Jednym z dzisiejszych spotkań w ramach rewanży 1/8 finału LM dojdzie do ciekawego spotkania w Niemczech pomiędzy Wolfsburgiem i Gent. Pierwszy mecz wygrali zawodnicy z Niemiec 3:2 i również w dzisiejszym meczu będą oni faworytem. Wolfsburg w ostatnim czasie znajduje się w dobrej dyspozycji co udowodnił w ostatnim meczu ligowym z Monchengladbach z którymi rywalizują o awans do europejskich pucharów. Ogólnie zawodnicy VFL wygrali 4 z ostatnich 6 spotkań a w meczu z Gent szczególnie w 1 połowie udowodnili że są zespołem lepszym. Na własnym stadionie VFL gra bardzo solidnie o czy świadczy choćby 8 wygranych w 13 ligowych starciach a w ostatnich 10 domowych meczach 5 razy okazywali się lepsi od swoich przeciwników. Gent w przeciwieństwie do swoich rywali w ostatnich meczach nie prezentuje się zbyt okazale a z ostatnich 7 meczy przegrał aż 4. Szczególnie słabo gra zawodników z Belgii wygląda w meczach wyjazdowych gdzie notują aktualnie serię 3 kolejnych przegranych i 4 przegrane w 5 ostatnich meczach. Słaba dyspozycja zawodników Gent została potwierdzona w ostatnim meczu ligowym z 15 w tabeli Leuven który pomimo atutu własnego boiska zaledwie zremisowali. Awans z grupy dla Gent było wydarzeniem historycznym ale w chwili obecnej ten wynik jest dla nich szczytem możliwości. Aktualna dyspozycja oraz doświadczenie za faworyta w dzisiejszym spotkaniu stawia gospodarzy i to ich wygraną w tym meczu typuję.
Mecz Lyon – Guingamp zakończy niedzielne zmagania w lidze francuskiej. Będzie to pojedynek 4 z 16 zespołem w tabeli a zwycięstwo gospodarzy jest dla mnie w tym meczu najbardziej prawdopodobne. Lyon po 28 kolejkach plasuje się na 4 miejscu w tabeli co przy zwycięstwie w omawianym spotkaniu da awans na pozycję oznaczającą LM w kolejnych rozgrywkach a jest zapewne dla nich główny cel w tym sezonie. Ostatnie wyniki w wykonaniu Lyon to gra w kratkę co potwierdza bilans ostatnich 10 meczy i wynik 5-1-4. Zdecydowanie lepiej radzą oni sobie na własnym boisku gdzie niepokonani są od grudnia 2015 a 6 spotkań rozegranych od tego czasu zakończyli wynikiem 5 wygranych i 1 remisu w tym ostatnie wygrane z PSG. Guingamp po 28 kolejkach ma na koncie 32 pkt co daje 4 pkt przewagi nad strefą spadkową a więc każdy punkt w niedzielnym meczu na wagę złota. Zespół gości nie wygrał jednak żadnego z 4 ostatnich spotkań a dodatkowo stracili w nich aż 10 bramek. W 14 wyjazdowych meczach w tym sezonie notują oni bilans 3-3-8 co jest 16 wynikiem w lidze a licząc wszystkie rozgrywki przegrali 5 z ostatnich 10 wyjazdowych pojedynków. 2 ostatnie bezpośrednie starcia na boisku Lyon wygrali gospodarze różnicą 2 bramek w każdym. Po wygranym meczu z PSG w ostatniej kolejce tym razem gospodarzy czeka nieco łatwiejsza przeprawa dlatego tym bardziej powinni sobie poradzić.
Niedzielne spotkanie Sociedad – Levante będzie jednym z pojedynków rozegranych w ramach 28 kolejki ligi hiszpańskiej. Pojedynek 10 z 20 zespołem w tabeli ma moim zdaniem zdecydowanego faworyta, którym będą gospodarze. Sociedad w obecnym sezonie zdobył 34 pkt i ma mniej więcej taką samą przewagę nad strefą spadkową co stratę do miejsc pucharowych. W ostatnich 6 meczach wygrali oni jednak aż 4 razy i dopiero w ostatniej kolejce w Bilbao zostali zatrzymani przez gospodarzy. Sociedad jest szczególnie groźne na własnym stadionie gdzie obecnie notuje serię 5 kolejnych meczy bez przegranej a 9 ostatnich pojedynków zakończyli bilansem 5-3-1. Levante po 27 kolejkach zamyka ligową tabelę mając już 6 pkt straty do pierwszej bezpiecznej pozycji. Szansa na szybką poprawę aktualnej pozycji nie jest zbyt duża ponieważ w ostatnich 6 meczach aż 5 razy przegrali swoje spotkanie a serię 10 ostatnich meczy zakończyli bilansem 3-0-7. Statystyka meczy wyjazdowych jest dla nich jeszcze mniej optymistyczna a mamy tam 7 kolejnych przegranych w tym 4 bez strzelonej bramki a bilans 10 ostatnich wyjazdów to 1-1-8 który przed meczem na trudnym terenie nie daje nadziei na dobry wynik. Ostatnie bezpośrednie spotkanie na boisku Realu pewnie wygrali gospodarze w stosunku 3:0 i również w niedzielę liczę na ich wygraną.
