Jutro 27 czerwca 2012 roku o godzinie 20:45 na Donbass Arena w Doniecku dojdzie do pierwszego półfinału Mistrzostw Europy w piłce nożnej rozgrywanych w Polsce i Ukrainie. Na przeciw siebie staną 2 świetne ekipy- Reprezentacje Portugalii i Hiszpanii.Obie drużyny mają ze sobą 3 spotkania grupowe oraz mecz ćwierćfinałowy. Zacznijmy od Portugalii. Zagrali oni do tej pory bardzo dobre zawody. Jako jedyni poważnie sprzeciwili się świetnym na tych mistrzostwach Niemcom przegrywając 1-0 choć zasłużyli na więcej - trafiając m.in 2 razy w poprzeczkę. W kolejnych 2 meczach grupowych pokonali Danię 3-2 oraz Holandię 2-1 w pełni zasłużenie. W ostatnim meczu geniuszem błysnął Cristiano Ronaldo zdobywając 2 bramki. Ten sam piłkarz zapewnił Portugalii awans do półfinału strzelając zwycięską bramkę na 1-0 z Czechami . Trzeba powiedzieć, że Portugalczycy zdominowali to spotkanie oddając 20 strzałów z czego 9 w światło bramki. "Brazylijczycy Europy" do tej pory rozgrywają świetny turniej. Współpraca Ronaldo, Naniego,Moutinho budzi respekt. Świetnie włączają sie ofensywnie boczni obrońcy Contreao i Pereira . Szczerze mówiąc dawno nie widziałem tak grającej Portugalii i w tym meczu wynik jest sprawą otwartą. Wiadomo Hiszpania gra swoja piłkę, wywalczyli 7 pkt w grupię pokonując Chorwację 1-0, Irlandię 4-0 i remisując 1-1 z Włochami. Z kazdym z tych meczów osiągnęli wyraźną przewagę, no może oprócz meczu z Italią. W ćwierćfinale pokonali Francję 2-0, która jednak po za pierwszym meczem z Anglią i Ukrainą w deszczu nie pokazała czegoś wielkiego , na pewno nic takiego aby mogli zaskoczyć Hiszpanów. Każdy kto ogląda "La Furia" zna ich styl i możemy się domyśleć jak ten mecz będzie wyglądał. Posiadanie piłki dla Hiszpanów, którzy poprzez Alonso, Xaviego ,Busqetsa,Inieste,Silve i Fabregasa będą operowali piłką . Jednak Portugalia na pewno się nie otworzy i będzie liczyła na kontry z tak szybkimi skrzydłami jak Ronaldo i Nani. Patrzac optymalnie to najniebezpieczniejszy rywal Hiszpanów w Euro i nie stawiam Portugalii na straconej pozycji dlatego gram 1x . Mecz zapewne będzie bardzo wyrównany, każdy wolny w obrębie pola karnego Casilliasa to dla jego drużyny ogromne zagrożenie. Spodziewam się zaciętej walki i pierwsze poważne kłopoty na tym turnieju dla Hiszpanów, którzy grają stałym systemem i nie powinni zaskoczyć Ronaldo i spółki.
