Meczem rozpoczynającym poniedziałkowe zmagania na Euro będzie pojedynek Hiszpanii z Czechami. Dobre wejście w turniej jest zapewne oczekiwane w obydwu zespołach ale większe indywidualności oraz potencjał są w zespole Hiszpanii i to w nich widzę faworyta w tym spotkaniu. Hiszpanie, którzy w 10 meczach eliminacyjnych wygrali aż 9 razy do meczu z Czechami podejdą jako jedni z faworytów całego turnieju. Ostatni mecz i przegrana w towarzyskim meczu z Gruzją powinna pozytywnie wpłynąć na podejście zespołu do pierwszego meczu. Hiszpanie w ostatnich 10 meczach wygrali aż 7 razy a co ważne aż w 6 tych spotkań zachowali czyste konto po stronie strat. W całych eliminacjach stracili oni zaledwie 3 bramki czym udowodnili że słyną nie tylko z ofensywy ale i w defensywie jest coraz lepiej. Czesi do EURO zakwalifikowali się z trudnej grupy z Holandią, Turcją i Islandią. Wygrana 7 spotkań pozwoliła im jednak wygrać swoją grupę choć bilans bramkowy 19:14 wskazuje że łatwo nie było. W ostatnich 10 meczach Czesi przegrali aż 4 razy sami wygrali w 5 spotkaniach. Poza meczem z Maltą stracili przynajmniej 1 bramkę w każdym z ostatnich 8 spotkań co przy sile ofensywnej Hiszpanii może mieć znaczenie i będzie kluczowe dla ostatecznego wyniku. W ostatnich czasach Hiszpania grała z Czechami w 2011 roku i wygrała 2 spotkania eliminacyjne do ME. Ponieważ Hiszpanie to klasa światowa w omawianym meczu nie przewiduję żadnej niespodzianki a co się z tym wiąże stawiam na kolejne zwycięstwo w bezpośrednim starciu.
Dzisiejszej nocy dojdzie do decydującego starcia w grupie B w Copa America. Biorąc pod uwagę fakt, że Ekwador zapewne wygra z Haiti przegrany w spotkaniu Brazylia – Peru może pożegnać się z turniejem. Grające dziś ze sobą zespoły po 2 meczach mają na koncie po 4 pkt notując identyczne wyniki czyli wygrane z Haiti i remisy z Ekwadorem. Brazylia, która w ostatnim meczu z Haiti pokazała swoje umiejętności strzeleckie trafiając do bramki aż 7 razy pozostaje niepokonana od października 2015 roku. Po przegranym meczu z Chile w kolejnych 8 spotkaniach notują oni bilans 4-4-0 w tym również pewną wygraną z Peru w el. MŚ 3:0. Brazylia lubi grać z Peru o czym świadczą wyniki bezpośrednich spotkań gdzie od 2005 roku notują 4 wygrane i 1 remis w meczach z tym przeciwnikiem. Peru do dzisiejszego spotkania podejdzie po 4 kolejnych meczach bez przegranej z których 3 wygrali ale zwycięstwa nad Salwadorem i Trinidadem trudno uznawać za wielkie osiągnięcia. W trwających el MŚ w swojej strefie w 6 meczach wygrali zaledwie 1 raz przy 4 porażkach i już w tej chwili można powiedzieć że awans będzie trudny do osiągnięcia. Aktualna dyspozycja Peru nie daje podstaw do optymizmu. Wyłączając mecze z Haiti, Salwadorem i Trinidadem ostatnie 10 spotkań to tylko 2 wygrane (z Ekwadorem) i 5 porażek i na kolejną zanosi się dzisiejszej nocy.
