Mecz Fiorentina – Torino będzie meczem kończącym zmagania w 26 kolejce w lidze włoskiej. Będzie to pojedynek sąsiadów w tabeli a moim zdaniem w ostatnim czasie lepiej prezentują się gospodarze i to w nich widzę faworytów w tym spotkaniu. Fiorentina po tym jak zakończyła swoją przygodę w europejskich pucharach obecnie skupić się może wyłącznie na meczach ligowych a tam mają już 8 pkt straty do miejsc pucharowych. Szansa na dobry wynik w poniedziałek jest jednak duża ponieważ na własnym stadionie prezentują się oni dość dobrze notując w dotychczasowych meczach bilans 6-6-0 i są jedną z zaledwie 3 zespołów lidze które mogą pochwalić się czystym kontem po stronie przegranych a w ostatnich 5 meczach domowych wygrali 3 razy. Torino po 25 meczach plasuje się zaledwie pozycję niżej niż gospodarze ale mają do nich 5 pkt straty. Torino podobnie jaki Fiorentina najlepiej prezentuje się na swoim stadionie gdzie ugrali 25 z 35 łącznie zdobytych pkt. Na wyjazdach w 13 meczach wygrali oni zaledwie 2 razy przy aż 7 przegranych. Aktualna seria wyjazdowa to 7 kolejnych meczy bez wygranej z których 5 przegrali.
Bilbao – Granada będzie jednym z pojedynków jakie zostaną rozegrane w 24 kolejce w lidze hiszpańskiej. Będzie to spotkanie 8 z 19 zespołem w tabeli i każdy inny wynik niż wygrana gospodarzy będzie dla mnie dużą niespodzianką. Bilbao po 23 kolejkach ma na koncie 10 wygranych i 35 pkt co oznacza 4 pkt straty do miejsca w LE a to miejsce zapewne jest w tym sezonie ich głównym celem. Aby możliwe było zajęcie tej pozycji wygrywanie w meczach takich jak omawiany jest dla nich obowiązkiem. Szansa na dobry wynik jest jednak duża ponieważ w meczach domowych prezentują się znakomicie notując 3 bilans w lidze 8-3-1 a z ostatnich 10 domowych meczy wygrali 7. Granada po 23 kolejkach ma na koncie zaledwie 3 wygrane i aż 49 straconych bramek co jest 2 najsłabszym wynikiem w lidze. Jeżeli punktują to na własnym stadionie. Na wyjazdach w 12 meczach jeszcze nie wygrali a 3 zdobyte punkty w tych meczach i aż 37 straconych bramek to najsłabsze wyniki w całej lidze. Ostatnie 10 wyjazdów Granady to 2 remisy i 8 porażek a na 5 ostatnich wyjazdów aż 4 razy nie strzelili nawet bramki.
Anderlecht – Genk to jedno ze spotkań 28 kolejki ligi belgijskiej. Po 27 meczach zespoły te plasują się na 2 i 7 miejscu w tabeli i to gospodarze są dla mnie zdecydowanym faworytem w tej konfrontacji. Anderlecht po 27 kolejkach ma na koncie już 16 wygranych i tyle samo punktów co Club Brugge z którym pewnie powalczą o Mistrzostwo. Fiołki szczególnie groźne są na własnym stadionie gdzie ugrali już 30 pkt z bilansem 9-3-2 a z ostatnich 5 meczy przed własną publicznością wygrali 4. Ogólna dyspozycja również nie pozostawia złudzeń gościom ponieważ 8 wygranych w ostatnich 10 grach musi budzić respekt. Genk to 7 zespół w tabeli i walczą o awans do górnej połówki przed podziałem punktów. Szansa na dobry wynik w omawianym spotkaniu jest jednak mała ponieważ jeżeli punktują to głównie na własnym boisku. W 13 meczach wyjazdowych zanotowali już 7 porażek a w Brukseli nie wygrali od 4 lat przegrywając w tym czasie 4 z 6 rozegranych spotkań.
St Etienne – Caen będzie jednym z niedzielnych spotkań jakie zostaną rozegrane w 27 kolejce w lidze francuskiej. Pojedynek 5 z 15 zespołem w tabeli ma dla mnie jednego faworyta i będzie nim zespół gospodarzy. St Etienne po 26 meczach ma na koncie 10 wygranych i 4 pkt straty do miejsc dających awans do europejskich pucharów a to jest głównym celem dla tego zespołu na ten rok. Zespół gospodarzy w ostatni czwartek pożegnał się właśnie z Europejskimi Pucharami po przegranej w dwumeczu z Man Utd 0:4 i teraz skupić mogą się tylko na lidze. A tam z ostatnich 10 meczy wygrali połowę i za ten okres plasują się w połowie ligowej stawki. St Etienne zdecydowanie lepiej prezentuje się w meczach na własny stadionie. W 13 ligowych meczach domowych notują oni bilans 7-5-1 ale za ostatnie 5 gier są w tej statystyce najlepsi w lidze notując bilans 4-1-0. Caen po 26 meczach ma już 14 porażek na koncie i zaledwie 1 pkt przewagi nad strefą spadkową. Ostatnie mecze i 3 przegrane w ostatnich 4 kolejkach nie są najlepszą informacją przed wyjazdem na trudny teren. Na wyjazdach prezentują się fatalnie co najlepiej potwierdza bilans 1-2-10 w dotychczas rozegranych meczach i w tym elemencie są razem z Lorient najsłabsi w lidze. Ostatnie mecze wyjazdowe potwierdzają słabą dyspozycję w tym elemencie a 7 przegranych w 10 ostatnich meczach powodują, że faworyt w tym meczu dla mnie jest tylko jeden.
