W drugim niedzielnym meczu w Bundeslidze spotkają się SC Breiburg z Fortuną Dusseldorf. Gospodarze mają chrapkę w tym sezonie na europejskie puchary. Tylko dwupunktowa strata do szóstego miejsca jest jak najbardziej do zniwelowania. Freiburg znajduje się na 10 pozycji, a duży ścisk w środkowej części tabeli powoduje, iż nawet 15 ekipa z Dusseldorfu ma realne szanse na puchary. Podopieczni Norberta Meiera mają stosunkowo dobrą sytuacje, jeżeli patrzyć się końcowe miejsca. 16 Hoffenheim traci do nich aż osiem oczek, pozatym przed Fortuną dzisiejszy mecz, z którego są w stanie urwać punkt. Fortuna potrafiła już w tym sezonie zabierać punkty najlepszym, jak choćby Schalke (2:2) czy Dortmundowi (1:1). Te wyniki muszą budzić szacunek i uznanie. Freiburg na trzy mecze w lidze w tym roku dwa zremisował i jeden przegrał. Z kolei Fortuna jeden wygrała i dwa przegrała. W pierwszym ich meczu padł bezbramkowy remis, sądze, że tym razem może być podobnie, gdyż obie drużyny nie odbiegają od siebie aż tak bardzo (4 punkty to różnica w tabeli ma korzyść gospodarzy).
O 22 w sobotni wieczór na murawę Estadio Municipal de Riazor wyjdą jedenastki Deportivo La Coruna oraz Granady. Piłkarze z La Corunii znajdują się w tabeli Primera Division na ostatniej pozycji z dorobkiem 16 punktów. Do bezpiecznego miejsca tracą sześć oczek. Jest to strata niewątpliwie do odrobienia, jednak nie wydaje mi się, aby Deportivo mogło znacząco poprawić swój dorobek punktowy. Z kolei Granada jest na szesnastym miejscu z siedmiopunktową przewagą nad Los Blanquiazules, także ten mecz może być bardzo ważny na koniec sezonu w grze o utrzymanie. Trener Deportivo w dzisiejszym meczu nie będzie mógł skorzystać z Aythamiego, Marcheny oraz Laure, a także pauzujących za kartki Aguilara i Camunasa. W drużynie gości zabraknie Rico oraz Beniteza. Oba zespoły sporo remisują (Deportivo 7, Granada 5), w pierwszym spotkaniu w rundzie jesiennej padł remis 1:1. Biorąc pod uwagę to iż oba zespoły szczególnie piłkarsko się nie różnią, podział punktów wydaje się być realnym wynikiem. I tak też typuję.
Na 18:30 został zaplanowany hit Bundesligi z udziałem Bayernu Monachium i Schalke. Każdy inny wynik niż wygrana gospodarzy będzie uważany za sporą nispodziankę. Jednak myślę, że nie do końca tak może być. Bawarczycy idą jak burza, wygrywają mecz za meczem i ciężko będzie ich zatrzymać. Aczkolwiek nikt nie jest niepokonany i kiedyś kryzys przyjść musi. Die Königsblauen zawodzą, początek sezonu był wyśmienity dla piłkarzy z Gelsenkirchen, jednak w pewnym momencie coś się stało z drużyną i grają w kratkę. Potencjał Schalke na pewno ma, w trzech meczach wiosennych zdobyli cztery oczka. Bayern na jedenaście spotkań z Schalke na Alianz Arena tylko jedno wygrał różnicą trzech goli. Tak więc prawdopodobieństwo powtórzenia tego wyniku jest prawie niemożliwe. Sądze, że remis jest tutaj realnym do osiągnięcia rezultatem, jednak należy się spodziewać niewielkiej wygranej bawarczyków, dlatego też stawiam na Schalke (+2).