Meczem rozpoczynającym niedzielne zmagania w lidze hiszpańskiej będzie mecz w Sevilli pomiędzy miejscowym Betisem i Granadą. Przed rozpoczęciem spotkania zespoły te zajmowały odpowiednio 13 i 18 miejsce w tabeli a wynik niedzielnego spotkania może mieć duże znaczenie przy końcowym układzie tabeli i zadecydować o spadku jednej z tych drużyn. Betis przed tą kolejką miał na koncie 31 pkt co dawało im 5-punktową przewagę nad strefą spadkową , którą otwiera ich niedzielny przeciwnik. Betis w ostatnim czasie nie gra jednak źle i w miarę regularnie punktuje o czym świadczy zaledwie 1 przegrana w ostatnich 8 pojedynkach a od 5 meczy są oni zespołem niepokonanym zdobywając w nich 9 pkt. Na własnym boisku starają się dominować nad swoimi przeciwnikami i zwykle to oni mają więcej sytuacji podbramkowych ale nie przekłada się na to wyniki. W 10 ostatnich domowych meczach notują bowiem bilans 2-5-3 ale od 4 spotkań meczu u siebie nie przegrali i dlatego jest spora szansa na przedłużenie tej serii. Granada po 27 kolejkach otwiera strefę spadkową ale ma tyle samo punktów co zespoły z miejsc 16 i 17 więc o utrzymanie powalczy do końca. Ostatnie 2 ligowe wygrane poprawiły zapewne nieco nastroje w klubie ponieważ we wcześniejszych 8 meczach aż 7 razy przegrywali. W meczach wyjazdowych pomimo ostatniej wygranej w La Coruna jest niewiele lepiej ponieważ była to pierwsza zdobycz punktowa po serii 6 kolejnych przegranych w których stracili aż 21 bramek. Będzie to mecz o 6 pkt. Liczę na to, że gospodarze przełożą ilość sytuacji na zdobycz bramkową i pokonają swoich rywali zwiększając przewagę w tabeli do 8 pkt.
Jednym z sobotnich meczy rozgrywanych w lidze hiszpańskiej będzie pojedynek Villarreal z Las Palmas. Pojedynek zespołów z miejsc 4 i 15 będzie miał zdecydowanego faworyta i będzie nim zespół gospodarzy. Villarreal w obecnym sezonie jest jednym z największych pozytywnych zaskoczeń i po 27 pozostaje w walce o bezpośredni awans do LM do którego w chwili obecnej traci zaledwie 4 pkt. Szansa na kolejną zdobycz punktową będzie już w kolejnym meczu ponieważ rywal znajduje się w dolnych rejonach tabeli a sam Villarreal niepokonany pozostaje od 10 spotkań z których jednak wygrali zaledwie 4. Zdecydowanie lepiej przedstawia się statystyka meczy domowych gdzie notują oni 4 kolejne wygrane a ogółem w ostatnich 10 domowych pojedynkach aż 8 razy okazywali się lepsi od swoich przeciwników i w żadnym z tych spotkań nie stracili nawet bramki. Las Palmas po 27 kolejkach zajmuje 15 miejsce w tabeli ale na koncie ma zaledwie o 1 pkt więcej niż będąca w strefie spadkowej Granada. Uciec z miejsca zagrożonego spadkiem udało się po 2 kolejnych ligowych wygranych nad Getafe i Eibar ale ogólna 10 ostatnich meczy nie jest już tak imponująca i zamyka się wynikiem 3-1-6. W 13 ligowych wyjazdach Las Palmas tylko 1 raz wygrali a sami aż 9 razy spotkanie takie przegrali i pod względem zdobyczy punktowej w delegacjach plasują się na dalekiej 18 pozycji w lidze. W 10 ostatnich meczach wyjazdowych potrafili oni 2 razy pokonać Eibar (liga i puchar) ale pozostałe 8 meczy to bilans 0-3-5 i wydaje się że po sobotnim spotkaniu ulegnie on pogorszeniu.
