Czas na mecze reprezentacji, jednym ze spotkań, które postanowiłem wybrać jest mecz pomiędzy Macedonią, a Belgią. Spotkanie na pewno będzie miało gorącą atmosferę, co prawda większych szans macedończycy na bezpośredni awans nie mają lub nawet na zajęcie 2 miejsce dającę baraże. Macedonia zajmuje 4 miejsce z dorbkiem 4 oczek. Tracą 6 do Belgów. Podopieczni Cedomira Janevskiego przegrali dwukrotnie z Chorwacją, zremisowali ze Szkocją, a ostatni mecz w grupowy wygrali 1:0 z Serbią. Z kolei Belgia z 10 punktami przewodzi w grupie A z bilansem bramkowym 8:1. Grają bardzo pewnie, a wygrane 3:0 z w wyjazdowym meczu z Serbią, czy 2:0 ze Szkocją budzą szacunek. Belgom trafiło się znakomite pokolenie piłkarzy, z takimi zawodnikami jak Hazard, Dembele, Benteke, Kompany czy Mirallas. Z taką paczką mogą być czarnym koniem mistrzostw, jeżeli oczywiście się na nie dostaną. W tym roku obie reprezentacje rozegrały po jednym meczu towrzyskim. Macedonia wygrała z Danią 3:0, Belgia pokonała Słowację 2:1. Stawiam na gości, którzy mają w swoich szeregach lepszych o conajmniej klasę piłkarzy, większe doświadczenie, grają w najlepszych klubach w Europie. Tym samym nie powinni oni mieć problemów ze zwcycięstwem. Typ: 1-3
Na godzinę 18 zostało zaplanowane spotkanie eliminacji do MŚ w grupie A pomiędzy Chorwacją, a Belgią. Zdecydowanym faworytem są gospodarze, którzy zajmują 2 miejsce z dorbkiem 10 punktów w grupie ustępując jedynie Belgom bilanem bramkowym. Reprezentacja Belgii jest bardzo silna i aby dotrzymać im kroku muszą wygrywać z każdym. W pierwszym meczu eliminacyjnym chorwaci skromnie wygrali 1:0 z Macedonią, póżniej podzielili się punktami z Belgią, następnie przyszedł rewanż z Macedonią w Skopje gdzie podopieczni Igora Stimaca zwyciężyli 2:1. W ostatnim meczu o punkty łatwo pokonali Walię 2:0. Potencjał ofensywny Chorwacji jest ogromny, Mandzukic, Modric, Eduardo czy choćby Rakitic stanowią sile "Vatreni". Z kolei Serbia jest bardzo ciężkiej sytuacji, na ich koncie zaledwie 4 oczka, wygrali jedynie z Walią, bezbramkowo zremisowali ze Szkocją i ponieśli dotkliwe porażki z Belgią (0:3) oraz Macedonią (1:0). W dzisiejszym spotkaniu stawiam na pewne zwycięstwo reprezenatcji Chorwacji, która u siebie rzadko traci punkty, a także ma po prostu lepszych piłkarzy jak choćby Luka Modric, który powinien być siłą napędową swojego zespołu. Typ: 3:1
Już o 13:45 spotkają się reprezentacje Izraelu i Portugalii. Faworyt tego meczu jest tylko jeden, a są nimi oczywiście goście. Sytuacja w tabeli dla portugalczyków łatwa nie jest, bardzo dobrze rozpoczęli oni kwalifikacje od wygranych: wyjazdowej z Luksemburgiem 2:1 i 3:0 z Azerbejdżanem, jednak później było już tylko gorzej. Przegrana z Rosją 1:0 i remis z Irlandią 1:1 to słabe wyniki, które w rozrachunku dają reprezentacji prowadzonej przez Paulo Bento dopiero 3 miejsce z bilansem bramkowym 6:3. Izrael natomiast jest tuż przed Portugalią, ropoczęli eliminacje od remisu z Azerbejdżanem, później przyszła wysoka porażka 0:4 z Rosją. A ostatnie dwa mecze grupowe to zwycięstwa z Luksemburgiem, które miarodajne na pewno być nie mogą, gdyż przeciwnik niższy o 2 klasy i ciężko powiedzieć gdzie w tej chwili znajduje się reprezentacja Izraelu. W towarzyskich meczach półtora miesiąca temu Izrael wygrał 2:1 z Finlandią, a portugalczycy przegrali 2:3 z Ekwadorem. Po meczach towarzyskich ciężko wyciągać daleko idące wnioski. Portugalia musi ten mecz po prostu wygrać by zachować jeszcze szansę na bezpośredni awans do mistrzostw świata. Doskonale wiemy jaki potencjał ma ta drużyna. Dać znać o sobie powinien według wielu najlepszy pilkarz świata, czyli Cristiano Ronaldo, który wsparty Raulem Meirelesem czy Joao Moutinho powinni poradzić sobie z gospodarzami. Typ: 1-3