W Bundeslidze czeka nas spotkanie pomiędzy Hannoverem, a Hoffenheimem. Za faworyta można uznawać gospodarzy, jednak piłkarze Mirko Slomki są bardzo nie przewidywalni w tym sezonie. Ponadto w lepszej dyspozycji ostatnio są goście dzisiejszego meczu. Hoffenhiem zdybyło na wiosnę cztery oczka i zdaję się, że jeszcze nie powiedzili ostatniego słowa jeżeli chodzi o utrzymanie. Strata sieddmiu punktów jest jak najbardziej do zniwelowania. Jeżeli chodzi o sam mecz to najrozsądniejszym rozwiązaniem jest over 2,5. Obie te drużyny mają najlepszy stosunek overów do underów w lidze. 15 z 20 spotkań kończyło się właśnie przynajmniej trzema golami w meczu. W meczach z udziałem Hannoveru padło już 77 bramek co daje średnią aż 3,9 na mecz. Dużo gorsi nie są "wieśniacy", 70 bramek, śrendia 3,5. Pomimo tego na dziewięć pojedynków pomiędzy tymi ekipami, w sześciu padał wynik overovy. Jak choćby 2:2, 2:5 czy ostatnio 3:1. Tak więc moim zdaniem w tym spotkaniu zobaczymy kilka bramek i dobry mecz na poziomie niemieckiej Bundesligi.
W drugiej Bundeslidze czeka nas spotkanie pomiędzy FC Kaiseslautern, a Dynamo Drezno. Gospodarze od mocnego uderzenia rozpoczęli rundę wiosenną, czyli od wygranej z 1860 Monachium. Co budujące bramka padła w 87 minucie spotkania, co może jeszcze badziej podbudować morale podopiecznych Marco Kurza. Obecnie Die roten Teufel są na trzeciej lokacie z przewagą pięciu oczek nad kolejną dryżyną. Trzecie miejsce daje baraże do Bundesligi, a strata do drugiej pozycji to aż 10 punktów. Dynamo aktualnie zajmuje 16 pozycję, i zdaje się, że ten klub do końca będzie walczył o utrzymanie. Na wyjeździe wygrali tylko jedno z dziesięciu spotkań. Tak więc nie widzę praktycznie żadnych szans na wygraną ekipy gości. W pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi ekipami Kaiseslautern spokojnie wygrało 1:3. A straszyć golkipera z Drezna będą Idrissou oraz Bunjaku, którzy na swoim koncie mają odpowiednio 9 i 8 bramek. Typ: 1.
W Dublinie spotkają się reprezentacje Irlandii oraz Polski. Skład biało-czerwonych na pewno będzie najmocniejszy, z największymi gwiazdami kadry. jest kilka niewiadomych. Na przykład niewiadomo kto stanie w bramce. Powołani zostali Przemysław Tytoń, Wojciech Szczęsny i Artur Boruc. Największe sznase daje się drugiemu i trzeciemu, gdyż obaj bronią regularnie w swoich klubach (Boruc od pewngo czasu) z mniejszym bądź większym powodzeniem. Być może okazję do wykazania się dostanie Sebastian Boenisch, który zbiera ostatnio dobre noty za występy w Bundeslidze. Jego rywalem jest Jakub Wawrzyniak. Czekamy również na przełamanie się Roberta Lewandowskiego, a także lepszą współpracę pomiędzy nim, a piłkarzami ofensywnymi. Polacy mierzyli się z Irlandczykami 23 razy. Dziesięć takich spotkań wygrali, osiem zakończyło się remisem, a pieć wygraną Irlandii. Ostatni mecz Polacy wygrali 2:3. Stawiam na Polskę, która jeżeli zagra na swoim poziomie powinna wygrać jedną lub dwoma bramkami.
Pewniakiem w dniu dzisiejszym wydaję się być Over 2,5 w meczu Real Madryt B z Almerią. Zawodnicy rezerw "Królewskich" to najczęściej młodzi zawodnicy, utalentowani, ale często nie okrzesani, popełniający błędy. W meczach Realu B w tym sezonie padło już 82 bramki, średnia bramek wynosi 3,6. Ostatnie wyniki najlepiej to obrazują. Porażka 3:1 z Barceloną B, czy wygrana z Villareal 5:0. Almeria również niczego sobie średnia 2,6 i 60 bramek, na wyjazdach piłakrze z Almerii grają trochę mniej zachowawczo w stosunku do tego co prezentują na własnym boisku gdyż z ich udziałem w meczach na obcym terenie padło 35 goli. W spotkaniach bezpośrednich padają różne wyniki, jednak 3:1 czy 3:2 są dobrym prognostykiem. Częściej wygrywali piłkarze Almerii, aczkolwiek postawienie na którąś z drużyn miją się raczej z celem, gdyż Real Madryt B jest nieobliczalni i potrafi płatać figle. Dlatego mój typ to over 2,5.