Typowy mecz o 6 pkt czeka nas w 29 kolejce w lidze angielskiej a będzie to pojedynek Swansea – Norwich. Pojedynek 16 z 18 zespołem w tabeli będzie zapewne meczem walki, który w ostatecznym rozrachunku wygrają moim zdaniem gospodarze. Swansea po 28 kolejkach ma na koncie 30 pkt i o 6 wyprzedza swoich najbliższych rywali więc nikogo nie trzeba przekonywać jak znaczące byłoby zwycięstwo w tym spotkaniu. Szansa na dobry wynik jednak jest ponieważ po słabym miesiącu lutym gdzie nie wygrali oni żadnego z 4 spotkań, marzec rozpoczęli od sensacyjnego 2:1 z Arsenalem co powinno dać im zastrzyk energii na kolejnych kilka spotkań. 17 z 30 pkt Łabędzie wywalczyły na własnym stadionie ale w ostatnich 10 meczach tylko 2 razy potrafili wygrać mecz domowy więc lepszego momentu na poprawienie statystyki nie będzie. Norwich po 28 kolejkach ma na koncie zaledwie 24 pkt co daje im idealnie zgodny bilans z 17 w tabeli Sunderlandem. Zespół gości w obecnym sezonie jest liderem w jednej klasyfikacji – ilości straconych bramek (razem z Sunderlandem po 53) co w połączeniu z już 16 przegranymi spotkaniami daje pełny obraz ich możliwości w tym sezonie. Ostatnia wygrana miała miejsce 2 stycznia a w kolejnych 9 meczach zdobyli zaledwie 1 pkt. W meczach wyjazdowych notują oni aktualnie 5 kolejnych przegranych a w ostatnich 10 meczach wyjazdowych jedynym sukcesem jest grudniowa wygrana na United, która stanowi jedyną zdobycz punktową w tych meczach. Ostatni bezpośredni mecz na boisku Swansea wygrali gospodarze 3:0 i w omawianym spotkaniu liczę na podobny wynik.
Jednym z sobotnich spotkań w lidze angielskiej będzie mecz w Londynie pomiędzy Chelsea i Stoke City. Zespoły te dzieli w chwili obecnej 3 pkt w ligowej tabeli a wygrana w tym meczu da realne szanse na zajęcie miejsca dającego przepustkę do Europejskich pucharów. Chelsea, która obecny sezon jak długo się wydawało mogła spisać na straty dzięki dobrej dyspozycji w ostatnich meczach ma szanse aby jednak w trwającej kampanii zaistnieć. Dość napisać, że w ostatnich 10 meczach przegrali oni zaledwie 1 raz a sami w tym czasie potrafili wygrać 6 spotkań. Na własnym boisku niepokonani są od 9 spotkań a 2 ostatnie to popis ich gry i pewne wygrane po 5:1. Stoke po 28 meczach zajmuje wysokie 7 miejsce w tabeli ze stratą 5 pkt do miejsc pucharowych. Dobra postawa w ostatnich meczach i 3 kolejne wygrane z pewnością jeszcze bardziej utwierdziły ich w przekonaniu, że obecny sezon może być dla nich wyjątkowy. Cały problem polega na tym że mecz z Chelsea odbędzie się na wyjeździe a tam zespół Stoke już tak groźny jak na własnym boisku nie jest. Ostatnie 10 wyjazdów i osiągnięty w nich bilans 3-2-5 tylko potwierdzają to stwierdzenie. Stoke z Chelsea grać nie potrafi o czym świadczy 9 kolejnych przegranych w bezpośrednich starciach w Londynie a we wszystkich tych meczach strzelili oni zaledwie 2 bramki. Ostatnie 5 bezpośrednich meczy na boisku Chelsea to komplet wygranych gospodarzy a zespół Stoke w tych meczach zdobył zaledwie 1 bramkę. Chelsea, która uwierzyła że obecny sezon nie jest stracony powinna poradzić sobie również w sobotę i potwierdzić wysoką dyspozycję z ostatnich spotkań.