Niedziela w Premier League jest pod znakiem derbów Londynu. W jednym z nich zmierzą się Chelsea z West Hamem. Zdecydowanym faworytem są gospodarze, jednak derby często rządzą się swoimi prawami. Dlatego lepiej poszukać czegoś innego jak typowanie wygranej którejś z drużyn bądź remisu. Over 2,5 wydaje się być bardzo realny. W meczach z udziałem The Blues w lidze padło już w bieżacym sezonie 86 bramek. Piłkarze Chelsea trafiali do siatek przeciwników już 56 razy. Ten fakt dziwić nie może. Potencjał ofensywny podopiecznych Rafaela Beniteza jest bardzo duży. Wystarczy powiedzieć np o Fernando Toressie, Dembie Ba czy Edenie Hazardzie. W ostatnich 5 meczach z udziałem tych drużyn w 4 był over 2,5. Wyniki były następujące: 1:1, 4:1, 1:3, 3:0 3:1. Ponadto zarówno w przypadku Chelsea jak i West Hamu częściej w lidze był over 2,5 i wynosił on 16-12 dla każdej z drużyn. Tak więc moim zdaniem dzisiejszym spotkaniu zobaczymy kilka bramek, ciężko przewidzieć wynik, jednak ja typuję wygraną 3:2 gospodarzy po walce.
W holenderskiej Eredivisie AZ Alkmaar spotka się z mierzącym w mistrzostwo Ajaxem Amsterdam. Fawortytem są gośćie, którzy na swoim koncie mają 54 punkty i w przypadku dzisiejszego zwycięstwa mogą wyjść na prowadzenie wyprzedzając PSV. Alkmaar jest dopiero na 14 pozycji z 26 oczkami i zdaje się, że do końca rozgrywek będą oni bronić się przed spadkiem. Co przed sezonem wydawało się mało prawdopodobne, Alkmaar miał walczyć europejskie puchary, jednak rzeczywistość zweryfikowała wszystko. Alkmaar nie wygrał w lidze od 25.01, a więc prawie już 2 miesięce. Ostatnie mecze w lidze to 4 porażki i 2 remisy. Ajax z kolei po lekkim kryzysie wraca do swojej dyspozycji, ostatnio wygrane 2 mecze w dobrym stylu w wyjazdowym meczu z Twente 2:0 oraz 3:0 u siebie z Zwolle. Podopieczni Franka de Boera grają dobrze w meczach wyjazdowych, ich bilans to 7-5-1. Ostatnio wygrali również 3 takie potyczki w delegacjach, odpowiednio z Venlo, Wallwijk i Twente nie tracąc w żadnej z nich bramki. Stawiam tym samym na 3 punkty Ajaxu i zwycięstwo różnicą 2 goli.
Ciekawie zapowiada się mecz Swansea z Arsenalem. Arsenalem, który jest podbudowany postawą na Alianz Arena i zwycięstwie 2:0 nad Bayernem. Niewiele brakowało, a Kanonierzy awansowaliby do ćwierfinału LM. Na uwagę zasługuje również postawa wracającego do bramki Arsenalu Łukasza Fabiańskiego, który zaliczył bardzo dobry występ. Niewykluczone, że to właśnie jego zobaczymy między słupkami w sobotnie popołudnie. Swansea jest 9 w tabeli Premier League, przyzwoicie sobie radzą, jednak jest to drużyna jak najbardziej do ogrania, nawet na ich terenie. Pozatym Arsenal ma pewne rachunki do wyrównania, kilka miesięcy temu na The Emirates Łabędzie wygrały 2:0. Obie ekipy mierzyły się jeszcze dwukrotnie w pucharze FA, w pierwszym meczu padł remis 2:2, a w drugim Kanonierzy wygrali 1:0 po golu Wishere'a. Stawiam na Arsenal, który mylić się już nie może, jeżeli chce grać w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie, gdyż strata do 4 Chelsea wynosi 5 oczek, a do innego klubu z Anglii Tottenhamu będącego na 3 lokacie 7 punktów, Koguty mają rozegrany mecz więcej. Ponadto Arsene Wenger i jego piłkarze mogą się w pełni skupić na lidze, gdyż w innych rozgrykach już nie grają. Typ: 0:2
Spotkanie pomiędzy Newcastle, a Anzhi Makhachkala zapowiada się ciekawie tym bardziej, że w pierwszym meczu padł bezbramkowy remis i szanse są równe. Sroki do meczu z rosyjskim zespołem przystąpią w dobrych nastrojach, gdyż kilka dni temu w Premier League pokonali 2:1 Stoke City, a bramkę na wagę 3 oczek strzelił Papiss Demba Cisse, który powinien znaleźć się dzisiaj w pierwszym składzie. Newcastle ma dobry bilans na Sports Direct Arena w LE, wygrali 2 dwa spotkania, a 2 razy padł wynik remisowy. Tak więc widać, że ich atutem na pewno będzie własne boisko. Anży z kolei w miniony weekend niespodziewanie przegrało z przedostatnim Sarańskiem 2:0. Anży na dobrą sprawę wygrało tylko jedno spośród czterech spotkań o stawkę w 2013. A mianowicie mecz z Hannoverem w poprzedniej rundzie 3:1. Oprócz tego zaliczyli wspomnianą porażkę oraz 2 remisy. Na boisku powinniśmy zobaczyć francuzów takich jak: Cabaye, Sissoko czy Gouffran, którzy powinni poprowadzić zespół Alana Pardewa po zwycięstwo i awans.