Spotkanie Polski z Irlandią Płn jest meczem na który czeka niemal cała Polska. Dobre losowanie spowodowało, że w 1 meczu turnieju we Francji spotykamy się z rywalem w meczu z którym możemy liczyć na zwycięstwo. Nie są to tylko nadzieje ale i dobra dyspozycja w meczach eliminacyjnych daje podstawy do optymizmu. Polska w ostatnich 10 oficjalnych meczach wygrała 6 razy a w 10 meczach eliminacyjnych zdobyliśmy 21 pkt strzelając przy tym aż 33 bramki. W całych eliminacjach Polska przegrała tylko 1 mecz z Niemcami co wskazuje na to, że w meczach o stawkę trudno ich pokonać. Duży wpływ na taki stan rzeczy ma zapewne obecność liderów w postaci Lewandowskiego, Krychowiaka, Glika, którzy są zawodnikami rozchwytywanymi w najlepszych europejskich klubach a ich doświadczenie w dzisiejszym meczu może okazać się bezcenne. Irlandia, przeciwnik teoretycznie najsłabszy w naszej grupie nie przegrał już od 12 spotkań z których 6 wygrali. W eliminacjach podobnie jak Polska ponieśli zaledwie 1 porażkę wygrywając swoją grupę przed Rumunia i Węgrami. W reprezentacji Irlandii nie ma gwiazd pokroju naszych zawodników ale reprezentacja ta tworzy zgrany zespół któremu trudno strzelić bramkę co potwierdza zaledwie 1 stracona bramka w ostatnich 5 meczach. W dzisiejszym meczu kluczowe znaczenie mogą mieć indywidualności a te są atutem naszej reprezentacji. Dzisiejszy mecz będzie kluczowy jeżeli chodzi o awans z grupy i wierzę że będziemy w nim zdecydowanie lepszym zespołem.
W sobotnim finale LM dojdzie do ciekawego spotkania pomiędzy reprezentantami ligi hiszpańskiej a będzie to pojedynek Realu z Atletico. Zespoły te zakończyły ostatni sezon w rozgrywkach krajowych odpowiednio na 2 i 3 miejscu w lidze ale wynik ten nie został uznany za sukces w żadnym z klubów. Tym samym sobotni finał będzie dla zainteresowanych zespołów ostatnią szansą aby sezon, który się kończy uznać za udany. Real w 38 ligowych meczach poniósł zaledwie 4 porażki co przy 28 wygranych świadczy o dobrej postawie w całym sezonie. Walka do ostatniej kolejki o Mistrzostwo spowodowała, że Real w ostatnich 10 meczach zaliczył bilans 9-1-0, w ostatnich 15 meczach wygrali aż 13 razy a dodatkowo w 7 z ostatnich 10 meczy nie stracili nawet bramki. Atletico szanse na mistrzostwo straciło w przedostatniej kolejce po niespodziewanej przegranej z Levante. W całych rozgrywkach wygrali tyle samo spotkań co Real (28) ale przegrali więcej ligowych spotkań (6). W ostatnich 15 meczach Atletico przegrało 4 razy w tym 2 razy w 3 ostatnich meczach. Od 2015 roku zespoły te spotkały się ze sobą 7 razy i zwykle były to zacięte pojedynki i zapewne podobnie będzie i tym razem. Dobra końcówka sezonu w wykonaniu Realu to ich stawia w roli faworytów i taki typ proponuję
Po tym jak zakończył się ligowy sezon na boiskach angielskich do rozegrania pozostał jeszcze jeden ale jak ważny mecz – finał Pucharu Anglii. W obecnym sezonie spotkają się w nim zespoły z Premiership a będą to Crystal Palace i Man Utd i to zawodnicy z Manchesteru będą w tym spotkaniu zdecydowanym faworytem. Crystal Palace w 38 rozegranych meczach poniósł aż 18 porażek przez co sezon zakończył zaledwie 2 pozycję nad strefą spadkową. Słaba dyspozycja w meczach ligowych była zapewne wynikiem słabej skuteczności jaką prezentowali oni w tym sezonie a zaledwie 39 strzelonych bramek jest 3 najsłabszym wynikiem w lidze. Końcówka sezonu w wykonaniu zawodników z Londynu była potwierdzeniem całego sezonu i przyniosła 3 przegrane w ostatnich 5 meczach i zaledwie 3 wygrane w ostatnich 10 spotkaniach. United po tym jak odwołano ich ostatni mecz ligowy z Bournemouth rozliczany będzie z 37 meczy ligowych a w nich zanotował bilans 18-9-11. United niemal do końca rozgrywek walczyli o miejsce w LM i dopiero niedawna porażka z West Ham przekreśliła szanse na udział w tych rozgrywkach. Pomimo tego niepowodzenia zdobycie Pucharu Anglii będzie dla zawodników United dużym sukcesem ponieważ początek rozgrywek w ich wykonaniu nie dawał na końcowy sukces w jakichkolwiek rozgrywkach ale ostatnio prezentowana forma daje podstawy do optymizmu przed spotkaniem finałowym. United wygrali bowiem 7 z ostatnich 10 meczy w tym 5 bez straty bramki a w ostatnich 10 meczach z Crystal Palace wygrali aż 7 razy nie ponosząc w nich porażki.