Meczem rozpoczynającym zmagania w 29 kolejce ligi belgijskiej będzie piątkowe spotkanie pomiędzy Gent i Leuven. Będzie to pojedynek 2 z 14 zespołem w tabeli i każdy inny wynik niż wygrana gospodarzy będzie dla mnie niespodzianką. Gent po 28 kolejkach ma na koncie 58 pkt i mając tyle samo pkt co liderujące w lidze Club Brugge na stratę punktów w omawianym meczu pozwolić sobie nie może. Choć w ostatnich meczach zespół gospodarzy gra w kratkę za ostatnie 10 meczy notuje korzystny bilans 6-0-4. Zupełnie inaczej przedstawia się statystyka meczy domowych gdzie w ostatnich 10 meczach aż 8 razy potrafili spotkanie wygrać a w 14 rozegranych do tej pory meczach ligowych w roli gospodarzy notują bilans 10-3-1 który jest 2 wynikiem w lidze. Leuven po 28 kolejkach ma na koncie zaledwie 28 pkt a to tylko o 1 pkt więcej niż zamykające tabelę Westerlo. Jest to zespół, który dużo bramek strzela (41) ale jeszcze więcej traci i w tym aspekcie jest to 2 najsłabszy wynik w lidze. Ostatnia wygrana z Oostende zakończyła serię 5 kolejnych meczy bez wygranej ale bilans ostatnich 10 meczy i tak jest słaby i wynosi 3-4-3. Mecz rozgrywany na wyjeździe nie będzie najlepszą okazją do powiększenia zdobyczy punktowej ponieważ pod względem spotkań wyjazdowych Leuven jest zdecydowanie najsłabszym zespołem w lidze w 14 wyjazdach notując zaledwie 1 wygraną i aż 8 porażek. Ostatnie 3 bezpośrednie spotkania na boisku Gent wygrali gospodarze z łącznym bilansem bramkowym 9:1. W piątkowy wieczór liczę na kontynuację dobrej serii i kolejną wygraną miejscowych w bezpośrednim starciu.
Meczem rozpoczynającym zmaganie w 20 kolejce ligi duńskiej będzie pojedynek Aalborg z Odense. Spotkanie 2 z 7 zespołem w tabeli zapowiada się na ciekawy pojedynek, który moim zdaniem zakończy się wygraną gospodarzy. Aalborg po 19 kolejkach ma na koncie 35 pkt i do lidera traci 6 pkt więc na stratę punktów w omawianym spotkaniu pozwolić sobie nie może. Szansa na dobry wynik jest jednak spora ponieważ osiągane ostatnio wyniki są imponujące i dają bilans 12-2-1 w ostatnich 15 meczach a ostatnia porażka miała miejsce w październiku 2015. Na własnym stadionie Aalborg notuje serię 8 kolejnych wygranych a ostatnie zanotowana strata punktów jako gospodarz miała miejsce w sierpniu 2015 r. Odense zajmuje bezpieczną 7 pozycję w lidze z bezpieczną przewagą nad dolnymi rejonami tabeli i 7 pkt stratą do miejsc pucharowych. W przeciwieństwie do swoich przeciwników na wygraną czekają już dość długo (od listopada) a bilans ostatnich 10 meczy to 2-4-4. W meczach wyjazdowych Odense notuje serię 3 kolejnych porażek a w 9 rozegranych do tej pory spotkaniach wyjazdowych notują dość słaby bilans 3-1-5 W ostatnim bezpośrednim meczu pomiędzy tymi zespołami na boisku Aalborga gospodarze okazali się mało gościnni wygrywając 5:1. W piątkowym meczu typuję kolejną wygraną miejscowych.
Mecz Man Utd z Watford będzie bez wątpienia jednym z ciekawszych spotkań 28 serii spotkań w Anglii. Będzie to pojedynek 5 z 10 zespołem w tabeli i wydaje się że to grający coraz lepiej gospodarze będą faworytem w tym spotkaniu. United po słabszej serii spotkań obecnie łapią odpowiedni kurs tracąc przed tą kolejką 3 pkt do miejsca dającego awans do LM a wygrana w meczu z Arsenalem zapewne da im motywację na kilka następnych pojedynków. Man Utd notuje obecnie serię 3 kolejnych wygranych a w ostatnich 10 meczach 6 razy potrafili oni rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść. Na własnym stadionie United wygrali 5 z ostatnich 6 meczy co może świadczyć o tym, że do końca rozgrywek będą oni groźni dla każdego tym bardziej że realne jest zajęcie miejsca w LM, które przed sezonem zapewne było dla nich głównym cele. Watford po 27 meczach plasuje się na bezpiecznej 10 pozycji w lidze z przewagą 13 pkt nad strefą spadkową ale bez większych nadziei na miejsce w pucharach. Watford w ostatnich meczach gra w miarę solidnie notując w 10 pojedynkach bilans 5-2-3 ale już na wyjazdach na ostatnie 5 meczy przegrali 3. Celem Watford na ten sezon było utrzymanie się w lidze, co wydaje się że zrealizowali. Jest to zespół ambitny i groźny ale moim zdaniem w środę na walczących o LM piłkarzy gospodarzy to nie wystarczy. Do tej pory Manchester nie był dla Watford szczególnie gościnne ponieważ 2 spotkania rozegrane na Old Trafford to 2 wygrane gospodarzy i bilans bramkowy 8:1.