Napoli – Atalanta to jedno z dwóch spotkań jakie zostaną rozegrane w sobotni wieczór w ramach 26 kolejki ligi włoskiej. Pojedynek 3 z 5 zespołem w tabeli będzie najciekawszym wydarzeniem tej serii gier a omawiany pojedynek moim zdaniem zakończy się wygraną zespołu gospodarzy. Napoli po 25 kolejkach ma na koncie 16 wygranych i 54 pkt co daje im 2 pkt straty do Romy i już 9 do Juve. Ponieważ wydaje się że zespół z Turynu jest poza zasięgiem to 2 miejsce będzie dla nich głównym priorytetem a to oznacza, że na straty punktów szczególnie na swoim boisku pozwolić sobie nie mogą. Na szczęście dla kibiców z Neapolu zespół ten znajduje sie w wysokiej formie co potwierdza 8 wygranych w ostatnich 10 meczach a na własnym stadionie pozostają niepokonani od 12 meczy z których 8 wygrali. Atalanta jest jedną z rewelacji rozgrywek i ma na koncie już 15 wygranych i tylko 6 pkt straty do miejsc dających przepustkę do LM. Atalanta w ostatnich meczach prezentuje się bardzo dobrze notując aktualnie serię 3 kolejnych wygranych i choć przeciwników mieli ze strefy spadkowej wyniki są imponujące. Atalanta w ostatnim czasie zdecydowanie lepiej niż na wyjazdach prezentuje się na własnym stadionie. Ostatnie 7 wyjazdów to bowiem tylko 2 wygrane i 3 porażki i jest to wynik, który czołówce ligowej chwały nie przynosi. Napoli wygrało 4 z 5 ostatnich bezpośrednich meczy z Atalanatą na własnym meczu i w sobotę powinno być podobnie.
Sobotnie spotkanie Charleroi – St.Truiden będzie jednym z meczy rozegranych w 28 kolejce w lidze belgijskiej. Pojedynek 6 i 14 drużyny w tabeli ma dla mnie jednego faworyta, którym będą gospodarze. Charleroi po 26 meczach ma już 12 wygranych i musi bronić miejsca w grupie mistrzowskiej w której obecnie się znajduje. Szansa na dobry wynik jest spora ponieważ przeciwnik znajduje się w słabszej dyspozycji a zespół gospodarzy z ostatnich 5 meczy wygrał 3. Ekipa Charleroi szczególnie dobrze radzi sobie w meczach domowych gdzie w tym sezonie notuje bilans 9-2-1 a z ostatnich 10 domowych pojedynków wygrali 8. St.Truiden plasuje się w dolnych rejonach tabeli mając na koncie już 15 porażek i słabą serię 3 kolejnych przegranych spotkań. Tak jak gospodarze znakomicie prezentują się w grach domowych tak St.Truiden beznadziejnie gra na wyjazdach. Aktualna seria to 5 kolejnych wyjazdowych przegranych a ostatnie 10 wyjazdów to już 8 niepowodzeń. Nie może być to żadnym zaskoczeniem jeżeli spojrzymy na tabelę wyjazdową a tam w 13 meczach ligowych rozegranych na wyjeździe zanotowali bilans 1-1-11 co jest zdecydowanie najsłabszym wynikiem w lidze i raczej w sobotę go nie poprawią.
West Brom – Bournemouth będzie jednym z pojedynków rozegranych w 26 kolejce w lidze angielskiej. Po 25 kolejkach zespoły te plasują się na 8 i 14 miejscu w lidze i to gospodarze są dla mnie faworytem w tej konfrontacji. West Brom w obecnym sezonie stał się zespołem środka tabeli z korzystnym bilansem spotkań (10-7-8) jak również bramkowym. Aktualna dyspozycja prezentowana przez ten zespół to 4 kolejne mecze bez przegranej z których 2 zdołali wygrać. West Brom szczególnie groźni są na własnym stadionie gdzie wygrali 6 z ostatnich 8 spotkań a w całych rozgrywkach notują bilans 7-2-3. Bournemouth po 25 meczach mają na koncie już 13 przegranych i 49 straconych bramek co jest jednym ze słabszych wyników w całej lidze. Jeżeli punktują to na własnym stadionie. Na wyjazdach w 12 meczach wygrali 2 spotkania przy 8 przegranych a 28 straconych bramek w tych meczach to na równo z Hull najgorszy wynik w całej lidze. Aktualna seria wyjazdowa Bournemouth to 6 przegranych w ostatnich 7 meczach a w kazdym z przegranych spotkań tracili min. po 3 bramki.