Dziś kolejne emocje związanie z Wimbledonem , na samym początku przeglądania oferty zaciekawiło mnie spotkanie 2 rundy ATP pomiędzy Rosjaninem Andreevem a Uzbekiem Istominem. Obaj zawodnicy spotkali się już w tym roku a dokładnie w 2 rundzie w Casablance , gdzie też Igor wygrała swój mecz 2-1 ( 6-7, 6-3,6-2) . Co ciekawe Rosjanin został tylko raz przełamany a to głównie dzięki dobrej zagrywce. Wiadomo tamto spotkanie było rozgrywane na nawierzchni ceglanej mimo wszystko daje nadzieje na dobry wynik również dzisiaj. Andreev bowiem w 1 rundzie pokonał reprezentanta gospodarzy Goldinga 3-1 ( 1-6,7-6,7-6,7-5) , tylko w 1 secie w którym wyraźnie odpuścił po 1 przełamaniu przegrał serwis 3 razy w 3 kolejnych trzymał się swojej mocnej zagrywki i zwyciężył 3-1 mając 10 asów serwisowych.Warto zauważyć,że Brytyjczyk posiadał jeszcze mocniejszą zagrywkę zdobył 17 asów serwisowych to Andreev wygrał mecz dobrym returnem (52/154 pkt)i szybszym poruszaniu się po korcie z czego słynie. Dzisiejszy rywal Rosjanina jakim jest Istomin to na pewno silniejszy przeciwnik, który jednak męczył się bardzo z Seppi wygrywając 3-2 (6-7, 6-4, 3-6, 6-3, 8-6). Serwis porównywalny do Rosjanina- 13 asów chociaż w pojedynku 5 setowym i aż 16 gemów w ostatnim secie. Denis rozegrał 29 pojedynków w zawodowej karierze na trawie z czego wygrała 17 . Największe osiągnięcie to 3 runda w 201o roku w Wimbledonie.Nie jest to na pewno dla niego najlepsza nawierzchnia, przy swoim wzroście 187cm najlepiej radzi sobie na twardych kortach. Igor Andreev zaś grał 31 razy na tego typu kortach z czego zwyciężył 16 z nich. W 2009 roku dotarł do 4 rundy Wimbledonu, . Jest to raczej zawodnik uniwersalny nie mający swojej wyraźnie lepszej nawierzchni. Przy 182cm porusza się na korcie znacznie lepiej od Istomina i przy zagrywce jaką prezentował ostatnio sądzę ,że jest w stanie dzisiaj powalczyć, dlatego gram na minimum 2 wygrane sety przez Igora Andreeva,
W pierwszych meczach 2 rundy Wimbledonu mężczyzn na kort wyjdą Reprezentanci Niemiec.29 w rankingu ATP Florian Mayer oraz 101 Philipp Petzschner. Obaj mają już za sobą 1 rundę turnieju w Londynie .Mayer pewnie pokonał Tursunova 3-0 (7-6, 6-3, 6-2) W meczu tym Florian zdobył 37 % pkt poprzez return oraz 13 asów serwisowych co było kluczem do sukcesu.Rosjanin w żadnym gemie serwowanym przez Niemca nie potrafił przełamać swojego rywala. Przed tą Imprezą Mayer walczył na kortach w Halle jednak w 2 rundzie trafił na Rogera Federera z którym po walce przegrał 0-2( 4-6, 5-7) Florian to solidny gracz, który zwyciężył 12 z 20 meczy na korcie trawiastym. Osiągnął też ćwierćfinał Wimbledonu w 2004 roku. W 2 rundzie zagra z rodakiem, który niespodziewanie przed tym turniejem doszedł do finału w Holenderskim Hertogenbosch. Grał tam jednak spotkania z rywalami nie najwyższej klasy, jedynie finał z Davidem Ferrem w którym przegrał 2-0. Petzschner wygrał 26 z 45 spotkań na nawierzchni trawiastej, jednak trzeba zwrócić uwagę ,że wiele z nich to mecze w turniejach słabo obstawionych. Sądzę,że mecz będzie w miarę wyrównany, nie zobaczymy zbyt wielu przełamań, jednak jeśli Mayer podtrzyma tą zagrywkę z ostatniego meczu to wygra i to spotkanie. Zawodnicy grali ze sobą 3 razy. wszystkie mecze zwyciężył wyżej w rankingu Florian.Sadzę,że dzisiaj będzie podobnie.