W meczu Lazio z VFB Stuttgart będzie zapewne mniej emocji niż w innych. W pierwszym spotkaniu na Mercedes-Benz Arena pewnie wygrali rzymianie 2:0. Bruno Labbadia i jego zespół ma spore problemy w Bundeslidze, gdzie zajmuje dopiero 14 miejsce, przed sezonem inne założenia były w Stuttgarcie, a mianowicie walka o europejskie puchary. Z kolei Lazio ma spadek formy, jednak ze słabiutkim Stuttgartem powinni sobie poradzić. Rzymianie mają bardzo dobry bilans meczów u siebie, 3 wygrane, 1 remis. W poprzedniej rundzie bez problemów pokonali Borussię Moenchengladbach 2:0, a bramki wtedy strzelali Candreva i Gonzalez. W lidze zajmują 6 miejsce, z wciąż realnymi szansami na Ligę Mistrzów w przyszłym sezonie. Stawiam na gospodarzy, których dużym atutem niewątpliwie jest własne boisko gdzie bardzo rzadko się potykają, a najlepiej o tym mówi bilans 10-2-3 w lidze, który jest tego potwierdzeniem. Typ: 3:1.
Przed nami rewanżowe spotkanie pomiędzy Barceloną, a Milanem. W pierwszym meczu padł sensacyjny wynik 2:0 dla Rossonerich, którzy są o krok od awansu do ćwierfinału LM. Duma Katalonii jest w niezwykle trudnej sytuacji, gdyż do dogrywki potrzeba im wygranej 2:0, a do awansu unikając dodatkowych 30 minut zwycięstwa różnicą 3 goli. Kryzys Barcelona ma już za sobą. W ubiegłą sobotę Barca pokonała bez najmniejszych problemów Deportivo 2:0. Ponadto do składu wraca Xavi oraz Valdes, który jest zawieszony w lidze na kilka spotkań. Rok temu w ćwierćfinale Barcelona pokonała Milan 3:1 co w zupełności wystarczyło do awansu, gdyż na San Siro padł bezbramkowy remis. Teraz takie rozmiary zwycięstwa nie wystarczą, Barcelona musi pokazać niesamowity charakter i wolę walki by awansować. Ja typuję wygraną minimum 2 bramkami gospodarzy, na którą stać prowadzonych obecnie przez Jordiego Rourę piłkarzy, ale to kto awansuje nie jestem do końca przekonany.
Atletico Madryt czeka w niedzielę starcie z Realem Sociedad. Faworyt tego meczu jest tylko jeden, a są nim oczywiście gospodarze, którzy powinni przynajmniej do następnej kolejki utrzymać bardzo dobrą 2 pozycję. Kilka słów o gościach, Sociedad zajmuje wysokie 7 miejsce i od początku roku notuje fantastyczne wyniki. W 2013 przegrali tylko z Królewskimi i po bardzo zaciętym spotkaniu ulegając ostatecznie 4:3. Zanotowali również oprócz tego 4 wygrane i 4 remisy. Słabiej natomiast grają w meczach wyjazdowych, tam 15 punktów w 12 meczach. Z kolei Atletico jest jedynym zespołem w Primera Division, który jeszcze nie stracił punktów na własnym terenie, 13 zwycięstw z bilansem bramkowym 34:6. Widać, że bardzo poważnie traktują rozgrywki w lidze i chcą znaleźć się na koniec sezonu przed Realem Madryt. Z Sociedad w poprzedniej rundzie na wyjeździe wygrali 1:0 po golu Radamela Falcao, którzy będzie dzisiaj do dyspozycji Diego Simeone. Jeżeli Rojiblancos nie zlekceważą rywali to powinni wygrać różnicą dwóch goli.