Jednym z meczy ostatniej 38 kolejki ligi włoskiej będzie pojedynek Genoa z Atalantą. Spotkanie 10 z 13 zespołem w tabeli będzie pojedynkiem, którego stawką będzie jedynie prestiż ale i tak faworytem będzie w nim zespół gospodarzy. Genoa w obecnym sezonie w 37 meczach notuje bilans 13-7-17 ale aż 33 z 46 pkt zdobyli oni na własnym stadionie co jest 7 wynikiem w lidze. Dobra postawa w domowych meczach ma potwierdzenie w statystyce ostatnich spotkań gdzie notują 6 wygranych w ostatnich 9 meczach a przegrana z AS Roma w ostatnim meczu przerwała serię 5 kolejnych domowych wygranych. Atalanta przez większą część sezonu znajdowała się blisko strefy spadkowej i dopiero niedawno zapewnili sobie utrzymanie w rozgrywkach. Niemniej jednak w całym sezonie notują oni słaby bilans 10-12-15 a w ostatnich 6 meczach wygrali oni zaledwie 1 raz. W 18 meczach wyjazdowych Atalanta wygrała zaledwie 2 razy a 12 strzelonych bramek w delegacjach jest 2 najsłabszym wynikiem w lidze. Atalanta notuje aktualnie serię 11 kolejnych meczy wyjazdowych bez wygranej z których aż 7 przegrali.
Jednym ze spotkań 33 kolejki ligi tureckiej będzie spotkanie Besiktasu z Osmanlisporem. Będzie to spotkanie lidera rozgrywek z zespołem z miejsca 5 a w przypadku jakiejkolwiek zdobyczy punktowej przez gospodarzy będą oni mogli świętować zdobycie tytułu Mistrzowskiego. Besiktas zdominował obecne rozgrywki w Turcji co potwierdzają 24 wygrane w 32 rozegranych meczach. To w połączeniu z 71 strzelonymi bramkami daje podstawy by sądzić, że sprawa Mistrzostwa rozstrzygnie się już w niedzielę. Besiktas na własnym stadionie wygrał bowiem 13 z 16 domowych spotkań a aktualnie trwająca seria to już 6 kolejnych domowych wygranych. Osmanlispor w obecnym sezonie prezentuje solidną formę dzięki czemu ma realne szanse na awans do LE w kolejnych rozgrywkach. Zespół gości pozostaje niepokonany od 14 spotkań z których wygrali 8 co potwierdza wysoką dyspozycję w ostatnim czasie ale Besiktas jest o klasę wyżej niż pozostali rywale w lidze więc prawdziwy sprawdzian czeka ich w niedzielę. W 16 meczach wyjazdowych Osmanlispor notuje bilans 7-6-3 ale fakt, że wygrana da gospodarzom Mistrzostwo powoduje, że zrobią oni wszystko by w tym meczu wygrać.