Przeszukując ofertę z Wimbledonu znalazłem ciekawy mecz z możliwą niespodzianką, a mianowicie pojedynek Izraelki Shahar Peer z Niemką Julią Goerges. Spotkanie to zaplanowano na godzinę 19:30, ale już teraz wiadomo,że się opóźni a być może zostanie rozegrane jutro z powodu opadów deszczu. 25 letnia Peer to 50 rakieta światowego rankingu, która przed Wimbledonem zagrała w turnieju w Holenderskim 's-Hertogenbosch na korcie trawiastym . Odpadła już w 2 rundzie , jednak z bardzo dobrze grającą na trawie Dominiką Cibulkovą 2-0 ( 6-2, 7-6)W 1 rundzie zwyciężyła z Amanmuradova 2-0 po bardzo dobrym meczu. Sezon reprezentantka Izraela nie może zaliczyć do udanych, jednak jej szanse upatruje w dzisiejszym meczu z wyżej rozstawioną zawodniczką. Shahar Peer rozegrała dość sporo spotkań na nawierzchni trawiastej bo 33 z czego zwyciężyła 17. Największy sukces na trawie to 4 runda Wimbledonu w roku 2008 wygrywając w 3 rundzie z Dinarą Safina, która na trawie grała świetnie wtedy. W tej chwili największy atut Peer to zagrywka. W 2 ostatnich meczach przed tą imprezą aż 12 asów serwisowych co jest bardzo świetnym wynikiem jak na kobiecy tenis. Sądzę,że dzisiaj także zagrywka może pomóc Izraelce na tej nawierzchni, gdyż Niemka zagrała tylko 11 meczów na "zielonym " wygrywając zaledwie 5 z żadną bardziej istotną postacią tenisa kobiecego. W dodatku 14 dni przerwy i zmiana typu kortu może sprawić poważne problemy Juli, która nie zagrała wielu spotkań na trawie.Moim zdaniem doświadczenie weźmie górę, to jest zupełni inny kort. Niemka jest dobra na twardych kortach suchych , dzisiaj troszkę pada z przerwami, serwis będzie bardzo ciężki do odebrania wiedząc jak dobrze serwowała ostatnio. Podsumowując koło takiego kursu nie mogę przejść obojętnie patrząc na dotychczasowe wyniki na tego typu kortu. warto spróbować, bo argumentów za Shahar Peer jest kilka.
Dziś o godzinie 14:00 według planu ma się rozpocząć spotkanie 1 rundy Wimbledonu pań pomiędzy Słowenką Hercog a Czeszką Pliskovą. Obie zawodniczki bardzo młode 21 i 20 lat, tak więc z małym doświadczeniem. Jednak kurs wystawiony na Słowenkę jest dla mnie nie do pomyślenia i moim zdaniem w pełni warty gry patrząc na ryzyko. Kurs 3,40 na zawodniczkę z Słowenii można wziąć w ciemno, która zmierzy się z dzisiaj z Pliskovą bardzo mało grająca na trawie. Czeszka w wielkim turnieju na tej nawierzchni zagrała rok temu w Wimbledonie odpadając w 1 rundzie z Marion Bartoli przegrywając gładko 2-0 ( 6-0, 6-2). Przed tą imprezą zmierzyła się w Nottingham odpadając w 1 rundzie z 462 w rankingu Windley. W kwalifikacjach do Wimbledonu pokonała 3 rywalki wszystkie bardzo daleko w rankingu WTA . Kristyna Pliskova nie jest zawodniczką, której powinna się bać Słowenka- 148 w rankingu z niewielkim doświadczeniem. Polona Hercog miała teraz przerwę około miesiąca z tenisem i pewnie głównie dlatego kurs na nią jest tak wysoki. Jednak jest to 46 w rankingu światowym rakieta świata (choć była już 36 spadek spowodowany miesięczną przerwą) ,grająca już kilka bardzo dobrych turniejów mimo zaledwie 21 lat. Obie rywalki dzielą 102 miejsca w rankingu . Sądzę,że kurs naprawdę mocno przesadzony. Przerwa po nieudanych turniejach w Madrycie i Roland Garros powinna tylko pomóc. Jedynym mankamentem na pewno jest mała ilość spotkań rozegranych na korcie trawiastym jednak Czeszka również ma ich nie najwięcej .Atuty Hercog to mocny serwis i szybki return, jeśli popracowała na tym w przerwie przed tym startem to o wynik jestem spokojny a kurs to prezent od bukmachera.