Dla jednej jak i drugiej drużyny mecz ten jest bardzo ważny. Piłkrze Monako walczą o jak najszybszy powrót do Ligue 1, natomiast Arles walczy o utrzymanie. Faworytem są oczywiście goście, którzy bardzo dobrze grają w meczach wyjazdowych, bilans sześć wygranych, dwia remisy i dwie przegrane jest najlepszy w lidze. Ostatnio grają przyzwoicie, jeden remis, dwie wygrane. W ostatnim meczu wyjazdowym Monako pokanło Istres 0:2, w tym roku jeszcze nie przegrali, a wygrana umocniła by ich na drugim miejscu. Arles co prawda ostatnio notuje lekką zwyżkę formy, jednak sześć punktów na piętnaście to nie jest porażający bilans. Kibice z małaego księstwa na pewno liczą na Toure, który na swoim koncie zgromadził już szesnaście bramek. Ponadto w bezpośrednich meczach również lepiej wypadają goście, na pięć spotkań trzy wygrane, jeden remis i jedna porażka. Typuję spokojne zwycięstwo Monako i trzy punkty w dzisiejszym meczu.
Ciekawie zapowiada się spotkanie drugiej Bundesligi pomiędzy 1860 Monachium, a FC Kaiserslautern. Zarówno jedna jak i druga drużyna większej szansy na bezpośredni awans nie ma, jednak na baraże jak najbardziej. Piłkrze Kaiseslautern znajdują się na trzeciej lokacie i tracą do drugiej Herthy obecnie aż 13 oczek, i zdaje się losy pierwszego i drugiego miejsca są już roztrzygnięte, tak więc kilka drużyn będzie rywalizować o trzecią pozycję dającą baraże. Jak narazie bliżej tego są goście dzisiejszego meczu, którzy na mają 5-cio punktową przewagę nad ekipą z Bawarii. Obie drużyny remisują w tym sezonie mnóstwo spotkań, Die roten Teufel (Czerwone Diabły) aż ośmiokrotnie dzielili się punktami z innymi drużynami. Monachijczycy z kolei mają na swoim koncie dziewięć remisów. Ponadto cztery z pięciu w ostatnich kojejkach. W meczu w rundzie jesiennej na Fritz-Walter-Stadion padł bezbrakowy remis, który moim zdaniem i tym razem nie jest wykluczony. Jest to początek rundy, drużyny są na podobnym poziomie więc myślę, że remis jest bardzo prawdopodobnym rezultamem i tak też typuję.
Przed nami hit ligi niemieckiej, a w nim zmierzy się druga dryżyna Bayer Leverkosen, z trzecią Borussią Dortmund. Dortmundczycy chcą zakończyć ten sezon na drugiej pozycji, bo strata do bawarczyków jest zdecydowanie za duża i tylko jakiś kataklizm Bayernu mógłby coś zmienić. Widać po piłkarzach Jurgena Kloppa, że są w wysokiej formie i idą jak burza od początku rundy rewanżowej. Najpierw roznieśli na wyjeździe ekipę z Bremy 5:0, tydzień temu gładko 3:0 wygrali z Norymbergą. Warto podkreślić, że polacy znowu są w głównej roli. Błaszczykowski ma w tych dwóch meczach trzy bramki, Lewandowski dwie, a Piszczek dwie asysty. Borussia na wyjazdach w Bundeslidze gra bardzo solidnie. Przegrali tylko jeden mecz, cztery zremisowali, pięć wygrali. Z kolei Aptekarze uchodzą za jedyną drużynę niepokonaną w lidze u siebie. Własne boisko na pewno jest atutem gospodarzy, jednak to ostatnie spotkania bezpośrednie są zdecydowanie na korzyść przyjezdnych. Trzy na cztery ostatnie mecze wygrało BVB. Na Signal Iduna Paark w rundzie jesiennej było 3:0 dla Borussi. Stawiam tym samym na zwycięstwo podopiecznych Kloppa, a liczę na dobre widowisko, gdyż obie drużyny wystąpią w niemal najsilniejszych zestawieniach.