Mecz Swansea z Man City będzie z pewnością jednym z ciekawszych spotkań w ostatniej 38 kolejce ligi angielskiej. Gospodarze nie grają już o nic natomiast goście o awans do LM i dlatego będą oni w tym meczu zdecydowanym faworytem. Swansea kolejny sezon kończy w środku stawki do czego zdołali już przyzwyczaić wszystkich kibiców a bilans 12-10-15 z całego sezonu tylko potwierdza, że o regularności w ich przypadku nie ma mowy. Chociaż popularne Łabędzie nie mają już nic do wygrania w ostatnich 10 meczach notują najlepsze wyniki w całym sezonie na co ma wpływ aż 6 wygranych spotkań. Na własnym stadionie wygrali 4 ostatnie mecze z zaledwie 1 straconą bramką a w całym sezonie w meczach domowych notują bilans 8-5-5. City w obecnych rozgrywkach nie potrafiło utrzymać równej dyspozycji przez co jedyne o co walczą przed ostatnią kolejką to przepustka do LM w kolejnym sezonie. Szansa na to duża ponieważ przewaga nad Man Utd wynosi 2 pkt a dodatkowo Swansea do niedzielnego meczu podejdzie bez podstawowego bramkarza i swojego kapitana. W meczach wyjazdowych City w obecnym sezonie notuje bilans 7-6-5 ale stawka omawianego spotkania może spowodować, że nie będzie miała on znaczenia. City wygrało 5 ostatnich bezpośrednich starć ze Swansea jak również 2 ostatnie mecze wyjazdowe i również w niedzielę liczę na podtrzymanie tej serii.
Mecz Bayeru z Ingolstadt będzie jednym ze spotkań rozgrywanych w ostatniej 34 kolejce ligi niemieckiej. Będzie to pojedynek 3 z 10 zespołem w tabeli i to gospodarze będą moim zdaniem faworytem w tym spotkaniu. Bayer wywalczył w tym sezonie to co było celem podstawowym czyli awans do LM i zapewne wygraną przed własną publicznością będą chcieli zakończyć udany sezon. Szansa na wygraną jest duża ponieważ na własnym stadionie notują oni serię 5 kolejnych spotkań bez przegranej z których 4 wygrali a w całym sezonie w 16 domowych meczach notują bilans 9-3-4 co jest 5 wynikiem w lidze. Ingolstadt podobnie jak gospodarze zrealizowali cele postawione przed sezonem czyli utrzymanie w lidze ale ostatnie mecze wskazują już na zmęczenie sezonem. Ingolstadt nie wygrał bowiem od 4 spotkań z których 3 przegrali a w meczach wyjazdowych nie odnieśli ligowego zwycięstwa od września 2015. Od tego czasu rozegrali oni 13 kolejnych spotkań w których zaliczyli bilans 0-5-8 co przed wyjazdem na trudny teren nie jest wiadomością optymistyczną.
Jednym ze spotkań 34 kolejki w lidze niemieckiej będzie pojedynek Wolfsburga ze Stuttgartem. Chociaż to goście bardziej potrzebują punktów to gospodarze będą moim zdaniem faworytem do zwycięstwa a tym samym przyczynią się do degradacji swoich najbliższych rywali. VFL w obecnym sezonie nie potrafił połączyć występów w Europie z rozgrywkami ligowymi co przełożyło się na zaledwie 8 miejsce w ligowej tabeli i brak pucharów w kolejnych rozgrywkach. Niemniej ostatni mecz zapewne będą chcieli wygrać by choć trochę poprawić nastroje swoim kibicom tym bardziej że na własnym stadionie zdobyli 29 z 42 pkt a wynik ten jest 6 wynikiem w lidze. Stuttgart po 33 kolejkach plasuje się na 17 miejscu w lidze z 3 pkt stratą do pierwszego bezpiecznego miejsca w tabeli z małymi szansami na utrzymanie. Szansa jest tym mniejsza że notują oni serię 5 kolejnych przegranych a bilans ostatnich 10 meczów to 1-2-7 który daje minimalne szanse przed ostatnim spotkaniem. Na wyjeździe VFB nie wygrał od 6 spotkań a w całym sezonie zanotował 8 porażek w 16 meczach. 5 ostatnich bezpośrednich meczy na boisku VFL wygrali gospodarze z bilansem bramkowym 11:2 i na podobne rozstrzygnięcie liczę w sobotnie popołudnie