Dziś kolejna dawka emocji związana z Wimbledonem. Moją uwagę już na samym początku przeglądania oferty przyciągnęło spotkanie 2 Niemców , a mianowicie Kohlschreibera oraz Haasa. Zdecydowałem się zagrać w tym meczu na zwycięstwo bardziej doświadczonego z nich czyli Haasa. Przeżywa on w ostatnich tygodniach cudowne chwilę wygrywając turniej w Halle w świetnym stylu. Na swojej drodze do triumfu pokonał Tomicia 27 w rankingu , który w 2 secie z kreczował, w 2 rundzie Hiszpana Pujola (22) pewnie 2-0 , w ćwierćfinale zaś zmierzył się z 7 rakietą świata Czechem Thomasem Berdychem z którym wygrał 2-1 . W półfinale zagrał z dzisiejszym właśnie rywalem Kohlschreiberem pokonując go 2-0 ,a w finale doszło do sensacji gdyż 34 letni Niemiec pokonał Rogera Federera 2-0. Tommy pokazał jak zupełnie innym zawodnikiem jest na nawierzchni trawiastej osiągając swoje największe sukcesy: półfinał Wimbledonu, zwycięstwo w Halle w 2009 roku , a także to z przed tygodnia. Jeśli problemy ogromne z nim mają zawodnicy z pierwszej 10 światowego rankingu to co możemy powiedzieć o Kohlschreiberu, który tylko raz w 2008 roku wygrał z Haasem, w 2009 i teraz w ostatnim turnieju lepszy okazał się Tommy. Co ciekawe wszystkie ich pojedynki rozgrywane zostały na trawie, tak jak i dzisiejsze spotkanie.Kohli ostatnie 2 turnieje to półfinał w Halle odpadając właśnie z dzisiejszym rywalem ,a także ćwierćfinał w Eastbourne kreczując w meczu z Seppi.Nie wiadomo czy wszystko już będzie w porządku po urazie a Haas w tym czasie odpoczywał po wygranym turnieju.Co ciekawe w ostatnich spotkaniach Tommy osiągał przewagę zdobywając więcej punktów od rywali przez return, a także serwisem . Patrząc na ten ostatni turniej i poziom jaki prezentował starszy z Niemców faworytem jest Tommy Haas dla , którego to jeden z ostatnich momentów w swojej karierze, aby osiągnąć jakiś większy sukces.
Dzisiaj na godzinę 18:30 zaplanowany został start meczu 1 Rundy Wimbledonu pomiędzy Denisem Istominem z Uzbekistanu a Włochem Andreasem Seppim. Faworyta upatruje zdecydowanie w Seppi, który w ostatnich tygodniach pokazuje bardzo dobry tenis. W turnieju przed Wielkim Szlemem w Eastbourne doszedł do finału w którym przegrał 0-2 z Roddickiem. W półfinale pokonał Harrisona 2-0 po świetnej grze przede wszystkim w drugim secie oddając rywalowi zaledwie gema. Z tym samym rywalem grał Istomin , przegrywając 2-0 i odpadając w ćwierćfinale z turnieju. Seppi ponad to świetnie spisał się w Roland Garros gdzie doszedł do 1/8 finału zostawiając za sobą takich rywali jak: Davydenko,Kukuskhin,Verdasco . W kolejnej rundzie zmierzył się z numerem 1 wówczas wtedy czyli Novakiem Djokovicem z którym przegrał po fantastycznej walce 2-3, chociaż prowadził już 2-0 . Seppi w tym sezonie gra świetnie z czego tez biorą się te sukcesy: ćwierćfinał w Rzymie, Wygrany Finał w Belgradzie te rezultaty budzą podziw . Włoch poruszą się szybko na korcie grając bardzo dobrze przy siatce. Sądzę, że jeśli zagra to co pokazywał ostatnio powinien uporać z niezbyt dobrze grającym ostatnio Istominem. Uzbek nie może się pochwalić jakimś większym wyczynem z tego sezonu. Na trawie 2 ostatnie turnieje , oprócz odpadnięcia z Eastbourne pożegnał sie też bardzo szybko w Londynie już w 2 rundzie.W Roland Garros też tylko zaledwie 2 runda, ponadto odpadnięcie w Rzymie w 1 rundzie przegrywając właśnie z Seppi . Do zagrania tego typu przyciągnęła mnie też historia pojedynków ze sobą obu zawodników.Grali ze sobą 3 razy i wszystkie zwycięstwa odniósł 26 w rankingu Włoch . W 2011 roku 2 mecze po 2-0 oddając w tych 4 setach zaledwie 5 gemów. Kurs dobry , pewnie tak duży z racji nawierzchni. Jednak widzimy, że Seppi przed tym turniejem spisywał się i dobrze na trawie. Jest w dobrej formie, gra ładnie dla oka i skutecznie. Sądzę,że to jest prawdziwy typ dnia jeśli chodzi o całą oferte.