Nice – Montpllier będzie meczem rozpoczynającym zmagania w 27 kolejce w lidze francuskiej. Nicea po 26 meczach nadal plasuje się w samej czołówce ligi z zaledwie 3-punktową stratą do lidera z Monaco. Nicea gra w tym sezonie zaskakująco dobrze a szczególnie imponuje w meczach na własnym stadionie gdzie notują bilans 10-3-0 i są jedyną drużyną poza PSG, która do chwili obecnej nie przegrała jeszcze meczu na swoim stadionie. Aktualna dyspozycja Nice to 3 wygrane w ostatnich 5 meczach ale u siebie to już 5 wygranych w 6 starciach i to w tym elemencie należy upatrywać szans gospodarzy na dobry wynik. Montpellier po 26 meczach plasuje się w środku stawki na 11 pozycji ale tabela w tym sezonie bardzo się spłaszczyła i mają zaledwie 5 pkt przewagi nad strefą spadkową. Jeżeli punktują to głównie u siebie. W 13 meczach wyjazdowych wygrali zaledwie 1 raz a sami ponieśli w tych meczach 8 porażek tracąc również 32 bramki co jest na równi z Lorient najsłabszym wynikiem w lidze. Aktulna seria wyjazdowa to bilans 1-2-7 w ostatnich 10 meczach co jednoznacznie wskazuje na faworyta w piątkowym meczu.
Fenerbahce – Krasnodar będzie jednym z pojedynków jakie w środę zostaną rozgrane w rewanżach LE. Pierwsze spotkanie zakończyło się wygraną zespołu z Rosji 1:0 i moim zdaniem ten wynik powinien okazać się wystarczającym do awansu. Fenerbahce po pierwszym meczu stoi pod ścianą ponieważ musi wygrać a jednocześnie każda strata bramki oznacza konieczność zdobycia aż 3 własnych a ze skutecznością u nich w ostatnim czasie kiepsko. W ostatnich 2 meczach nie zdobyli oni żadnej bramki a w ostatnich 5 grach wygrali zaledwie 1 spotkanie co wskazuje na fakt, że z wygrywaniem mają ostatnio problemy. Krasnodar wraca do gry po przerwie zimowej i już w pierwszym meczu z Fenerbahce pokazało, że było zespołem lepszym (8:3 w sytuacjach bramkowych). W ostatnich 7 meczach przegrali oni zaledwie 1 spotkanie i co równie ważne tylko w 1 przypadku na ostatnie 10 zakończyli oni mecz bez zdobytej bramki a zaliczenie choćby 1 trafienia może być w omawianym meczu kluczowe co podetnie skrzydła gospodarzom.
Martimo – National będzie meczem, który zakończy zmagania w 22 kolejce w lidze portugalskiej. Będzie to pojedynek 7 i 17 zespołu w tabeli i to gospodarze będą dla mnie zdecydowanym faworytem w tej konfrontacji. Martimo po 21 meczach ma na koncie już 32 pkt i całkiem realne szanse na awans do el LE ponieważ do miejsc dających przepustkę do pucharów tracą oni zaledwie 3 pkt. Szansa na podreperowanie swojego dorobku już w poniedziałek jest całkiem realna ponieważ w serii ostatnich 10 kolejek ligowych plasują się oni na wysokiej 3 pozycji a w serii 10 ostatnich meczy ogółem przegrali zaledwie 1 raz podczas gdy sami zanotowali w tym czasie 5 wygranych. W meczach domowych prezentują się całkiem poprawnie notując w 10 do tej pory rozegranych meczach bilans 6-2-2 ale ostatnie 5 domowych meczy w lidze to już bilans 4-1-0 co daje im miejsce w ligowej czołówce. Nacional po 21 meczach z zaledwie 14 pkt na koncie plasuje się w strefie spadkowej z 5-punktową stratą do pierwszej pozycji nad kreską. Ostatnie 8 meczy to jednak brak wygranej i aż 5 porażek więc o szybką poprawę będzie niezwykle trudno. W 10 rozgranych do tej pory meczach wyjazdowych Nacional wygrał zaledwie 1 spotkanie co w połączeniu z 8 przegranymi daje im 16 miejsce w lidze w tej klasyfikacji. Aktualna seria wyjazdowa to jednak 8 kolejnych przegranych w tym 4 bez strzelonej bramki i ta statystyka wskazuje na to, że faworyt w poniedziałkowym spotkaniu jest tylko jeden.







