sądze że 3 punkty wywiozą goście, którzy mają w swoim składzie Castro (13 goli) oraz Molinę (9 goli) Typ: 0:1