Dziś na godzinę 16:30 zaplanowane zostało spotkanie 1 Rundy Wimbledonu 2 zawodników, którzy wywalczyli awans do turnieju głównego w kwalifikacjach. Na korcie zmierzą się nasz rodak Jerzy Janowicz oraz Simone Bolelli.Patrząc realnie szanse obu graczu muszę z przykrością stwierdzić dla Polaka, że będzie mu dzisiaj bardzo ciężko o wygranie choćby seta.Boleli to 117 w rankingu tenisista, który miewał w swojej karierze kilka bardzo dobrych meczy. Przed Wielkim Szlemem zagrał w turnieju w Londynie ,gdzie doszedł do 1/8 finału sensacyjnie wygrywając w 2 rundzie z Francuzem Gilesem Simonem( 13 w rankingu) 2-1 . Rozegrał tez dobry mecz w 1 rundzie pokonując pewnie 2-0 nieprzewidywalnego Gulbisa. Na korcie trawiastym czuje się dobrze wygrywając 17 z 28 spotkań, osiągał też swoje największe sukcesy dochodząc do 3 rundy Wimbledonu w 2011 czy w 2008 roku.Bolelli to solidny gracz, który moim zdaniem jest lepszym graczem od Jerzego Janowicza. Polak to młody 21 letni gracz uczący się tenisa. 136 w rankingu światowym Janowicz dopiero od roku może 2 zaczął grać w gronie światowych tenisistów. W tym roku nie zagrał wielu spotkań w dodatku turniejach słabo obsadzonych.Co można napisać jeszcze o Polaku. Jest to na pewno nadzieja na przyszłość, jednak w tym pojedynku z graczem bardziej doświadczonym sądzę,że sobie nie poradzi tym bardziej w pojedynku do 3 wygranych setów. Na korcie wyjdzie dzisiaj ilość rozegranych spotkań w karierze przez Włocha, który na trawie gra chyba najlepiej.Kurs świetny i sądzę ,że naprawdę warty gry. Polecam:)
Dziś na godzinę 14:00 zostało zaplanowane spotkanie 1 rundy Wimbledonu tenisistów pomiędzy Granollers-Pujol z Hiszpanii a Troickim Viktorem z Serbii. Już wiemy, że ten mecz się nieco opóźni , tak więc sporo czasu na zagranie tego meczu. Postanowiłem zagrać dzisiaj na Serba posiadającego bardzo dobry serwis. Obaj zawodnicy to 26 letni gracze , którzy zajmują odpowiednio 23 i 34 miejsce w światowym rankingu. W tym notowaniu to Hiszpan góruje, ale nie będzie to miało większego znaczenia do tego spotkania . Pujol grał ostatnio w turnieju w Eastbourne, gdzie uległ Istominiowi, wcześniej też porażka na trawie z Haasem . Oglądałem jeden mecz w internecie właśnie ten z Haasem w którym zagrał bardzo słabo popełniając mnóstwo błędów.Hiszpan poruszał się powoli na korcie i przegrał gładko 6-3, 6-4. Viktor Troicki zaś także grał przed tym turniejem na nawierzchni trawiastej ulegając Malisse i Berdychowi po 0-2. Byli to jednak bardzo dobrzy tenisiści, a zwłaszcza Czech który jest 7 w rankingu. Tak więc dzisiejszy mecz stwarza szanse zawodnikom przerwania passy 2 porażek z rzędu. Moim zdaniem to Troicki wyjdzie z tego pojedynku górą . Tak jak pisałem Serb posiada świetny serwis i w pojedynku do 3 wygranych setów ciężko będzie Hiszpanowi wygrać dzisiaj, który tak słabo poruszał się ostatnio na kortach trawiastych.Troicki w meczu przed tymi porażkami z Niemcem Beckerem wygrywając 2-0 zdobył ponad 20 pkt z asów serwisowych co mówi nam jasno do zrozumienia , ze z tym elementem jest dobrze, a nawet super. Wiadomo serwisem nie wygra się meczu, jednak Troicki ostatnio potrafił grać bardzo agresywnie czego bbrakowało Hiszpanowi. Zawodnicy grali ze sobą w historii 5 razy , 4 z tych meczy wygrał Serb , zaś Pujol tylko i wyłącznie raz . jak widzimy " pasuje " Troickiemu rywal zwyciężając nim tyle razy. Sądzę,że kursik naprawdę warty gry i gram dzisiaj na zawodnika Serbskiego.:)
W sobotę 23 czerwca o godzinie 20:45 rozpocznie się 3 mecz ćwierćfinałowy EURO 2012.Mecz Hiszpanów z Francją to z pewnością ozdoba Mistrzostw Europy w piłce nożnej.Drużyna Del Bosque zagra pierwsze spotkanie Na Ukrainie i jak mówią zawodnicy chcą tam i zagrać 1 lipca a dokładniej na stadionie Olimpijskim w Kijowie . Szansa na finał przez Hiszpanów jest spora, ponieważ jest to świetna ekipa - aktualni mistrzowie Europy i Świata. W grupie C zdołali zdobyć 7 pkt remisując 1-1 z Włochami grając lepiej od Italii , następnie gromiąc 4-0 Irlandię- ten mecz został kompletnie zdominowany 20 do 3 strzałów, 15-2 celnych oraz 66% do 34 % oczywiście na korzyść Hiszpanów. W ostatnim spotkaniu grupowym, gdzie mimo 4 pkt porażka eliminowała by ich z turnieju zwyciężyli 1-0 po strzale Navasa dopiero w 88 minucie jednak z przebiegu gry byli zdecydowanie lepsi.to co cechuje drużynę Del Bosque to znakomita technika przy ogromnym posiadaniu piłki( w ostatnim meczu aż 71 %)." La Furia" to zespół świetny , ze znakomitymi piłkarzami. Środek pola jest nie do zdobycia przez żaden zespół . Nazwiska mówią same za siebie: Xavi, Silva , Iniesta, Fabregas, Busquets to tylko kilka nazwisk gwiazd światowego formatu. W tym zespole bardzo dobrze w turniej wszedł Fernando Torres , który stwarza sytuacje bramkowe i ma już 2 gole w turnieju. Ciężko wymienić słabe punkty tego zespołu, który od 2008 góruje na w świecie . Dzisiejszym rywalem Hiszpanów są Francuzi, którzy nieco pozmienianym składzie przystąpili do turnieju nie będąc w gronie ścisłych faworytów . W fazie grupowej zremisowali 1-1 z Anglią , wygrali 2-0 z Ukrainą dominując ten mecz oraz sensacyjnie ulegając 0-2 z Szwecją po której tej porażce mogli odpaść, ponieważ Ukraina nie była wcale gorsza od Anglii (przy czym nie uznana dla nich zdobyta bramka )Po za dominacją Ukrainę zespół Blanca nie zachwycił mnie , choć po 2 meczach mówiło się ,że mogą coś w tym turnieju zdziałać. W meczu z Szwecją troszkę trener Francji zmienił skład, zrobił kilka zmian i moim zdaniem jest to poważny błąd . Mimo prawie pewnego awansu nie wolno robić takich rewolucji w zespole po bardzo dobrym meczu poprzednim, W poprzednich mistrzostwach błąd ten popełnił zespól Chorwacji, który poległ w 1/4 z zespołem Turcji. W dodatku za kartki nie zagra podstawowy środkowy obrońca Mexes . Patrząc na składy, umiejętności i formę jestem pewny zwycięstwa Hiszpanów mimo rywala jakim jest Reprezentacja Francji. Zespoły w trakcie dominacji Mistrzów Europy i Świata grali z sobą 3 razy, zwycięstwa jednego zespołu, kogo? - HISZPANII :)




